a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Derek Baratheon



 

 Derek Baratheon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
242
Join date :
16/03/2014

PisanieTemat: Derek Baratheon   Sro Mar 19, 2014 9:53 pm


Derek Baratheon










Wiek:
26 DNI IMIENIA
Miejsce urodzenia:
KONIEC BURZY
Ród:
BARATHEON
Stanowisko:
STARSZY BRATANEK LORDA BARATHEONA,
DOWÓDCA PIECHOTY ZIEM BURZY

Aparycja

- Nie wyglądasz jak Baratheon, młody człowieku – powiedziała jedna z dam siedzących przy stole. Derek przeniósł na nią wzrok, po czym zdał sobie sprawę, że zaraz rozpocznie się jedna z tego typu dyskusji, których nienawidzi najbardziej. – Prędzej powiedziałabym, że masz w swoich żyłach krew Lannisterów.
Derek skrzywił się wyraźnie na wzmiankę o inności krwi. Nie to, żeby nie przepadał za lwami, nic wszak do nich nie miał, jednak rozmowy o wyglądzie zazwyczaj schodziły na te właśnie tory i Derek miał poniekąd już dość nazwiska lordów Casterly Rock.
- Nie mam, tak twierdzą zarówno moja matka jak i mój ojciec – odparł chłodno.
- A to ciekawe! Ta blond czupryna chyba była powodem wielu plotek! – zaśmiała się perliście inna z dam. Derek zbył to milczeniem.
- Trzeba jednak przyznać, że oczy i budowę ma takie, jak na Jelenia przystało. Ten błękit chyba się znowuż tak często nie zdarza – stwierdziła pierwsza kobieta, potwierdzając sobie swoje słowa poprzez przytakiwanie.
- Dodatkowo te silne ramiona! Choć nie jest wyższy od mojego pana męża, to jednak mogę stwierdzić, że zbyt niski też nie jest. Średni wzrost, niespecjalnie się wyróżnia pod tym względem – pokiwała głową kolejna dama. Dziki Jeleń stwierdził, że chyba ma już dość tej rozmowy, więc powoli począł się oddalać od stołu, jednak im dalej stawiał swoje kroki, tym głośniejsze były omawiające go kobiety. Jakby nie chciały, by przypadkiem uronił jakiekolwiek słówko z ich poważnej rozmowy!
- Twarz ma wyjątkowo interesującą, ale to jednak żołnierz, nawet to kształtne lico mu zniszczą z pomocą topora – zmartwiła się druga kobieta.
- Ale podbródek pozostanie taki sam! I zarost podobnie, chyba że przetną mu głowę, wtedy raczej nic się nie ostanie – Jeden głos przebijał kolejny. W końcu panie doszły do wniosku, że nawet, jeśli to jedynie dowódca piechoty i żołnierz, który może w każdej chwili stracić życie, to jednak dobrze wygląda i nadałby się jako materiał rozrodczy dla ich córek. Tylko wciąż problem z tą bękarcią czupryną… Przy okazji zazwyczaj przychodził na wszelkie uczty wprost z placu ćwiczebnego, starał się odnajdować w konwenansach ubioru, toteż nosił wszystkie czarne wamsy obszyte złotą nicią. Wielu mówiło, że wyglądał jak ozłocony żałobnik. Gdyby nie herb Baratheonów na piersi oraz wzrok, którym daje wszystkim do zrozumienia, kim naprawdę jest, można by go było przez przypadek pomylić z którymś z rodów pobocznych. Wszak Jeleń bez czarnych kędziorów to nie Jeleń.


Biografia


Wszystko zaczyna się burzliwej nocy, kiedy to z łona żony brata lorda Baratheona narodziło się ich drugie dziecko, a zarazem pierwszy syn i dano mu na imię Derek. Chłopak rósł jak na drożdżach. Może nie był nigdy tak wysoki, jak jego kuzyni, czy nawet tak przystojni jak oni, ale miał dobre cechy związane z wyglądem. Dużo dobrych cech, prócz jednej – włosów, które zawsze wzbudzały wątpliwości.

To właśnie te włosy sprawiały mu najwięcej problemów przez dłuższą część jego żywota. No bo jak to, Baratheon, a włosy złote jak u Lannistera? Matka, która owszem, posiadała włosy złote jak pszeniczne kłosy w porze żniw, stała się w pewnym momencie obiektem plotek. Z kimże mogła spłodzić takiego bękarta? Podejrzani byli wszyscy. Nazywano ją latawicą jeszcze długo po tym, jak maester wytłumaczył w czym leży problem. Czasem zdarzało się, to taki jeden przypadek na wiele, że dziecko, nawet mimo cech rodowych, które powinno nabyć, nie zawsze ma taką szansę. Wszak żonę brata lorda powinno traktować się jako wzór cnót, którym zresztą była. Plotki nieco ucichły, ale temat nie zniknął.

Dużą część swojego dziecięcego żywota Derek spędził w majątku rodziny Tarth. Przyjaźnił się z dziedzicem, jego siostra z początku niewiele go interesowało, zresztą, trudno się dziwić, pojawił się tam, mając lat siedem ona zaś była jeszcze młodsza. Już wkrótce i tak miała zniknąć z jego widoku jako późniejsza wierna towarzyszka jego kuzynki, Allyi. W tym czasie Derek wychowywał się u boku Selwyna, dziedzica Evenfall Hall. Razem ćwiczyli walkę, gonili się po całej wyspie, wymykali się na noc do zakątków, o których nie wiedział prawie nikt… Selwyn z pewnością był bardziej utalentowany w wielu sztukach, w pojedynkach też bił Dereka na łopatki, jednak w miarę upływu czasu młody Baratheon polepszał swoje umiejętności. W końcu udało mu się powalić na kolana także młodego dziedzica. Do Końca Burzy wrócił w wieku piętnastu lat. Rok później zdobywał swoje ostrogi.

Stryj Dereka, lord Baratheon, już wkrótce zaczął postrzegać swojego bratanka jako potencjalnego dowódcę którejś z formacji Końca Burzy. Wiedział, że chłopak się stara, by jak najlepiej wypaść w jego oczach. Pewne wydarzenie na chwilę zachwiało jednak wiarą młodziana.
Ćwiczył tego dnia wraz z dwoma synami zarządcy. Z początku wszystko szło zgodnie z planem. Nie musieli się do siebie odzywać, nie padały żadne uwagi, ale tylko do czasu. Gdy Derekowi udało się pokonać obu braci naraz, zaczęły się wyzwiska. Że jego matka jest latawicą? Że jest bękartem? Nie mówili tego na tyle głośno, by mógł usłyszeć ktokolwiek inny, niż ten, do którego słowa były adresowane. Z początku starał się to zignorować, jednak im dłużej to trwało, tym trudniej było mu się powstrzymać od reakcji. Jedno zdanie przyprawiło go o białą gorączkę. „Brudna krew, musiał go spłodzić jakiś pasterz…”. Nie wiedział, dlaczego akurat te słowa przechyliły szalę goryczy. Chwycił swój nóż i z jego pomocą rozciął sobie dłoń. Podszedł do starszego z braci, nie zranioną ręką złapał go za kark i gwałtownie przybliżył do zakrwawionej dłoni.
- Sprawdź, czy smakuje jak bękarcia.
Scena trwała przez dłuższą chwilę. Drugi z braci kompletnie zgłupiał, nie wiedząc, jak zareagować. Starszy syn zarządcy miał już pluł już krwią Baratheona, gdy na placu pojawili się zarządca i ojciec Dereka. Szybko ich rozdzielono. Młody Jeleń oswobodził się z ojcowskiego uścisku i bez słowa opuścił plac.
Rozmowa ze stryjem trwała krótko. Szybko zdano mu relację z całego zdarzenia.
- Słyszałem, że zdenerwowałeś się na synów zarządcy. Nie utrzymałeś nerwów na wodzy.
Derek milczał. Nie miał ochoty komentować tego zdarzeniu, mając wrażenie, że i tak stoi na przegranej pozycji.
- Wiesz zapewne, że takie zachowanie nie przystoi członkowi szlachetnego rodu – kontynuował lord. – Wiesz też, że dowódca nie powinien przejmować się takim słowem, jak bękart. Nie można płakać, ale… tym, co zrobiłeś udowodniłeś jednocześnie swoją słabość i siłę.
Bratanek lorda uniósł wzrok. Był w kropce. Co miał zrobić? Cieszyć się, czy też nie?
- Postanowiłem jednak przychylić się do tego, co widziałem przez cały ten czas. Zostaniesz dowódcą piechoty. Jutro twój dwudziesty dzień imienia, prawda?

- Gdzie jedziesz, synu?
- Tully napadli na Arrynów, matko. Jadę z Aylwardem. Ktoś musi pilnować piechoty. Nie martw się, wrócę.

- Dlaczego na nas napadli?
- Nie wiem, matko, ale napadli. Musimy bronić granic. Wrócę niedługo.

Powrót do Końca Burzy okazał się jednym z tych momentów, w których przyspiesza i oddech i koń. Po raz drugi wrócił bezpiecznie do domu. Bogowie jednak mają go w swojej opiece.


Ekwipunek


Skórzanka, napierśnik, długi miecz, mała tarcza, czarne rękawice, sygnet rodowy, kilka kompletów ubioru z wyszytym na piersi herbem Baratheonów, bułany ogier Demetriusz, sakiewka, wisior w kształcie siedmioramiennej gwiazdy.

acidbrain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Derek Baratheon   Sro Mar 19, 2014 11:22 pm

Dość... ciekawy avatar. Wstępnie akceptuje, jeśli administracja nie będzie miała uwag to nada kolorek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Derek Baratheon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» (NPC) Lord Torrhern Brandon Baratheon
» Kronika rodu Baratheon
» Lianne Marsei Baratheon
» Orys Baratheon
» Otton Baratheon

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Spis ludności :: Kobiety i Mężczyźni-