a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Chata Lucasa



 

 Chata Lucasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Włości Korony
Skąd :
Wioska niedaleko Rosby
Liczba postów :
2
Join date :
05/06/2016

PisanieTemat: Chata Lucasa   Pią Cze 10, 2016 3:16 pm

Kilkanaście metrów kwadratowych powierzchni obitych grubymi deskami i pokrytych czymś przypominającym przyklejoną tkaninę stanowi dach nad głową postawnego rolnika już od ponad dekady. Coś na kształt strzechy w miejscu dachu wydawało się być najlepszym określeniem na pokrycie sufitu chatki. Środek też nie świadczył o większej ingerencji człowieka w przypadku dekoracji. Wewnątrz znajdowały się dokładnie dwa pomieszczenia – niewielki salon z przedsionkiem oraz sypialnia. Pierwsze z nich charakteryzowało się wyłącznie większym stołem z grubym obiciem, do którego dostawiono trzy masywne krzesła. Można dostrzec gołym okiem, że wykonawca tej architektury wraz z wyposażeniem budowli stawiał wyłącznie na żywotność jej zawartości. Obok gdzieś stało kilka świec, talerzy ze sztućcami oraz dodatkowe bibeloty potrzebne do codziennego życia. A do całości należałoby dorzucić ustawiony w kącie piec z odprowadzeniem do kominka. Była to chyba jedna z niewielu rzeczy w środku, która została wykonana ze zbitego żelaza. Pokój nocny to klitka mieszcząca łóżko ze słomy na podwalinach drewnianych nóżek. Prześcieradło zrobione zostało ze skóry koziej, a mieniło się bielą niesamowicie. Warto jeszcze wspomnieć o półce z trzema szufladkami. Poza przybytkiem, kilka metrów od drzwi wejściowych stała budka z narzędziami, no i wychodek. Reszta to już dalekie pola zbóż oraz poletka z warzywami, które trzeba jak co roku zebrać w okresie żniw. Nic dodać, nic ująć. "Prezent" wręczony od lokalnego właściciela ziemskiego wydawał się być niczym wyjątkowym. I tak właśnie było, aczkolwiek zdesperowany człowiek bez własnych czterech kątów byłby w stanie przyjąć jakiekolwiek schronienie. Może jedyną cechą pozytywną takiej lokacji było to, że biedni farmerzy nie musieli się wlec do miejsca pracy przez długi czas. Z drugiej strony jednak mogło to równie dobrze wprowadzać w depresję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Liczba postów :
139
Join date :
10/04/2013

PisanieTemat: Re: Chata Lucasa   Pon Cze 20, 2016 5:04 pm

    Wątek prowadzi Elstan Tyrell


Nad Królewskie Włości nadciągnęły ciężkie niby ołów chmury – wraz z nimi tutejsze ziemie nawiedził deszcz, zimny i twardy jak spadające z nieba kamienie. Ściana wody od świtu uniemożliwiała jakąkolwiek widoczność – lecz któż w taką pogodę opuszczałby schronienie, jakie oferowała strzecha, ciepło ognia i (przy odrobinie szczęścia) gorąca strawa? Minęło południe i nadchodził wczesny, zimowy wieczór – wraz z nim chmury przerzedziły się nieco, deszcz zaś przybrał formę lekkiej mżawki, która osiadała na opadłych jesienią liściach i ogołoconych krzewach. Droga – delikatnie zakręcana nitka biegnąca między polami – zamieniła się w rozmokłą, glinianą wstążkę, gdzieniegdzie poprzetykaną kamieniami. Nikt o zdrowych zmysłach nie udałby się w konną podróż równie rozmiękłym traktem…
… a jednak na wilgotnym, zachodnim horyzoncie pojawiła się niewielka, ruchoma kropka – wraz z kolejnymi, mijającymi chwilami czarny punkcik stawał się coraz większy i większy, by w końcu przybrać formę przemoczonego do suchej nitki jeźdźca. Spod kopyt konia, spienionego i wyraźnie zmęczonego szaleńczą jazdą, uskakiwało błoto oraz drobne kamienie – zwierzę w każdej chwili mogło się poślizgnąć i skręcić kark albo sobie, albo mężczyźnie, który pochylał się w siodle z determinacją. Mokre włosy jeźdźca miały barwę dojrzałego zboża i szczelnie oklejały czaszkę, co jeszcze bardziej uwypuklało duże, przerażone oczy nieznajomego – jego ubiór, choć nie należał do szczególnie kosztownych, wyróżniał się czystością i dobrym krojem wyraźnie dopasowanym do sylwetki. Płaszcz, równie mokry co włosy, pod szyją spinała srebrna brosza w kształcie dwóch rozpostartych skrzydeł – ogólne wrażenie zaburzał jedynie wams, rozdarty na lewym boku i… wyraźnie skrwawiony. Plama zdawała się rosnąć w oczach, podobnie jak malujący się na twarzy jeźdźca ból, który ustąpił dopiero przed przebłyskiem… nadziei? Wzrok mężczyzny dostrzegł niewielką chatę oddaloną o ledwie kilkaset jardów – konny ściągnął lekko wodze rumaka i nakierował zwierzę wprost na chatkę, gnając na przełaj rozmokłych pól. Martwą ciszę przerywało jedynie zmęczone chrapanie konia i ponaglający szept jeźdźca, rozpraszający się w świszczącym pędzie.
Kilkadziesiąt jardów.
Mężczyzna rzucił prędkie spojrzenie przez ramię, zupełnie jakby gotów był kogoś dostrzec za swymi plecami – horyzont pozostał jednak martwy i nieruchomy.
Kilkanaście jardów.
Jeździec pociągnął lekko za końskie wodze, spowalniając tym samym szalony galop rumaka – ostatnie jardy zwierzę pokonało truchtem, by w końcu zatrzymać się przed drzwiami chaty. Konny zsunął się z siodła z najwyższym trudem, mimowolnie wykrzywiając przy tym usta – jego dłoń mimowolnie powędrowała ku skrwawionemu bokowi, jednak mężczyzna nie zatrzymał się i po kilku krokach już stał u drzwi, uderzając w nie pięścią.
- Jest kto w środku?! Proszę o wikt i opierunek! Nie mam broni, jestem sam, otwórzcież, jeśli macie Bogów w sercu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Chata Lucasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Serce zakazanego lasu
» Chata szalonego szamana
» Tymczasowa "Chata Wróżki"
» Wrzeszcząca Chata
» Chata Druida

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Włości Korony-