a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Żegluga



 

 Żegluga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Włości Korony
Liczba postów :
465
Join date :
23/03/2013

PisanieTemat: Żegluga   Czw Kwi 17, 2014 8:23 am


Żegluga


Żegluga nie jest silnie rozwinięta w Westeros, na co mają wpływ uwarunkowania geograficzne kontynentu. Choć historia jest ściśle powiązana z przybyszami zza wody: od Pierwszych Ludzi poczynając, przez Andalów, aż do Aegona Zdobywcy, sztuka morskich podróży zwykle ustępowała bardziej palącym potrzebom, choćby skupieniu się na rolnictwie, by przetrwać zimę. O ile rybołówstwo jest wielce cenione w Siedmiu Królestwach, a polowanie na wieloryby zajęciem niezwykle lukratywnym, o tyle przeniesienie konfliktów między Wielkimi Rodami na taflę wód wydaje się niewykonalne. Wojna z udziałem okrętów polega właściwie li tylko na dwóch rozwiązaniach: rajd na brzeg lub przerzut wojsk. Kiedy już dochodzi do bitwy poza lądem, taktyka jest jedna - dopłynąć do wroga i go staranować, w rozwiniętej wersji (czyli, kiedy unika się taranowania), wystarczy dokonać abordażu. Jednostki pływające często przechodzą z rąk do rąk, niektóre mają za sobą długą historię zmian bandery.
Prawdziwe bitwy morskie miałyby szanse zaistnieć wyłącznie w przypadku wojny totalnej, a takiej Westeros dawno nie uświadczyło i nic nie wskazuje, by miało. Inaczej niż z działaniami zbrojnymi ma się sytuacja morskiego handlu, a przede wszystkim transportu z perspektywy oddolnej. Przemyt i piractwo dobrze prosperują, zwłaszcza w obliczu braku morskiej dyscypliny Siedmiu Królestw. Nie należy zapominać o grabieży brzegu - głównym źródle utrzymania Żelaznych Wysp.
W Westeros praktykowana jest więc przede wszystkim żegluga przybrzeżna, ceni się jednostki o napędzie wiosłowym. Tam, gdzie to możliwe, korzysta się także z żeglugi rzecznej, rzadziej w celach podróżniczych, a głównie do przerzutu towarów. Wyjątkiem są tu największe z rzek jak Mander, Blackwater czy obie odnogi Tridentu.
Statki oraz okręty są niepewną formą lokowania kapitału. Jak to mawiał pewien przedsiębiorca: lepiej inwestować w kurwy niż w statki, bo kurwy rzadziej toną. I jest to prawda - strata nawet jednego statku, czy tym bardziej okrętu jest równoznaczna z wyrzuceniem do wody skrzyni złota. Chorąży, których ziemie obejmują linie brzegową nie dysponują więcej aniżeli jednym, dwoma, maksymalnie trzema okrętami. I to nie w celu działań zbrojnych, a obrony przed piratami.


W kwestii jednostek pływających szlachetne rody Westeros są niezwykle uzależnione od Chorążych. Choć same utrzymują pewną stałą liczbę okrętów (rozproszonych, dodajmy), zebranie armady z prawdziwego zdarzenia jest dla nich procesem długim, wymagającym szeregu ustępstw politycznych i ekonomicznych, a w efekcie rzadko kiedy opłacalnym. Skrajnym przykładem tego mechanizmu są Tyrellowie, którzy z jednej strony uchodzą za posiadaczy sporej floty, z drugiej nie są w stanie jej zmobilizować bez przyzwolenia zaprzysiężonych.
Wschód kontynentu co prawda finansuje również niewielką liczbę statków do dalszych wypraw, do utrzymywania kontaktu handlowego z Essos, niestety żaden władca Westeros nie mógłby się mierzyć z królami wód zza Wąskiego Morza. Dla porównania, podczas gdy najznamienitsze rody Westeros, jak Lannisterowie, utrzymują stałą flotę liczącą w porywach od 20 do 30 okrętów (głównie galer), Starożytna Gildia Handlarzy Przypraw w Essos ma ponad 1200 statków długodystansowych, zaś Trzynastu z Qarth dysponuje łącznie blisko tysiącem jednostek, głównie handlowych, ale mogących z łatwością zostać dostosowanymi do potrzeb wojennych. Przy takich dysproporcjach handel ze Wschodem jest w rzeczywistości dyktowany na warunkach tylko jednej ze stron.
Z powodu względnie małej liczby jednostek, podróż statkiem jest droga, a jeśli ktoś już się na nią decyduje, po prostu staje się pasażerem bez możliwości wybierania kierunku; statki mają wytyczone trasy, za dodatkową opłatą można wejść na ich pokład i zejść w porcie, do którego przybiją w ramach liniowego rozkładu. Nawet szlachetnie urodzeni (o ile nie dysponują własnymi jednostkami) rzadko otrzymują sposobność do traktowania jednostek wodnych rekreacyjnie. Posiadanie statku na własność, choćby małego, to powód do dumy... i ogromne, stale generowane koszty. Pozwalają sobie na to jedynie członkowie Wielkich Rodów i rodziny królewskiej, wysocy rangą urzędnicy. Cała reszta statków nie jest własnością prywatną, a służy według mocno napiętego harmonogramu.


Przyjmuje się, że w Siedmiu Królestwach największymi armadami dysponują:

  • na zachodzie Żelazne Wyspy: flota złożona głównie z langskipów, doskonała do rajdów, mniej skuteczna w bitwach morskich. Przy zwołaniu sił Chorążych największa w Westeros,
  • na wschodzie Królewska Przystań: flota powszechnie uważana za niezwyciężoną, z największą ilością dromon i jedyna zdolna do szybkiej mobilizacji w wypadku zagrożenia,
  • na południu Arbor: flota Redwynów złożona z dużej liczby małych okrętów z ogromną ilością jednostek pomocniczych. Największa stała flota skupiona pod wspólną banderą, jednocześnie najbardziej rozdrobniona i trudna w mobilizacji,
  • na północy nikt nie dominuje wód. Poza Żelaznymi Ludźmi rzadko kto jest w stanie nawigować w tamtejszych warunkach.








Ostatnio zmieniony przez Fire and Blood dnia Sro Wrz 23, 2015 12:49 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Liczba postów :
465
Join date :
23/03/2013

PisanieTemat: Re: Żegluga   Czw Kwi 17, 2014 8:23 am


Typy statków



galera

Jednostki o napędzie wiosłowym zwykle wspomaganym przez żagle (choć zdarzają się także galery bezżaglowe), wykorzystywane zarówno w działaniach zbrojnych, handlu i piractwie, z samego założenia jednak mające służyć jako okręty, tym samym o rozmiarach większych od jednostek rybackich. Galery są najczęściej spotykanymi jednostkami we flotach Siedmiu Królestw. Nie dlatego, że są najtańsze (bo nie są), ale dlatego że są najskuteczniejsze w realiach Westeros, sprawdzone i na dobra sprawę niezastąpione. Mają smukły kształt, stosunek ich szerokości do długości wynosi średnio 1:6, co pozwala im rozwijać duże prędkości kosztem ograniczenia ładowności. Ze względu na ten fakt, małe zanurzenie i niski profil rzadko są wykorzystywane do rejsów po otwartych wodach – stosuje się je przy żegludze nadbrzeżnej, do transportu wojsk i abordażu. Główną (a właściwie jedyną) bronią galery jest taran na dziobie, którym można wpłynąć na burtę lub we wiosła wrogiej jednostki. Występują w wariantach jedno- i rzadziej dwu- lub trójrzędowych. Klasa ta obejmuje bardzo szerokie przedziały rozmiarów; podczas gdy małe galery nie przekraczają 20-25 metrów, największe mogą osiągać nawet 50 metrów; toteż określenie standardu jest skrajnie trudne. Liczba wioseł przypadających na burtę może wynosić od 20 nawet do 50, przy czym w zależności od rozmiarów i masy do obsługi jednego wiosła w skrajnych przypadkach potrzeba nawet 8 ludzi. Typowa wojenna galera Westeros wymaga około 70-100 wioślarzy, czyli po 1-3 na wiosło, i może przenieść dodatkowych 70 żołnierzy, a jej długość szacunkowo da się określić na 25-50 metrów. W Westeros nie buduje się liniowo galer więcej niż dwumasztowych z powodu ograniczeń technologicznych. Honor Oldtown słynny okręt rodu Hightower i zarazem jeden z największych, jakie kiedykolwiek pływały po wodach Siedmiu Królestw, jest ogromną galerą z czterema pokładami, tym samym bije rozmiarami nawet dromony.


langskip

Odmiana galery, jednak różna od niej na tyle, by wytyczać oddzielną klasę. Stanowią podstawę floty Żelaznych Ludzi, choć okazyjne wykorzystują je także inne siły Siedmiu Królestw. Langskipy są jeszcze smuklejsze od galer (stosunek długość-szerokość 7:1), przy tym mniejsze, z otwartym pokładem, zawsze jednorzędowe i posiadają jeden maszt z szerokim żaglem umiejscowiony w połowie długości. Mają budowę symetryczną: dwa stery oraz dwa dzioby i brak rufy. Takie rozwiązanie pozwala w dowolnej chwili odwrócić kierunek rejsu bez konieczności wykonywania manewru zawracania jednostką. Konstrukcyjnie langskipy oferują możliwość zarówno długich morskich wypraw, a nawet podróży oceanicznych, jaki i żeglugi rzecznej. Są bardzo szybkimi jednostkami o lekkim kadłubie, przeznaczonymi do błyskawicznego napadu grabieżczego na ziemie wroga. Długość langskipów mieści się w przedziale 25-45 metrów, a liczba wioseł jest ich cechą klasyfikującą. Według tego kryterium langskipy można podzielić na snekkary (15-20 par wioseł), skeidy (25-30 par wioseł) oraz drakkary (powyżej 30 par wioseł).


Koga

Dosyć duży żaglowiec o konstrukcyjnym przeznaczeniu handlowym, w Westeros wcale nierzadko bezpośrednio dostosowywany do celów wojennych mimo poważnego ograniczenia, jakim jest napęd żaglowy (przy żegludze przybrzeżnej, najczęściej potrzebnej w bitwach Siedmiu Królestw, mniej elastyczny od wioślarskiego). Kogi wyposażone są w jeden maszt i dużą ładownię, co czyni z nich niezbędne narzędzie logistyczne. Mają pękate kadłuby, dwa razy mniej smukłe od galer, zwykle także posiadają specjalny typ nadbudówki na dziobie oraz rufie (kasztele) z dodatkowymi pomieszczeniami bądź składami magazynowymi. Chociaż nie są tak zwrotne jak galery, nie wspominając już o langskipach, lepiej się sprawdzają w podróżach długodystansowych oraz w celach transportowych (m.in. uzbrojenia). Koga częstokroć stanowi podstawę zgrupowań dla okrętów majętnych Chorążów, których ziemie mają dostęp do morza. Wówczas w razie potrzeby służą do pościgów za piratami oraz przemytnikami. W większych flotach bywają nieocenionymi jednostkami pomocniczymi. Największą zaletą kog jest ich uniwersalność, a w każdym powierzonym zadaniu sprawdzają się co najmniej dobrze. Kogi są cenione także w Essos.


Karaka

Trójmasztowe żaglowce o zastosowaniu bojowym, najczęściej odgrywające rolę okrętów eskortowych dla statków handlowych podczas trampingu oraz w trakcie transportu wojsk. Dawniej służyły podczas wypraw odkrywczych, obecnie małe karaki znaleźć można w rękach dobrze prosperujących piratów bądź korsarzy. Przystosowane zostały do odbywania długich (nawet wieloletnich) podróży: spora ładowność, głębokie zanurzenie, stabilna konstrukcja zdolna opierać się sztormom. Niestety przez brak napędu wiosłowego są silnie zależne od kaprysów natury, stąd ustępują popularnością galerom, które w większości sytuacji są w stanie je wymanewrować. Karaki mają charakterystyczny kształt, zaokrągloną rufę oraz tylną nadbudówkę wyższą od przedniej. Średnie jednostki tej klasy potrzebują około 40-50 załogantów i mogą przewozić nawet 100 pasażerów (również żołnierzy), większe biorą na pokład 150 żołnierzy. Czteromasztowe karaki, hipotetycznie możliwe w konstrukcji, nie występują bądź prawie nie występują w Westeros, ponieważ nigdy nie było na nie zapotrzebowania, a fundusze potrzebne na ich produkcję lepiej przeznaczyć na budowę praktyczniejszych dromon. Typowe ugrupowanie handlowe Essos-Westeros składa się z kilku obładowanych towarem kog i karaki niosącej żołnierzy do ochrony.


dromona

Największe spośród okrętów Westeros, budzące największy respekt, najbardziej pożądane przez morskie potęgi i oczywiście najdroższe. Budowie dromonów przyświeca jeden cel: totalne opanowanie wód. Posiadają dwa wysokie maszty z ogromnymi żaglami oraz dwa rzędy ciężkich wioseł. Tak duża konstrukcja wymaga odpowiedniej koordynacji, dlatego na dromony zabierani są bębniarze wyznaczający rytm wiosłowania. Oprócz taranów (dziobowych i/lub bocznych) wyposażone są także w balisty bądź katapultę, a ich górne pokłady zostały dostosowane do potrzeb stanowisk strzeleckich łuczników. Dromony mogą pomieścić nawet 300 i więcej ludzi, zaś ich kadłuby, co w Westeros dość niespotykane, wzmacnia się żelaznymi obiciami czy nawet pokrywa płytowym pancerzem. Z budową dromon wiążą się ogromne nakłady, co za tym idzie – ich posiadanie to także sprawa prestiżu: wykorzystuje się je podczas parad w ramach manifestacji siły oraz do zastraszania wroga. Dromona może wpłynąć na los każdej bitwy i jest wystarczająco samodzielną, by poradzić sobie z grupą mniejszych okrętów bez wsparcia. Skonstruowanie i pełne wyposażenie nawet jednego takiego okrętu to konieczność wydania małej fortuny. Na podobną inwestycję pozwalają sobie tylko najbogatsze spośród Wielkich Rodów. Dromony są chlubą floty Królewskiej Przystani. I koszmarem tych, którzy muszą im stawić czoła.


łabędzi statek

Ogromne (można zaryzykować stwierdzenie: największe na świecie) statki budowane przez enigmatycznych ciemnoskórych ludzi na Wyspach Letnich. Właściwie nie wiadomo, jaką noszą nazwę, a określenie statki-łabędzie bądź łabędzie statki to wymysł Siedmiu Królestw bazowany na kształcie dziobu oraz wielkich, białych żaglach przypominających ptasie skrzydła. Konstrukcja tych jednostek jest zupełnie niepojęta dla mieszkańców Westeros. Wiadomo tylko, że są zdolne do odbywania z niesamowitą prędkością bardzo dalekich podróży. Statki łabędzie nie wydają się być jednostkami przeznaczonymi do walki, choć na pokład każdego z nich można zabrać małą armię.





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Żegluga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Żegluga

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja forum :: dział fabularny-