a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Historia Westeros



 

 Historia Westeros

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Włości Korony
Liczba postów :
465
Join date :
23/03/2013

PisanieTemat: Historia Westeros   Sro Kwi 27, 2016 10:04 pm


Historia Westeros



Poniższe informacje to spis najważniejszych wydarzeń z dziejów Westeros, a także Essos, które miały bezpośredni wpływ na przyszłe Siedem Królestw. Historia Królestwa Zachodzącego Słońca pełna była wojen, konfliktów i innych, znacznie radośniejszych wydarzeń, których nie udało się tutaj umieścić, lecz je można odnaleźć w temacie Krainy Siedmiu Królestw oraz poszczególnych kronikach rodowych.

Temat wciąż jest w budowie. Będzie uzupełniany na bieżąco.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Liczba postów :
465
Join date :
23/03/2013

PisanieTemat: Re: Historia Westeros   Sro Kwi 27, 2016 10:05 pm


Era Świtu



prehistoria

Niewiadomo kiedy powstał świat, co nie powstrzymuje maesterów przed poszukiwaniem odpowiedzi na to pytanie - niektórzy sądzą, że liczy on sobie czterdzieści tysięcy lat, inni szacują jego wiek na pięćset tysięcy, albo nawet więcej. Dat nie zapisywano jednak w żadnej księdze, w pierwszej erze tego świata, Erze Świtu, nikt nie potrafił pisać. Wschodnie krainy zamieszkiwały prymitywne i barbarzyńskie plemiona, na co wskazują najstarsze teksty zawierające zaledwie okruchy wiedzy, spisane przez Andalów, Valyrian, czy Ghiscarczyków. Westeros jednak, przed przybyciem ludzi, zamieszkiwały jedynie dwa ludy: Dzieci Lasu i Olbrzymy.


ca. 12 000 lat przed Lądowniem Aegona

Wedle najbardziej wiarygodnych źródeł przechowywanych w Cytadeli na południowych krańcach Westeros pojawił się nowy lud, który przeszedł przez pas lądu przecinający Wąskie Morze i łączący wschodnie krainy z ojczyzną olbrzymów i Dzieci Lasu. Powód do dzisiaj nie jest nikomu znany, lecz tysiące Pierwszych Ludzi dotarło do nowego lądu i zaczęło się osiedlać, a z upływem dziesięcioleci parli coraz bardziej na północ. Pierwsi Ludzie jęli toczyć wojnę z Dziećmi Lasu, w przeciwieństwie do których używali broni z brązu, budowali wioski oraz forty pierścieniowe, uprawiali także ziemię. Dzieci Lasu, wedle legendy, zgromadziły zielonych jasnowidzów, którzy dzięki swej magii zniszczyli lądowy most łączący Westeros z Essos i tak też powstały Stopnie. Niektórzy maesterzy sądzą, ze była to jednak przyczyna trzęsienia ziemi, bądź nagłym osunięciem się terenu.
Wojna między Pierwszymi Ludźmi, a Dziećmi Lasu trwała całe pokolenia.


ca. 10 000 lat przed Lądowaniem Aegona

Po latach wyniszczającej wojny, którą zmęczeni byli zarówno Pierwsi Ludzie, jak i Dzieci Lasu, dzięki interwencji najmądrzejszych przedstawicieli obu ras, doszło do spotkania wielkich bohaterów oraz władców walczących stron na wyspie Oko Boga. Dzieci Lasu zdecydowały się oddać Pierwszym Ludziom wszystkie ziemie Westeros, poza najgłębszymi puszczami, w zamian za obietnicę, iż nie będą oni wycinać czardrzew. We wszystkich czardrzewach na wyspie wyrzeźbiono twarze, aby bogowie byli świadkami zawarcia Paktu.
Z chwilą zawarcia Paktu skończyła się Era Świtu, a rozpoczęła Era Herosów.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Liczba postów :
465
Join date :
23/03/2013

PisanieTemat: Re: Historia Westeros   Sro Kwi 27, 2016 10:05 pm


Era Herosów



ca. 10 000 lat przed Lądowaniem Aegona

Uznaje się, że Era Herosów ma swój początek od Paktu i trwała całe tysiąclecia, podczas których dzieci lasu i Pierwsi Ludzie żyli obok siebie w pokoju. Pierwszym ludziom oddano rozległe ziemie, dzięki czemu zyskali miejsce, by się rozwijać, a ich władztwo sięgało brzegów Morza Letniego i Krainy Wiecznej Zimy. Z czasem Pierwsi Ludzie porzucili swe bóstwa na rzecz bogów Dzieci Lasu, za wyjątkiem Utopionego Boga na Żelaznych Wyspach, przejęli ich zwyczaje.
Okres ten w historii Westeros nazywany jest tak ze względu na znamienitych mężczyzn oraz kobiety, jacy żyli w tych czasach. Był to okres, gdy tworzyły się podwaliny państw, będących przodkami dzisiejszych Siedmiu Królestw. Brandon Budowniczy, Garth Zielonoręki, Lann Sprytny i Durran Smutek Bogów zapisali się w legendach, lecz wedle maesterów w opowieściach o nich więcej jest zmyśleń, niż prawdy. W tej erze Durran dał początek dynastii Durrandonów i zbudował Koniec Burzy. Poza legendarnymi królami, w historii zapisali się bohaterowie tacy jak Symeon Gwiezdnooki, Serwyn od Zwierciadlanej Tarczy.


ca. 8 000 lat przed Lądowniem Aegona
DŁUGA NOC

Zima, która wówczas nastała była najstraszniejszą, najzimniejszą i najdłuższą w historii całego Westeros, trwała przez całe pokolenie, podczas którego ludzie rodzili się, dorastali umierali, nigdy nie widząc. Niektóre z opowieści mówią nawet, że na północy ludzie żyli nie dostrzegali nawet światła dnia. Istnieje wiele dowodów na to, że rzeczywiście miała ona miejsca - potomkowie Rhoynarów znają opowieści o wielkiej ciemności, która skuła lodem Matkę Rhoyne, co opisuje Lomas Obieżyświat w swoim dziele Cuda stworzone przez człowieka; także Asshai odnaleźć można roczniki traktujące o podobnej ciemności i bohaterze, dzięki któremu została ona zwalczona.
Istnieją również historie, znacznie mniej wiarygodne, o istotach, które przybyły z Krain Wiecznej Zimny i to one przyniosły ze sobą zimno i tak potworny mrok. Według legend Inni, bo tak ich nazwano, dosiadali monstrualnych lodowych pająków oraz zmarłych koni, które wskrzeszali, by im służyły, podobnie jak wskrzeszali martwych, by walczyli po ich stronie.
Większość maesterów jest zdania, że koniec Długiej Nocy to po prostu legenda. Opowieści mówią o ostatnim bohaterze, który odnalazł wsparcie u dzieci lasu i był to punkt zwrotny, dzięki nim bowiem Pierwsi Ludzie zjednoczyli się, tworząc Nocną Straż, i byli w stanie stanąć do Bitwy Świtu oraz odnieść w niej zwycięstwo. Starcie to położyło kres strasznej zimie i zmusiło Innych do ucieczki do Krain Wiecznej Zimy.
Niektóre podania mówią też, iż owym ostatni bohaterem był Azor Ahai, który dowodził armią, dzierżąc wielki, ognisty miecz - Światłonoścę.

POWSTANIE MURU

Długa Noc dobiegła końca, Pierwsi Ludzie zaś, dzięki Branowi Budowniczemu, wznieśli budowę fortyfikacyjną - ogromny, zbudowany z lodu Mur. Legendy mówią, że dokonano tego z pomocą olbrzymów oraz dzieci lasu, dzięki czemu Mur utkany jest także ze starożytnej magii. Bracia z Nocnej Straży poprzysięgli bronić Muru i krain na południe od niego przed Innymi aż po wszeczasyy.
Bran Budowniczy wzniósł także inną, nie mniej wspaniała budowlę, a mianowicie Winterfell i dał początek dynastii królów Zimy i późniejszych lordów Winterfell - Starkom. Legendy przypisują mu także budowę Końca Burzy, również przy pomocy dzieci lasu, które natchnęły mury twierdzy swą magią.





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Liczba postów :
465
Join date :
23/03/2013

PisanieTemat: Re: Historia Westeros   Sro Kwi 27, 2016 10:06 pm


Historia Valyriańskich Włości



ca. 6 000 lat przed Lądowaniem Aegona
Powstanie Valyrii

Podczas gdy Krainy Zachodzącego Słońc odzyskiwały równowagę po Długiej Nocy, w Essos pojawiła się nowa potęga. Najprawdopodobniej właśnie na tym ogromnym kontynencie powstały najstarsze cywilizacje. Pierwsza z nich (pomijając wątpliwe pretensje Qarthu, yitijskie legendy o Wielkim Cesarstwie Świtu oraz opowieści o baśniowym Asshai, w których trudno jest oddzielić ziarna od plew) zakorzeniła się w Starym Ghis, mieście zbudowanym na niewolnictwie. Jego legendarnego założyciela, Grazdana Wielkiego, do dziś otacza się szacunkiem tak wielkim, iż do dziś chłopcom urodzonym w rodzinach właścicieli niewolników nadaje się jego imię. Wedle najstarszych zapisków to właśnie Grazdan stworzył maszerujące w zwartym szyku legiony, których żołnierze nosili wysokie tarcze oraz po trzy włócznie i były to pierwsze jednostki walczące jako zdyscyplinowane oddziały i dzięki tej własnie armii Stare Ghis podbiło otaczające je ziemie, a później ruszyło na podbój sąsiadów. Tak narodziło się pierwsze imperium, a jego dominacji przez wiele stuleci nic nie zagrażało.
Na potężnym półwyspie położonym po drugiej stronie Zatoki Niewolniczej pojawili się ni, którzy zniszczyli imperium Starego Ghis, jednakże nie położyli kresu wszystkim jego zwyczajom. Na początku ukrywali się na owym półwyspie, otoczonym potężnymi wulkanami znanymi jako Czternaście Płomieni; Valyrianie nauczyli się oswajać smoki, które pośród wulkanów odnaleźli i uczynili z nich najpotężniejszą broń jaką kiedykolwiek widział świat. Valyrianie utrzymywali, iż sami pochodzili od smoków i byli kuzynami tych, nad którymi panowali, a ich niezwykła uroda (włosy barwy złota lub srebra oraz oczy w różnych odcieniach fioletu) jest dowodem na to, że ich krew nie jest taka sama jak ta płynąca w żyłach innych ludzi. Dziś maesterzy starają się tę urodę wyjaśnić faktem, iż dzięki starannej hodowli zwierząt można osiągnąć pożądane rezultaty, lecz to nie tłumaczy powinowactwa ze smokami, któremu nie można było zaprzeczyć.
Powstały Włości Valyrian, którzy nie mieli królów. Każdy właściciel ziemski miał tam prawo głosu. Niekiedy powoływano archontów, by pomagali w rządzeniu, lecz lordowie posiadacze wybierali ich spośród siebie i tylko na określony czas. Rzadko dochodziło do tego, by jedna rodzina właścicieli ziemskich zdobywała przewagę nad innymi, lecz znane są i takie przypadki.
Pięć wojen, jakie stoczyli Valyranie ze Starym Ghis, gdy świat był  jeszcze młody, opiewają dzisiaj legendy. Te straszliwe pożogi kończyły się zawsze zwycięstwem Valyrian i dopiero podczas piątej, ostatniej wojny, Włości zdecydowały, że szóstej już nie będzie. Starożytne mury Starego Ghis zrównano z ziemią; kolosalne piramidy, świątynie i budynki mieszkalne oddano na pastwę smoczego ognia. Pola obsiano solą, wapnem i czaszkami. Wielu Ghisarczyków zabito, a niektórych Valyrianie wzięli w niewolę, by do śmierci im służyli.
Stare Ghis stało się częścią valyriańskiego imperium i z czasem zapomniano tam języka, którym mówił Grazdan i jęto posługiwać się starovalyriańskim.



ca. 1 500 - 1 000 lat przed Lądowaniem Aegona
Podbicie Wolnych Miast


Valyrianie przejęli od Ghiscarczyków jedną, niechlubną tradycję: niewolnictwo. Podbity przez nich lud stał się pierwszymi niewolnikami, lecz nie byli ostatnimi. Ogniste góry Czternastu Płomieni bogate były w złoża rud, jakich smoczy lordowie pożądali, miedź i cyna do produkcji broni oraz pomników, a później żelaza, z którego wykute były słynne miecze Valyrian; oraz złota i srebra, jakimi za wszystko płacili. Nikt nie potrafi ocenić ile ludzi zginęło w kopalniach Czternastu Płomieni, lecz liczba ofiar była tak wielka, iż przekraczała wszelkie pojmowanie. Zapotrzebowanie na rudy rosło, co prowadziło do kolejnych podbojów, by zaopatrzyć kopalnie w niewolników. Valyriańskie Włości rozrastały się więc na wszystkie stron, sięgając na wschodzie poza ghiscarskie miasta, na zachozie zaś aż po same brzegi Essos, do których nie dotarli nawet Ghiscarczycy. Ta pierwsza ekspansja miała fundamentalne znaczenie dla Weseros i przyszłych Siedmiu Królestw - przed Valyrianami właśnie na zachód uciekli Andalowie.
Na brzegach Essos Valyrianie zbudowali grody zwane obecnie Wolnymi Miastami. Qohor i Norvos powstały w efekcie religijnych schizm, zaś inne miasta jak Stare Volantis oraz Lys, były w pierwszej kolejności koloniami handlowymi, założonymi przez bogatych kupców bądź szlachciców, którzy kupili sobie prawo do władania nimi jako klienci Włości, a nie zwykli poddani. Owe miasta same wybierały swych przywódców, zamiast słuchać rozkazów archontów przysyłanych z Włości, często na smoczym grzbiecie. Niektóre zapiski podają, iż Pentos i Lorath należały do trzeciego typu - istniały jeszcze przed podbojem, a ich władcy zapłacili trybut Valyrianom i zachowali prawo do samodzielnych rządów, a napływ valyriańskiej krwi ograniczał się do imigrantów z Włości, bądź małżeństw politycznych.

ca. 950 - 700 lat przed Lądowaniem Aegona
KONFLIKT Z RHOYNARAMI

Nad Rhoyne, najpotężniejszą rzeką na świecie, której liczne dopływy rozlewają się na większą część zachodniego Essos, zrodziła się cywilizacja oraz kultura opiewana legendami w równym stopniu, co Imperium Ghis. Lud, którzy tam żył, Rhoynarzy, wzbogacał się dzięki tej rzece, którą nazywali Matką Rhoyne. Byli oni rybakami, kupcami, nauczycielami oraz uczonymi, obrabiali drewno, kamień oraz metal i budowali pełne gracji miasta od górnego biegu rzeki aż po jej ujścia, a każde z nich było piękniejsze od poprzedniego: Ghoyan Drohe z Aksamitnych Wzgórz, ze swymi gajami i wodospadami; Ny Sar: miasto fontann tętniące pieśnią; Ar Noy nad Qhoyne o komnatach z zielonego marmuru; blade Sar Mell od kwiatów; otoczone morzem Sarhoy z mnóstwem kanałów i słonowodnych ogrodów oraz wreszcie Chroyane, najwspanialsze spośród nich, zwane również Festiwalowym Miastem z wielkim Pałacem Miłości.
W miastach tych rozkwitała sztuka i muzyka, a legendy mówią, iż ich mieszkańcy władali odrębnym rodzajem magii - wodną, zupełnie różną od czarów Valyrii, utkanych z krwi i ognia. Rhoynarskie miasta łączyły więzy krwi mieszkańców, kultura oraz rzeka, lecz każde z nich zaciekle strzegło swej niezależności: każde miało własnego księcia, bądź księżną, gdyż rzeczny lud uważał, że kobiety są równe mężczyznom. Mimo to Rhoynarzy byli bardzo pokojowo nastawieni, lecz jeśli ich rozgniewano, stawali się groźni, o czym przekonało się wielu andalskich śmialków, pragnących podbić rzeczny lud. Rhoynarskiego wojownika z hełmem w kształcie rybiej głowy, długą włócznią oraz tarczą ze żółwich skorup powszechnie się bano i go szanowano. Powiadano, iż sama Matka Rhoyne szeptem ostrzegała swoje dzieci przed wszelkimi zagrożeniami oraz, że książęta Rhoynarów władali niezwykłymi mocami, a ich kobiety walczyły równie zaciekle, co męzczyźni. Wedle legendy miast strzegły wodne mury mogące wezbrać i zatopić każdego wroga. Przez wiele stuleci żyli w pokoju, choć lasy i wzgórza nad Matką Rhoyne zamieszkiwało wiele dzikich plemion, wszystkie wiedziały, iż lepiej nie zadzierać z rzecznym ludem - oni sami nie wykazywali zaś zainteresowania ekspansją, gdyż rzeka była ich domem, matą oraz boginią i tylko nieliczni z nich, pragnęli mieszkać tam, gdzie nie docierała jej pieśń.
Gdy zakończyła się piąta wojna ghiscarska Valyrianie jęli zapuszczać się poza Krainy Długiego Lata i początkowo rzeczny lud witał ich z radością, a ich kapłani ogłosili, że wszyscy mogą korzystać z darów Matki Rhoyne. Jednakże Valyriańskie placówki przerodziły się w miasteczka, a później w miasta, a Rhoynarzy jęli żałować wyrozumiałości przodków. Przyjaźń przekształciła się we wrogość, zwłaszcza u ujścia rzeki, gdzie narastał konflikt pomiędzy starożytnym miastem Sar Mell oraz otoczoną murem osadą Volon Therys, a także pomiędzy Wolnym Miastem Volantis, które wyrosło na rywala opiewanego przez bardów portu Sarhoy.
Kłótnie pomiędzy Rhoynarami a Valyrianami z tychże kolonii stawały się coraz bardziej gniewne i częste, aż wreszcie doprowadziły do serii krótkich, lecz krwawych wojen. Sar Mell i Volon Therys jako pierwsze stoczyły ze sobą bitwę, a legenda głosi, iż starcie sprowokowało złapanie w sieci jednego z wielkich żółwi, które Rhoynarzy zwali Starcami z Rzeki i uwazali za najświętszych małżonków samej Matki Rhoyne. Pierwsza wojna żółwiowa trwała niespełna cykl księżyca. Valyrianie splądrowali i puścili z dymem Sar Mell, ono odniosło jednak zwycięstwo, gdyż rhoynarscy wodni czarownicy przywołali moc rzeki i zatopili Volon Therys. Jeśli wierzyć tej legendzie, wody rzeki zabrały ze sobą połowę miasta.
W późniejszym czasie miały miejsce kolejne konflikty: wojny trzech książąt, druga wojna żółwiowa, wojna rybaka, wojna solna, trzecia wojna żółwiowa, wojna na Jeziorze Sztyletów, wojna przyprawowa oraz wielu innych, których było zbyt wiele, by móc je wymienić. Miasta palono, bądź zalewano wodą, a później odbudowywano. Tysiące ludzi poniosło śmierć, bądź trafili do niewoli. W konfliktach tych częściej sukcesy odnosili Valyrianie, gdyż ich kolonie łączyły siły, a w razie potrzeby prosiły o pomoc Włości; Rhoynarzy zaś, dumni ze swej oddzielności i niezależności poszczególnych miast, walczyli oddzielnie.
Konflikty te trwały ponad dwa i pół stulecia, a ich kres położyła druga wojna przyprawowa tysiąc lat temu. Trzej smoczy lordowie połączyli swe siły z kuzynami z Volantis, aby zdobyć, splądrować i ostatecznie zniszczyć Sarhoy, wielki rhoynaski port na brzegach Morza Letniego. Rhoynarskich wojowników z tego portu okrutnie wymordowano, ich dzieci trafiły do niewoli, zaś dumne różowe miasto spalono. Volanteńczycy obsiali potem solą dymiące ruiny, by Sarhoy nigdy się nie odrodziło. Całkowite zniszczenie jednego z najpotężniejszych miast znad Rhoyne wstrząsnęła pozostałymi rhoyanskimi książetami i najodważniejszy spośród nich, wojowniczy książę Garin z Chroynae, zwołał pobratymców, by zawrzeć sojusz i wspólnie wygnać Valyrian znad brzegów Matki Rhoyne. Skrytykować ten pomysł ośmieliła się wyłącznie księżniczka Nymeria z Ny Sar, ostrzegając, że nie mają szans wygrać tej wojny, jednakże wojownicy z Ny Sar pragnęli walczyć i księżniczka musiała przyłączyć się do tego sojuszu.
W Chroyane zgromadziła się wiec największa armia jaką widziano w dziejach Essos, a dowodził nimi książę Garin; według maestera Beldecara (autora Historii wojen rhoynarskich) liczebność armii wynosiła ćwierć miliona wojowników. Książę Garin ogłosił, że dopóki armia będzie trzymała się blisko brzegów rzeki, nie musi obawiać się valyriańskich smoków, gdyż wodni czarodzieje obronią ich przed ogniami Włości. Książę Chroyane podzielił armię na trzy części: pierwsza pomaszerowała na południe wschodnim biegiem, druga zachodnim, a potężna flota złożona z wojennych galer dotrzymywała im kroku, po drodze niszcząc wrogie jednostki. Garin powiódł armię ku morzu, niszcząc po drodze wszystkie valyriańskie wioski, miasteczka i placówki, skutecznie rozbijał siły kolonii Włości: pod Selhorys odniósł pierwsze zwycięstwo, pokonując armię złożoną z trzydziestu tysięcy wojowników, a miasto zdobył szturmem. Valysar podzieliło ten los. Kolejne zwycięstwo odniósł pod Volon Therys, choć wielkim kosztem: spotkał tam to tysięcy wrogów, sto słoni bojowych oraz trzech smoczych lordów. Tysiące ludzi spłonęło, lecz tysiące innych ukrywało się na rzecznych płyciznach w czasie, gdy wodni czarodzieje rzucali przeciwko smokom potężne trąby wodne. Łucznicy Garina stracili dwa smoki, trzeci uciekł zaś zraniony. Po bitwie Matka Rhoyne wezbrała i pochłonęła Volon Therys, a ludzie po tych zwycięstwach zaczęli nazywać księcia Garina Wielkim. W Volantis lordowie potworni bali się nadejścia jego armii i zamiast stawić mu czoła w otwartej bitwie, ukryli się za Czarnym Murem i zwrócili się do Włości o pomoc.
Włości przystały na tę prośbę. Przybyły trzy setki smoków, albo i więcej, jeśli wierzyć opowieściom, a przed ich płomieniami Rhoynarzy nie potrafili się obronić. Dziesiątki tysięcy ludzi spłonęło, inni uciekali do wód rzeki, wierząc, że Matka Rhoyne zapewni im ochronę, lecz utonęli. Niektóre podania twierdzą, iż ogień sprawił, że wody Rhoyne jęły wrzeć i parować. Księcia Garina wzięto żywccem i zmuszono, by patrzył na cierpienie swych ludzi za śmiałość: jego wojownikom nie okazano podobnej łaski. Volanteńczycy oraz ich kuzyni z Włości wymordowali tak wielu Rhoynarów, iż zatoka poczerwieniała od krwi. Zwycięzcy zebrali swe siły i ruszyli na północ. Złupili ar Mell, a później pomaszerowali do Chroyane z zamkniętym w złotej klatce Garinem, by był świadkiem zagłady swego miasta. Książę przeklął wówczas Valyrian i Volanteńczyków i blagał Matkę Rhoyne, by pomściła swe dzieci i ponoć jeszcze tej samej nocy rzeka wystąpiła z brzegów, a żyjący wówczas ludzie nie pamiętali, by uczyniła to kiedykolwiek z większą siłą (a nie była to pora powodzi). Pojawiła się gęsta mgła pełna dziwnych oparów i valyriańscy zwycięzcy jęli umierać na szarą łuszczycę.
Ny Sar leżało jeszcze dalej na północ, więc gdy do księżniczki Nymerii dotarły wieści o klęsce Garina i wzięciu do niewoli Rhoynarów z Chroyane i Sar Mell, uświadomiła sobie, że taki sam los czeka jej miasto, dlatego też zebrała wszystkie statki pływające jeszcze po Rhoyne, a następnie wsadziła na nie tylu ludzi, ilu tylko mogła i powiodła swą pośpiesznie skleconą flotę w dół rzeki, mijając zniszczone, dymiące miasta oraz gnijące, rozdęte ciała unoszące się na wodzie. Minęła Volantis i jego zastępy, wybierając starą rzeczną odnogę i wypłynęła na Morze Letnie w miejscu, gdzie niegdyś królowało Sarhoy. Księżniczka Nymeria oraz ocalali Rhoynarzy pożeglowali na zachód, lecz o tym niżej.

ca. 500 lat przed Lądowaniem Aegona
powstanie braavos

Braavos to wyjątek spośród wszystkich Wolnych Miasto. Nie powstało z woli Włości, ani ich obywateli i nigdy nie znajdowało się pod kontrolą Valyrian. Założyli je zbiegli niewolnicy: wedle podań pośród ogromnej floty handlarzy niewolników (podczas zbierania daniny w ludziach na Morzu Nefrytowym oraz Wyspach Letnich) wybuchł bunt, a zawdzięczał on swój sukces temu, iż Valyrianie używali niewolników jako wioślarzy. Buntownicy przejęli panowanie nad flotą, lecz uświadomiwszy sobie, że nigdzie w pobliżu nie znajdą bezpiecznego miejsca na kryjówkę przed smoczymi lordami, ruszyli na północ, do miejsca odległego od Valyrii oraz ich jej poddanych. Dotarli aż do zapomnianego i opuszczanego zakątka Essos, gdzie odnaleźli zalewane przez przypływ błotne równiny, słonawą wodę oraz mgły. Tam właśnie założyli fundamenty swego miasta. Wedle legendy do Księżycowe Śpiewaczki, religijna sekta, przepowiedziały, że flota musi popłynąć daleko na północ, by niewolnicy odnaleźli pośród mgieł schronienie i one ich tam poprowadziły.
Braavosowie przez stulecia ukrywali się przed światem w swej odległej lagunie i nawet, gdy istnienie ich miasta wyszło na jaw, nadal zwano je sekretnym. Mieszkańcy Braavos stanowili lud, który trudno nazwać ludem: dziesiątki różnych ras, sto narzeczy, setki bogów, a łączył ich jedynie język valyriański, który stał się język handlowym Essos, oraz fakt, że kiedyś byli niewolnikami, a zdobyli wolność. Księżycowe Śpiewaczki cieszyły się niezwykłym szacunkiem za to, że poprowadziły buntowników do miejsca, gdzie mogli założyć miasto, lecz najmądrzejsi spośród nich zdecydowali, że by zachować jedność Braavosowie muszą uznać wszystkich bogów, których niewolnicy przynieśli ze sobą i żadnego nie wynosić ponad pozostałych.

ca. 200 lat przed Lądowaniem Aegona
Przyłączenie Smoczej Skały

Dwie setki lat przed Podbojem, kiedy Valyria osiągnęła pełną dominację w zachodnim Essos po pokonaniu Rhoynarów, Valyrianie przygotowywali się do podbojów za Wąskim Morzem, dlatego też przyłączyli do swego imperium maleńką wyspę, Smoczą Skałę, na której wznieśli, za pomocą tajemnych sztuk, cytadelę w kształcie smoka, pokonując przy tym opór pomniejszych lordów. Valyriańska stal jęła napływać do Siedmiu Królestw szybciej niż przedtem, lecz wciąż za wolno dla tych lordów, którzy pragnęli wejść w jej posiadanie. Widok smoczego lorda nad Czarną Zatoką nie dziwił nikogo, jednakże Valyria była przekonana iż placówce tej nic nie zagraża, dlatego też pochłaniały ich plany i intrygi na rodzimym kontynencie.
Targaryenowie byli starożytnym rodem, w którego żyłach płynęła czysta krew Valyrian, choć nie zaliczali się do najpotężniejszych smoczych lordów spośród czterdziestu rodów, nieustannie walczących o dominację. Kiedy Aenar Targaryen sprzedał swe ziemie we Włościach i Krainach Długiego Lata w 114 roku przed Lądowaniem Aegona, po czym przeniósł się ze wszystkimi swymi żonami, dziećmi, rodzeństwem, niewolnikami i smokami na Smoczą Skałę, maleńką, posępną wysepkę, na której kilkadziesiąt lat wcześniej Valyrianie, za pomocą tajemnych sztuk, wznieśli cytadelę w kształcie smoka, uznano to za przejaw tchórzostwa i ucieczkę. Dziewicza córka Aenara jednak, później znana jako Daenys Marzycielka, przepowiedziała zagładę Valyrii: przewidziała, że imperium to zniszczy ogień. Gdy po dwunastu latach Zagłada naprawdę nadeszła Targaryenowie ocaleli jako jedyni spośród wszystkich smoczych lordów.
Przez ponad stulecie Targaryenowie władali Smoczą Skałą, kontrolując Czarną Zatokę dzięki smokom oraz swym bliskim sojusznikom: Velaryonom z Driftmarku (pomniejszemu rodowi z Valyrii) oraz innego valyriańskiego rodu - Celigarom ze Szczypcowej Wyspy. Przez ten czas (zwany Stuleciem Krwi) ród, którego dewiza do dzisiaj brzmi Ogień i krew nie interesował się sprawami Westeros, uwagę skupiając na tym, co dzieje się na wschodnich ziemiach: Essos oraz opiece nad trzema ostatnimi smokami w zachodnim świecie.

ca. 102 lata przed Lądowaniem Aegona
Zagłada Valyrii

Dziewicza córka Aenara Targaryena, Daenys Marzycielka, przepowiedziała zagładę Valyrii, lecz nikt w to nie uwierzył. Zagłada przyszła więc niespodziewanie i do dziś nikt nie wie, co ją spowodowało. Większość uważa, że był to naturalny kataklizm - gigantyczna eksplozja wywołana przez erupcję wszystkich Czternastu Płomieni jednocześnie. Mniej mądrzy septonowie głoszą, iż Valyrianie sami ściągnęli na siebie tę katastrofę swą wiarą w setkę, albo i więcej bogów, a także dlatego iż w swej bezbożności kopali zbyt głęboko i dokopali się do ogni siedmiu piekieł. Nieliczni maesterzy zaś, będących pod wpływem dzieła septona Bartha, jest zdania iż Valyrianie przez tysiąclecia władali Czternastoma Płomieniami dzięki zaklęciom, a ich nieustanny głód niewolników i bogactw służył nie tylko podtrzymywaniu władzy, lecz również podtrzymywaniu tych czarów. Kiedy zaklęcia utraciły swą moc, kataklizm był nieunikniony.
Inni zaś sądzą, że spełniła się klątwa księcia Garina Wielkiego, jeszcze inni powiadają, że to kapłani R'hllora przywołali ogień swego boga w osoboliwych rytuałach. Kolejni, którzy za mocno łączyli fantazyjne wyobrażenia o magii Valyrian z realnymi ambicjami rodów Włości, twierdzą, że nieustanne konflikty oraz podstępy między rodami Valyrii mogły doprowadzić o tego, że zbyt wielu szanowanych magów, podtrzymujących i odnawiających rytuały trzymające w ryzach ognie Czternastu Płomieni, padło ofiarą skrytobójczych zamachów.
Pewne jest jednak jedno: świat nigdy nie widział podobnego kataklizmu. Starożytne, potężne Włości, ojczyzna smoków oraz czarnoksiężników o niezrównanych umiejętnościach, rozpadły się i zniknęły z powierzchni ziemi w kilka godzin. Wszystkie wzgórza w promieniu pięciuset mil rozszczepiły się, wypełniając powietrze popiołem, dymem i ogniem tak żarłocznym, iż pochłonął krążące wysoko smoki. W ziemi pojawiły się rozpadliny, które pochłonęły wspaniałe pałace, świątynie oraz miasteczka. Jeziora zawrzały albo wypełniły się kwasem, góry eksplodowały, ogniste fontanny ciskały stopioną skałą na tysiąc stóp w górę, a z czerwonych chmur padał na ziemię deszcz smoczego szkła oraz czarnej krwi demonów. Na północy ziemia pękła zapadła się, a powstałą czeluść wypełniło dymiące morze.
Najdumniejsze miasto na świecie zniknęło w jednej chwili, a legendarne imperium upadło w jeden dzień. Krainy Długiego Lata spłonęły, zatonęły i obróciły się w pył, a liczby ofiar nie uświadomiono sobie przez następne stulecie.  Nagłą pustkę wypełnił chaos.
Smoczy lordowie skupiali się w Valyrii, poza jednym rodem - rodziną Aenara Targaryena, jego dziećmi oraz smokami, którzy schronili się na Smoczej Skale i dzięki temu przetrwali Zagładę. Według niektórych kronik przetrwała również garstka innych - przez pewien czas. Archontowie z Lys i Tyrosh ocaleli, lecz zamordowano ich wraz ze smokami podczas politycznego zamieszania po Zagładzie. Kroniki z Qohoru podają, iż odwiedzający miasto smoczy lord Aurion powołał oddziały złożone z qohorickich kolonistów i ogłosił się pierwszym cesarzem Valyrii, po czym odleciał z miasta na grzbiecie wielkiego smoka, a trzydzieści tysięcy ludzi podążyło za nim piezo. Pragnął zagarnąć do, co pozostało z imperium Valyrii, lecz ani jego, ani dziesiątek tysięcy jego ludzi nigdy więcej już nie widziano.
Czasy smoków w Essos dobiegły końca.
Volantis prędko ogłosiło się spadkobiercą Valyrii, a mężczyźni i kobiety pochodzący od szlachetnych, valyriańskich panów, choć niebędący smoczymi lordami, wypowiedzieli wojnę innymi miastom. Tygrysy, jak nazwano tych, którzy popierali podbój, wciągnęły Volantis w wielki konflikt z innymi Wolnymi Miastami. Z początku odnosili spektakularne sukcesy, ich floty oraz armie zapanował nad Lys i Myr, a także południowym brzegiem Rhoyne. Volantis poniosło jednak wiele porażek, a władzę przejęła w końcu frakcja słoni - złożona z bogatych kupców, którzy ponosili przez tę wojnę duże straty - i położyła kres walkom.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Liczba postów :
465
Join date :
23/03/2013

PisanieTemat: Re: Historia Westeros   Sro Kwi 27, 2016 10:07 pm


Siedem Królestw przed Podbojem

4


ca. 5000 lat przed Lądowaniem Aegona
Podporządkowanie Boltonów

Wrogość pomiędzy rodami Starków oraz Boltonów rozpoczęła się jeszcze podczas Długiej Nocy. Rodziny te prowadziły ze sobą niezliczone wojny, które nie zawsze kończyły się zwycięstwem Wilkorów. Król Royce Bolton Drugi Tego Imienia, ponoć zdobył i spalił samo Winterfelll jego imiennik i następca, Royce IV (zapamiętany jako Royce Czerwonoręki, z uwagi na jego zwyczaj wsadzania ręki do brzucha pojmanych wrogów i wyrywania im wnętrzności gołą dłonią) trzy stulecia później dokonał tego samego. Inni czerwoni królowie nosili ponoć płaszcze ze zdartych skór pojmanych książąt z rodu Starków. Czerwoni królowie z Dreadfort władali domenami rozciągającymi się od Ostatniej Rzeki do Białego Noża, sięgając na południe aż po Wzgórza Owczej Głowy.
W końcu jednak nawet Dreadfort ulęgło potędze Winterfell i ostatni czerwony król, znany dziś jako Rodar Myśliwy, złożył hołd lenny królowi zimy i wysłał swych synów do Winterfell jako zakładników w tej samej chwili, gdy pierwsi Andalowie przepływali wąskie morze w swych drakkarach.

ca. 3 000 lat przed Lądowaniem Aegona
Inwazja Dzikich

Zagrożenie, jakie Dzicy stanowią dla Siedmiu Królestw, można bezpiecznie lekceważyć, pomijając jednak rzadkie chwile, gdy wszystkie plemiona jednoczą się pod władzą króla za Murem. Wielu dzikich łupieżców i wodzów pragnęło zdobyć ten tytuł, udało się jednak tylko nielicznym, a mimo to żaden z nich nie uczynił nic, by zbudować prawdziwe królestwo i zadbać o dobro wolnych ludzi. Każdy z nich prowadził swych ludzi na Mur, by się przezeń przezeń i podbić krainy południa. Pierwszym takim królem był Joramun , który posiadał ponoć róg, mogący zburzyć Mur, poprzez zbudzenie śpiących w ziemi olbrzymów, jednakże fakt, iż Mur wciąż stoi, poddaje wątpliwościom prawdziwość tej historii.
Bracia Gendel i Gorne wspólnie byli królami za Murem przed trzema tysiącami i była to najpoważniejsza próba inwazji: poprowadzili swój zastęp przez labirynt krętych jaskiń pod ziemią, minęli niepostrzeżenie Mur i wyłonili się po jego południowej stronie. Gorne zabił w bitwie króla zimy z rodu Starków, a potem sam poniósł śmierć z rąk jego dziedzica. Gendel i ocalali dzicy uciekli zaś z powrotem do jaskiń i nigdy więcej ich nie widziano.

ca. 700 lat przed Lądowaniem Aegona
DZIESIĘĆ TYSIĘCY OKRĘTÓW

Wiele stuleci, a nawet tysiącleciach po przybyciu Pierwszych Ludzi i Andalów do Krain Zachodzącego Słońca, miała miejsca kolejna, ostatnia już, wielka migracja ludności do Westeros...
Kdy do księżniczki Nymerii dotarły wieści o klęsce Garina i wzięciu do niewoli Rhoynarów z Chroyane i Sar Mell, o czym mowa była już wyżej, uświadomiła sobie, że taki sam los czeka jej miasto, dlatego też zebrała wszystkie statki pływające jeszcze po Rhoyne, a następnie wsadziła na nie tylu ludzi, ilu tylko mogła i powiodła swą pośpiesznie skleconą flotę w dół rzeki, mijając zniszczone, dymiące miasta oraz gnijące, rozdęte ciała unoszące się na wodzie. Minęła Volantis i jego zastępy, wybierając starą rzeczną odnogę i wypłynęła na Morze Letnie w miejscu, gdzie niegdyś królowało Sarhoy. Księżniczka Nymeria oraz ocalali Rhoynarzy pożeglowali na zachód, lecz o tym niżej.
Legenda mówi, iż księżniczka Ny Sar zabrała na morze dziesięć tysięcy okrętów, by odnaleźć dla rzecznego ludu nowy dom, położony poza zasięgiem Valyrian; Beldecar utrzymuje jednak, że liczba ta należy do świata legend, a w rzeczywistości okrętów mogło być nawet dziesięciokrotnie mniej, a ponadto większość jednostek stanowiły łodzie rzeczne, skify i popychane tyczkami barki, galery kupieckie, łodzie rybackie, barki wycieczkowe, a nawet tratwy. Pokłady gęsto zapełniały kobiety, dzieci i starcy, a Beldecar zapewnia, że tylko jedna łódź na dziesięć mogła nadawać się do morskiej żeglugi.
Wędrówka Rhoynarów była długim kozmarem, pierwszy sztorm zatopił ponad sto jednostek, a drugie tyle zawróciło ze strachu tylko po to, by wpaść w ręce handlarzy niewolników z Volantis. Inne zostały z tyłu, bądź oddaliły się znacznie i nie widziano ich nigdy więcej. Pozostała flota pokonywała wody Morza Letniego, aż dotarła do Wysp Bazyliszkowych, gdzie zatrzymano się, by uzupełnić zapasy świeżej wody oraz żywności, jednakże przyciągnęło to atak korsarskich królów z Wyspy Toporowej, Szponu oraz Wyjącej Góry, który zawarli chwilowy sojusz i uderzyli w Rhoynarów ogniem i mieczem. Spalili czterdzieści statków, a setki ludzi wzięto do niewoli, a później zaproponowali, iż pozwolą Rhoynarom się tu osiedlić, jeśli Nymeria zobowiąże się, iż oddadzą swe stacki i każdego roku będą wysyłali każdemu z królów trybut w postaci trzydziestu dziewic i ładnych chłopców. Księżniczka z Ny Sar nie przystała na tę propozycję i opuściła Wyspy Bazyliszkowe, z nadzieją, że odnajdzie azyl w dżunglach Sothoryos: część Rhoynarów osiedliła się na Przylądku Bazyliszkowym, inni nad lśniącymi zielenią wodami Zamayos, a sama księżniczka pozostała ze swymi statkami w opuszczonej przed tysiącem lat ghiscarskiej kolonii: Zamettar. Jeszcze inni popłynęli w górę rzeki, do cyklopowych ruin Yeen, które podobno nawiedzały ghule i pająki.
Rhoynarzy walczyli o przetrwanie w Sothoryos ponad rok: można było odnaleźć tutaj niezliczone bogactwa - złoto, drogie kamienie, dziwaczne owoce, niezwykłe przyprawy i egzotyczne futra, lecz pokonywał ich wilgotny, posępny upał, roje kąśliwych much przynosiły niezliczone choroby: zieloną gorączką, tańczącą zarazę, krwawe czyraki, płaczące wrzody i słodką zgniliznę. Najbardziej podatni na te infekcje okazali się najstarsi i najmłodsi, lecz nawet kąpiel w rzece groziła tutaj śmiercią: rzeczny lud atakowały ławice drapieżnych ryb, a maleńkie robaki składały jaja w ciałach rybaków. Rhoynarzy musieli odpierać także ataki handlarzy niewolników oraz cętkowanych ghuli z głębin dżungli. Kiedy łódź z Zamettar przypłynęła do Yeen i odkryła, że cała ludność zamieszkująca nawiedzone ruiny zniknęła w przeciągu jednej nocy, Nymeria podjęła decyzję o wyruszeniu w dalszą drogę. Następne trzy lata błąkała się ze swym ludem po południowych morzach szukając nowego domu. Na Wyspie Motyli, Naath, przyjęło ich serdecznie, lecz broniący tej krainy bóg zsyłał na rzeczny lud śmiertelne choroby i zmusił ich do odwrotu. Na Wyspach Letnich zatrzymali się na niezamieszkanej, skalistej wysepce nieopodal wschodnich brzegów Walano, którą nazwano Wyspą Kobiet, lecz jej jałowa, kamienista gleba nie dawała plonów i wielu głodowało. Znowu podniesiono żagle i wielu Rhoynarów opuściło Nymerię, podążając za kapłanką o imieniu Druselka, która powiadała, że słyszy głos Matki Rhoyne, wzywającej swe dzieci do powrotu do domu, lecz gdy Druselka oraz Ci, którzy dali wiarę jej słowom, powrócili do opuszczonych miast - przekonali się, że wrogowie wciąż tam na nich czekają. Większość wytropiono i zakuto, bądź zabito.
Pozostałości z dziesięciu tysięcy okrętów pożeglowały z Nymerią na zachód i tym razem księżniczka z Ny Sar dotarła do Westeros, lecz nie w komplecie. Jej flota nie dawała się do długiej żegluli jeszcze bardziej, niż miało to miejsce w chwili opuszczenia Matki Rhoyne. Do dziś na Stopniach mieszkają odizolowane grupki Rhoynarów, podających się za potomków rozbitków. Niektóre statki zniosło z kursu przez sztormy i pożeglowały do Lys, bądź Tyrosh, przekładając niewolę ponad utonięcie. Reszta floty wraz księżniczką Nymerią na czele dotarła do brzegów Dorne u ujścia Zielonej Krwi, nieopodal starożytnych murów Słonecznej Włóczni, siedziby rodu Martell.
Suche pustynie Dorne były wówczas ubogą krainą, w której być może dwudziestu swarliwych lordów walczyło o każdą studnię, rzekę i najmniejszy strumień. Większość z nich uznała Rhoynarów za intruzów i najeźdźców i żądała, by zepchnięto ich z powrotem do morza. Mors Martell jednak, Lord Słonecznej Włóczni, dostrzegł jednak w przybyszach szansę (a legendy powiadają, że oddał także serce pięknej i wojowniczej księżniczce Nymerii): na dziesięcioro z Rhoynarów przypadało osiem kobiet, lecz wiele z nich walczyło, a długa tułaczka uczyniła je jeszcze silniejszymi, ponadto chłopcy, którzy opuszczali Matkę Rhoyne, wyrośli na wojowników.
Mors Martell pojął Nymerię za żonę, a jego ród tym samym zwiększył dziesięciokrotnie liczbę swych zastępów. Jego ludzie poszli za przykładem Lorda Słonecznej Włóczni i brali za żony, bądź faworyty rhoynarskie kobiety i tak oto krew połączyła te dwa ludy. Rhoynarzy przywieźli ze sobą znaczne bogactwa, a umiejętności ich rzemieślników znacznie przewyższały talenta ich odpowiedników Westeros. Rhoynarcy płatnerze jęli produkować miecze, włócznie i łuskowe zbroje, którym żaden wyrób kowala z Westeros nie mógł dorównać. Co więcej - rhoynarskie czarownice wodne znały ponoć zaklęcia, dzięki którym wyschnięte strumienie napełniły się wodą, a pustynia jęła rozkwitać.
Aby uczcić fakt, iż odnaleźli nowy dom oraz po to, by upewnić się, że rzeczny lud nie wróci już na morze, Nymeria spaliła całą swą flotę. Nieliczni Rhoynarzy opłakiwali stratę statków i zamiast osiedlić się na nowym lądzie, pływali po Zielonej Krwi, nie mogącej stanowić choćby namiastki Matki Rhoyne, której wciąż oddawali cześć - ich potomkowie robią to do dziś i zwani są sierotami z Zielonej Krwi.
W blasku płonących okrętów Nymeria ogłosiła Morsa Martellem Księciem Dorne, w rhoynarskim stylu proklamując jego panowanie nad czerwonymi i białymi piaskami, i nad wszystkimi ziemiami oraz rzekami od gór aż po wielkie słone morze. Łatwiej było to jednak powiedzieć, niż uczynić prawdą. Nadeszły lata wojen, podczas których Martell i jego rhoynarscy sojusznicy podporządkowywali sobie jednego pomniejszego króla za drugim. Nie mniej niż sześciu pokonanych, dornijskich władców Mors oraz Nymeria wysłali na Mur w łańcuchach, aż wreszcie nie pozostał ostatni z ich wrogów, a jednako najpotężniejszy. Yorick Yronwood, Królewska Krew, Piąty Tego Imienia, lord Yronwood, strażnik Kamiennego Szlaku, Rycerz Studni, król Czerwonego Pogranicza, król Zielonego Pasa i król Dornijczyków. Przez przeszło dziewięć lat Mors Martell oraz jego sojusznicy (a wśród nich rody Fowler, Toland, Dayne oraz Uller) walczyli z Yronwoodem oraz jego chorążymi (Jordayne'ami, Wylami, Blackmontami, Qorgyle'ami i innymi) w bitwach zbyt licznych, by je wymieniać.
Mors Martell poniósł śmierć pod ciosem miecza w trzeciej bitwie na Kamiennym Szlaku i odtąd Nymeria samodzielnie dowodziła armiami. Walki trwały kolejne dwa lata, aż w końcu Yorick Yronwood ugiął kolana przed Księżną Dorne i władała ona samodzielnie krajem ze Słonecznej Włóczni. Wyszła za mąż dwukrotnie (za lorda Ullera oraz ser Davosa Dayne'a), jednakże jej mężowie byli jedynie doradcami oraz towarzyszami, pozostała niekwestionowaną władczynią Dorne. Przeżyła kilkanaście zamachów na swoje życie, stłumiła dwa bunty i odparła najazdy króla burzy Durrana III oraz jeden króla Greydona z Reach.
Kiedy umarła, władzę przejęła jej najstarsza córka ze związku z Morsem Martellem, Dornijczycy bowiem przejęli wiele zwyczajów i praw Rhoynarów - a w tym prawo kobiet do dziedziczenia, lecz z czasem wspomnienia o Matce Rhoyne oraz dziesięciu tysiącach okrętów odeszły w zapomnienie.



ca. 700 lat przed Lądowaniem Aegona
Podboje Żelaznych Ludzi

xxx




ca. 350 lat przed Lądowaniem Aegona
Ekspansja Królów Burzy

xxx





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Liczba postów :
465
Join date :
23/03/2013

PisanieTemat: Re: Historia Westeros   Sro Kwi 27, 2016 10:07 pm


Podbój Aegona



1 rok nowej ery


Wielu błędnie uważa, że panowanie Aegona Zdobywcy rozpoczęło się w dniu, gdy wylądował on u czujścia Czarnego Nurtu, pod trzema wzgórzami, na których później wzniesiono Królewską Przystań, lecz tecz to nieprawda. Dzień ten czcił sam król oraz jego potomkowie, lecz sam Zdobywca liczył czas swego panowania od chwili, gdy Wielki Septon Wiary koronował go i namaścił w Gwiezdnym Sepcie Starego Miasta. Koronacja odbyła się dwa lata po Lądowaniu, długo po tym, jak wszystkie trzy wielkie bitwy wojen podbojowych zakończyły się zwycięstwem. Wynika z tego, że większa część właściwego Podboju rozegrała się od 2 -1 lat przed Podbojem. Wokół daty tej wciąż narastają liczne spory wśród maesterów i historyków.
Targaryenowie, gdy Valyrię pochłonęła Zagłada, przez niemal setkę lat trwali na Smoczej Skale, będąc jej Lordami i większą wagę przykładając do tego, co działo się za Wąskim Morzem, niż do sytuacji w Krainach Zachodżacego Słońca. Aegon, syn lorda Smoczej Skały, Aeriona, orz lady Valaeny z Velaryonów (po matce z Targaryenów również), urodził się w 27 roku przed Podbojem i miał dwie siostry: starszą - Visenyę oraz młodszą - Rhaenys. Poślubił obie wbrew tradycji, która nakazywała poślubić tylko jedną: niektórzy powiadają, iż z Visenyą ożenił się z obowiązku, z Rhaenys zaś z pożądania. Jeszcze przed zawarciem tychże związków wszyscy troje okazali się smoczymi lordami: z pięciu smoków, które przyleciały z Aenarem Wygnańcem z Valyrii przeżyła jedynie ogromna bestia nazywana Balerionem Czarnym Strachym. Smoki, których dosiadały Visenya oraz Rhaenys, były młodsze i wykluły się już na Smoczej Skale, a nosiły imiona Vhagar i Meraxes.
Niektóre podania mówią, iż Aegon niezwykle interesował się tym, co działo się na zachodzie. Świadczy o tym obecność rzeźbionego stołu na Smoczej Skale, przedstawiającego Siedem Królestw. Mówi się także, że przyszły król wraz Rhaenys odwiedził w młodości Cytadelę, lecz są to tylko niepotwierdzone pogłoski.
Faktem jest jednak, iż Aegon Zdobywca swą uwagę skupił na Westeros wówczas, kiedy otrzymał propozycję od Króla Burzy, Argilaca. Westeors było wówczas podzielone na swarliwe królestwa i księstwo. Dawniej Królowie Burzy z rodu Durrandonów władali całym wschodnim rejonem kontynentu: od Przylądka Gniewu aż po Zatokę Krabów, ich potęga jednak słabła od stuleci. Od zachodu ich ziemie podskubywali królowie z Reach, od południa nękali ich Dornijczycy, od strony Tridentu zaś napierał Harren Czarny ze swymi Żelaznymi Ludźmi, którego dziadek, Harwyn Twardoręki, odebrał tenże Trident dziadkowi Argilaca. Ojciec Harrena poszerzył swe władztwo dalej na wschód, aż po Duskendale i Rosby, a sam Harren poświęcił lwią część swego niemal czterdziestoletniego panowania na budowę gigantycznego zamku nieopodal Oka Bogów: jednakże Harrenhal było juz prawie ukończone, Żelaźni Ludzie mogli więc szukać kolejnych terenów do podboju. Żadnego króla w Wsteros nie bano się bardziej niźli Harrena Czarnego, a jego okrucieństwo stało się legendarne na całym kontynencie.
Żaden władca w Westeros nie czuł się wówczas bardziej zagrożony, niż właśnie król burzy Argilac, ostatni z Durrandonów, starzejący się wojownik bez dziedzica, za to z jedną dziewiczą córką. Z tego też powodu Argilac zwrócił się do Targaryenów ze Smoczej Skały, oferując lordowi Aegonowi rękę córki, wraz ze wszystkimi ziemiami na wschód od Oka Boga aż po Czarny Nurt w charakterze posagu. Lord Aegon wzgardził jednak tą propozycją i przypomniał, iż posiada już dwie żony i nie potrzebował trzeciej, natomiast krainy, które Durrandon oferował mu jako posad, należały od pokolenia do Harrenhal. Przedstawił mu za to inną ofertę: przyjąłby wymienione przez króla burzy ziemie, lecz razem z Hakiem Masseyya oraz lasami i równinami cignącymi się na południe od Czarnego Nurtu, aż po Wendwater i górny bieg Manderu. Przypieczętować to miał ślub córki Argilaca Durrandona z Orysem Baratheonem, bedącym od dziecka przyjacielem oraz obrońcą Aegona, a o którym szeptano, iż jego przyrodnim bratem.
Argilac Arogancki wpadł we wściekłość i kazał odesłać do Aegona ucięte ręce jego posła z wiadomością, iż są to jedyne ręce, jakie otrzyma od niego bękart Orys. Zamiast odesłać odpowiedź Aegon zebrał swych przyjaciół, chorążych i najważniejszych sojuszników. Wierność Targaryenom poprzysięgli Velaryonowie oraz Celtigarowie. Z Haka Masseya przybyli lord Bar Emmon z Ostrego Przylądka orz lord Massey ze Stoonedance. Obaj byli zaprzysiężeni Końcu Burzy, lecz więzy ze Smoczą Skałą okazały się silniejsze. Po naradzie oraz modlitwach w sepcie do westeroskich Siedmiu, siódmego dnia z wież Smoczej Skały wyfrunęła chmar kruków, niosąca słowa lorda władcom Siedmiu Królestw Westeros. Wszystkie listy niosły tę samą wiadomość: od dziś w Westeros może być tylko jeden król.







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Historia Westeros   

Powrót do góry Go down
 

Historia Westeros

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Historia Westeros
» Wielkie rody Westeros
» Mapy Westeros
» Antropologia Westeros
» Ekonomia Westeros i Essos

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja forum :: dział fabularny-