a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Komnata gościnna Aidy Dayne



 

 Komnata gościnna Aidy Dayne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Komnata gościnna Aidy Dayne   Wto Kwi 15, 2014 9:31 pm

Aida tęsknie spoglądała przez okno. Dziewczynę od jakiegoś ogarniała melancholia. Tęskniła za słonecznym Dorne, za widokami ze swojej komnaty w Starfall, za wszystkim co opuszczali, wydawałoby się wieki temu. Westchnęła, dalej nie potrafiła zrozumieć dlaczego to wszystko musiało się tak potoczyć, jednocześnie nie dało się opisać tego jak bardzo była wdzięczna swojej rodzinie. Ale jak długo można skupiać się na tym jednym fakcie? Dziewczyna w końcu musiała wziąć się w garść, a to na pewno nie stanie się jeśli nadal będzie ukrywać się w jednej z komnat. Dosyć ukrywania się przed ludźmi, zastanawiania się co mogłoby się wydarzyć. Aida jako pierwszy cel obrała sobie znalezienie brata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna Aidy Dayne   Czw Maj 01, 2014 5:49 pm

Robin doskonale wiedział, gdzie iść. Od niedawna znajdował się na usługach dowódcy lannisterskiej straży, ale udało mu się poznać już lwią (heheszky) część Casterly Rock. Obserwacje oraz rozmowy ze służbą, krótka "wycieczka" z jednym ze strażników pozwoliły mu dokładnie określić, gdzie mieszka jego cel. Wiedział też, w którym momencie nikt nie znajduje się przy drzwiach komnaty panienki. Nadszedł czas, by ten fakt wykorzystać.
Brat Aidy, Argiel, ruszył na poszukiwanie złota zaś siostra, kuzynostwo i matka pojechali do Lannisportu. Cóż za cudowny zbieg okoliczności! Teraz albo nigdy. Zapukał i od razu wszedł do komnaty. Zamknął za sobą drzwi.
- Witaj, pani. Przepraszam za moje nagłe wejście - rzekł, kłaniając się, jak na szlachcica przystało. - Nazywam się Robin Stone, jestem najmłodszym synem lorda Corbraya, chronię mieszkańców tej twierdzy, więc nie powinnaś się mnie obawiać. Chciałbym zamienić z tobą parę słów, jeśli jest to możliwe.
Miał nadzieję, że nie wzbudził strachu w pannie. Nie chciał się zmagać jeszcze z tym. Miał pracę do wykonania i nie uśmiechało mu się uspokajanie młodej Daynówny.
Powrót do góry Go down

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna Aidy Dayne   Czw Maj 01, 2014 11:20 pm

Co mogła poradzić? Miała wielkie plany, wyjść do ludzi, zacząć żyć ale wszystko spaliło się na panewce w momencie kiedy jej ukochany brat wyjechał. Pozostawało jej jedynie znowu spędzać cały swój wolny czas, którego miała zdecydowanie za dużo, w swojej komnacie.
Aida spojrzała na niezapowiedzianego przybysza lekko unosząc brew. Znała go, czasem widywała go na dziedzińcu zamku. Mimo wszystko nie wydawał jej się… szczególny? Na pewno nie poświęciła mu jakiejkolwiek większej uwagi. Owszem był przystojny ale ilu takich rycerzy chodziło jeszcze po świecie? Nigdy nawet nie interesowała się kim tak naprawdę był. Gdy ten pokłonił się, wstała kiwając głową. Była ciekawa co ma jej do powiedzenia.
- Oczywiście, nie ma problemu. – powiedziała opierając się lekko o stół. – Zechcesz usiąść? – wskazała na wolne krzesło. Dawno nie rozmawiała twarzą w twarz z jakimkolwiek człowiekiem, była ciekawa tej nowej osoby. Bo czego takiego mógłby od niej chcieć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna Aidy Dayne   Nie Maj 18, 2014 4:45 pm

Robin z ogromną chęcią przyjął zaproszenie Aidy. Usiadł na krześle, które mu wyznaczono, po czym przyjrzał się dziewczynie. Rzeczywiście, wyglądała na szlachciankę. Zdawało mu się, że rzeczywiście jest ładna i pewnie bez problemu znalazłaby sobie męża, gdyby nie całe to zamieszanie. Odetchnął i w spokoju rozpoczął rozmowę.
- Jak już mówiłem, pani, chciałem z tobą zamienić kilka słów. Wiem, że twój brat wyjechał wraz z młodym Lannisterem. Twoja pani matka, siostra oraz kuzynostwo także opuścili Casterly Rock. Pozostałaś tu sama - powiedział i wziął głęboki oddech. - To najlepsza chwila, byś stąd uciekła.
Wiedział, że na twarzy młodej damy zagości w tym momencie wyraz głębokiego zdumienia.
- Jesteś tu jedynie pozornie bezpieczna. W momencie, w którym opuścisz bezpieczną twierdzę zostaniesz zaatakowana. Każdy z was może trafić w złe miejsce i zły czas. Twój brat nie zdoła cię obronić. Jest tylko jedna osoba, która może to zrobić i to właśnie do niej chcę cię zaprowadzić - stwierdził. No to się zaczyna...
Powrót do góry Go down

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna Aidy Dayne   Nie Maj 18, 2014 5:58 pm

-Uciekła? - zaintrygowana dziewczyna uniosła jedną brew. W obronnym geście splotła ze sobą ręce na piersi. -Jeśli mam zostać zaatakowana zaraz po opuszczeniu tak zwanej bezpiecznej twierdzy, nie lepiej będzie jeśli jej nie opuszczę? - jego argumenty, choć w miarę logiczne nie chciały jej przekonać. Szczególnie, że znaczyłoby to opuszczenie brata, który pozostał jej jedyną bliską osobą. Może było to niegrzeczne ale wstała od stołu patrząc na niego z góry.
-Czy nie lepiej będzie jeśli zostanę tutaj i zaczekam na Argiela? Czy miała rozumieć, że ta ucieczka ma odbyć się bez jego wiedzy? A jeśli zdawał sobie z tego sprawę, dlaczego z nią o tym nie porozmawiał?
- Gdzie znajduje się jedyna osoba, która może mnie obronić? - po chwili ciszy znów odważyła spojrzeć się prosto w oczy przybysza. - - Czy nie bezpieczniej byłoby gdyby on przyjechał tutaj?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna Aidy Dayne   Pon Cze 02, 2014 11:28 pm

Musiał przyznać, że spodziewał się nawału pytań i zdziwienia. Trudnych pytań, na które musiał odpowiedzieć, choć nie miał najmniejszej ochoty. Najchętniej w tej chwili zakneblowałby dziewczynę, związał i po prostu stąd wywiózł jakimś sposobem. Nie cierpiał prowadzić długich rozmów o niczym, szczególnie z pannami, które pozjadały wszystkie rozumy i zadawały cholerne pytania. Westchnął ciężko, starając się ukryć irytację.
- Masz wiele pytań i wątpliwości, moja pani, postaram się na wszystkie odpowiedzieć. Otóż - zaczął do krótkiej przerwy. - jeśli tu zostaniesz, twój brat straci życie. Twoje wciąż będzie zagrożone. Jeśli znikniesz, skupią się jedynie na tobie, a twoja rodzina pozostanie bezpieczna. Nawet w Casterly Rock kryją się szpiedzy Martellów. A oni chcą się was pozbyć, moja pani. Jeśli znikniesz, ich uwagę zaprzątnie fakt, że ktoś z wami spiskuje i przez niepewność odrzucą chwilowo plan szybszego pozbycia się twej rodziny. Ktoś ruszy za nami.
Miał nadzieję, że panienka miała w sobie choć trochę ułańskiej fantazji i chciała spróbować ocalić swoją rodzinę.
- Mogę cię tu zostawić i poczekać na rozwój wypadków, choć raczej nie mogę pozwolić ci umrzeć, lub zabrać cię stąd jak najszybciej. Nikt nie może jednak nas szukać, jeśli chcesz, by twój ród był bezpieczny.
Musiał to jakoś uargumentować. Problematyczna dziewczyna.
- On nie może tu przybyć, jego miejsce jest... daleko stąd.
Jeśli za nim nie pójdzie, zaraz wyjdzie z siebie i naprawdę zwiąże ją i zabierze ze sobą.
Powrót do góry Go down

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna Aidy Dayne   Nie Cze 08, 2014 12:39 am

Aida naprawdę zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji. W duchu rozważała każde słowo wypowiedziane przez młodego rycerza, mimo, że wszystko brzmiało naprawdę logicznie nie ufała mu. Powinna zostawić swoją jedyną ocalałą rodzinę i uciec? Jeśli miałoby to im pomóc? Rozważała wszystkie wady i zalety.
- Chcę wiedzieć kto to jest. - spojrzała na Robina łapiąc za oparcie krzesła. Jeśli ma do wyboru przydać się na coś lub zostać w tej komnacie do końca swoich dni. Była młoda, mogła poznać smak... przygody? O ile kolejną ucieczkę w nieznanym jej kierunku można tak nazwać.
- To chyba niewiele, jeśli mam poświęcić temu życie, Jedno krótkie imię to chyba niezbyt wiele, prawda? - Aida uśmiechnęła się do niego. Nie spodziewała się odpowiedzi, jednak widząc jego pośpiech postanowiła podtrzymać rozmowę jeszcze chwilę. Była już pewna swej decyzji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna Aidy Dayne   Pon Cze 16, 2014 10:36 pm

Tak jak mu się zdawało, panienka nie będzie naiwna i nie ruszy z nim na każde jego zawołanie, o tym nie było nawet mowy. Zamiast tego postanowiła drążyć i zadać to najmniej odpowiednie pytanie ze wszystkich. Cholera. Sam niewiele pamiętaj ze spotkania z tym mężczyzną. Kilka szczegółów utknęło w jego pamięci i to była chwila, w której musiał je natychmiast przywołać, by Dayne'ówna była pewna jego zamiarów.
- Lethys zwany Sierpem Księżyca, mogłaś o nim nie słyszeć, pochodzi z daleka - odparł dość enigmatycznie. Rzeczywiście, pochodził z daleka, Robin nie do końca w tej chwili potrafił określić, skąd. Pewnie dowiedzą się na miejscu.
- Na pewno będzie chciał zamienić z tobą kilka słów już na miejscu... W końcu chce cię ochronić. Ciebie i twoja rodzinę - mruknął młody Stone, po czym zorientował się, że chyba już na niego czas.
- Spotkajmy się jutro na dziedzińcu Casterly Rock, wyjdziemy na przejażdżkę, będę już przygotowany, prosiłbym, byś też zabrała ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy, pani. Im prędzej wyruszymy, tym lepiej - stwierdził ze spokojem Robin, wstając ze swojego miejsca i udając się do drzwi.
- Oby Siedmiu nam sprzyjało. Do zobaczenia, pani - rzekł jeszcze na odchodne i wyszedł z komnaty Aidy.

//zt
Powrót do góry Go down

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna Aidy Dayne   Pon Cze 16, 2014 10:57 pm

-Miłego dnia. -Dama niechętnie patrzyła jak rycerz opuszcza jej komnatę. Chciała jeszcze coś powiedzieć,ale i tak przetrzymała go dłużej niż powinna. Odpowiedź młodzieńca nie do końca ją satysfakcjonowała. Miał rację, nigdy wcześniej nie słyszała tego imienia. Nie znała nawet jego miejsca pobytu, nie mogła więc zejść do biblioteki i szukać.. zajęłoby jej to zdecydowanie za długo. Pytanie kogokolwiek również mogłoby być niebezpieczne. Szczególnie, że nie była pewna komu teraz mogłaby ufać. Czy Robin Stone był godny jej zaufania? Zaryzykowania całego dotychczasowego życia? Niedługo miała się o tym przekonać.
Aida poczekała do nocy, aż wszystkie służki opuszczą jej komnatę, później zaczęła pakować rzeczy do skórzanej walizki. Nie tak dawno temu ją rozpakowywała. Sentyment sprawił, że patrzyła na nią zdecydowanie za długo a wszystkie dotychczasowe emocje znowu wróciły. Otarła spływające po policzkach łzy przemywając twarz w zimnej już wodzie. Spakowała najpotrzebniejsze rzeczy, na pierwszym miejscu zatroszczyła się przede wszystkim o kołczan z kompletem strzał oraz łuk. Przed snem jeszcze raz, ostatni raz spojrzała na ciemne niebo widoczne przez okno. Następnym razem będzie widziała je już z całkiem innej perspektywy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Komnata gościnna Aidy Dayne   

Powrót do góry Go down
 

Komnata gościnna Aidy Dayne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Komnata Tajemnic
» Zapomniana komnata
» Komnata Rozkosz (wieża)
» Sypialnia Gościnna
» Sypialnia gościnna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Zachód :: Casterly Rock-