a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Port



 

 Port

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość

avatar

PisanieTemat: Port   Pon Lis 04, 2013 8:35 pm

~*~
Powrót do góry Go down
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Port   Pon Lis 04, 2013 8:56 pm

// czasoprzestrzeń, again.

Dzień był parny i duszny, a w powietrzu wisiała zapowiedź burzy.
Pośród tego wszystkiego Bleddyn czuł się, o dziwo, znakomicie. Burze co prawda były wpisane w geny Baratheonów, co nikogo nie powinno dziwić- burze sieją zniszczenie, zniszczenie jest czyjąś winą, a wina zawsze leży po stronie Baratheona- ale nawet to nie powstrzymało młodego lorda przed zachwycaniem się pogodą. Jeśli istnieją jacyś bogowie, to pewnie cieszą się nadchodzącą rzeźnią, sukinsyny. Sam Bleddyn zapewne poszedłby wcześniej do septu, żeby zapalić wonną świeczkę pod ołtarzem Wojownika, ale... właśnie. Z pewnością połowa zasuszonych sept zdążyła już zapalić przynajmniej tuzin światełek za jego powodzenie, a on nie był wierzący, a przynajmniej nie bardziej, niż nakazywały konwenanse. Z jednej strony nadchodząca bitwa mogła być przyjemną odmianą w stosunku do wszystkich ślicznych lady i dostojnych lordów, o których urodzie i dostojności trzeba było ich zapewniać na każdym kroku, coby nie poczuli się pominięci albo niedocenieni. Tam, dokąd zmierzał, nie obowiązywały go żadne reguły dostojeństwa. Trupy rzadko kiedy bywają dostojne, a jeszcze rzadziej przyjmują za afront brak dostatecznej komplementacji.
-Panie, statki są gotowe do wypłynięcia.
-Znakomicie. Zdejmijcie lannisterskie bandery i ulokujcie ludzi na statku. Pozostaw na pokładach jak najwięcej łuczników, ser. Nie wiadomo, jak Greyjoyowie zabezpieczyli miasto.- Rozkazał Bleddyn, a wysoki rycerz pokłonił mu się sztywno i szybkim krokiem odmaszerował w stronę kapitanów, którzy przekazali jego słowa dalej, pośród złaknione krwi tłumy. Wiał lekki wiatr, a morze nie burzyło się w stopniu, który mógłby im przeszkodzić. Jeśli ten ich Utopiony Bóg naprawdę istnieje, z niego też jest kawał sukinsyna. Bleddyn dumnie wkroczył na pokład statku. Deski ,,Ryczącego Lwa'' zaskrzypiały cicho pod nieustępliwym ciężarem wspaniałej, zdobionej rodowym herbem zbroi i samego, równie znamienitego, właściciela. Lannister od niechcenia oparł dłoń na gałce miecza, kierując swoje kroki na tyły statku, skąd mógł z powodzeniem zarządzać pałętającym się na pokładzie tłumem. Cierpliwie poczekał, aż kilku zaufanych dowódców rozlokuje ludzi na statkach zgodnie z jego życzeniem- większość zbrojnych pod pokład, dwudziestu łuczników i dwudziestu tarczowników zaś na pokładzie. Bandery z lannisterskich zostały zmienione na neutralne, najczęściej spotykane na statkach kupieckich, rycerze zostali zaś postawieni w pełnej gotowości do działania. Mieli przybić do portu w Wyndhall już po zapadnięciu zmroku, a Inni wiedzieli, jaką strategię raczył przyjąć obecny dowódca zamku.
Kiedy wypłynęli, powiał lekki wiatr, wydymając żagle i przyspieszając miękkie sunięcie statku po morskiej tafli. Bleddyn czekał zaś, z dłonią wciąż wspartą o miecz, i ze wzrokiem wbitym w oddalające się z każdą chwilą Casterly Rock.
Tej nocy wiele krakenów potopi się we własnej krwi.
Lannister zawsze spłaca swoje długi.


// Port w Wyndhall
Powrót do góry Go down

avatar
Nie żyje
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
159
Join date :
14/08/2013

PisanieTemat: Re: Port   Czw Lis 14, 2013 9:45 pm

< Wyspy Tarcz >

MG

Wpływając do portu w Casterly Rock, nikt nie przewidział sytuacji, w której trzeba będzie jednak stąd odpływać. Może nie w pośpiechu, ale jednak. Ser Willem wraz z lady Dayne oraz Alys postanowili pojechać do Casterly Rock, by otrzymać niezbędne informacje dotyczące ewentualnego przyjecia ich przez ciotkę Aileen. Nie zajęło im to specjalnie dużo czasu, wrócili wyjątkowo szybko. Ser Willem wydawał się byc zdezorientowany, podobnie zresztą jak Alys, jedynie lady Hermia zachowała zimną krew.
- Pojechali na wesele, bez wstawiennictwa waszej ciotki nie powinniśmy przebywać w Casterly Rock. Chyba musimy udać się za nimi... Androgo, przygotuj mi papier, pióro i pieczęć. Ser Willemie, zmień kurs, wypływamy, naszym celem jest Północ, Winterfell. - Takie dyspozycje zotały rozdane. Widać było, że u boku swego pana męża, lady Hermia musiała nauczyć się bardzo wiele, mogła nawet chwilami aspirować do roli głowy rodziny.
- Aido, Argielu, zejdźcie na dół i poszukajcie czegoś, co byłoby dobrym darem ślubnym, powinny tam być złote kielichy z czasów, gdy jeszcze wasi pradziadkowie zamieszkiwali Starfall, to cenna pamiątka i dobry dar. Jeśli znajdziecie coś innego, też nie będzie to złym wyjściem, ważne, żeby odpowiadało powadze chwili i dostojności pary młodej, którą tam spotkamy. Teraz idę pisać listy, nie możemy pojawić się niezapowiedziani, to nawet nie wypada - stwierdziła, po czym oddaliła się, by w swojej kajucie zająć się pisaniem korespondencji. Aida i Argiel mieli już swoje zadania.

//Macie tu teraz pole do popisu, mua drodzy!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Port   Czw Lis 14, 2013 10:58 pm

Aida westchnęła słysząc wieść o kolejnej podróży.
- Tak matko.. - Dobrze, ze ktokolwiek liczył się z jej zdaniem.. Uśmiechnęła się lekko do swojego starszego brata. Dziewczyna tak naprawdę nie wiedziała co czuje. Z jednej strony podekscytowanie.. tak daleko jeszcze nie była, jednak była też strasznie zmęczona podróżą. Ta woda, to kołysanie... zdecydowanie jej nie służyło, cieszyła się, że może zejść na dół by przez chwilę odpocząć od widoku morza. Splotła włosy w luźny warkocz i otworzyła drzwi wiodące pod pokład.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Port   Czw Lis 14, 2013 11:20 pm

Argiel splunął do wody, po czym odwzajemnił uśmiech siostry.
- Będzie dobrze, mała. Jak wypadniesz za burtę, to za tobą skoczę i cię wyłowię. - Blondyn objął siostrę ramieniem i przytulił, ale zaraz puścił i skierował się do ładowni. Będąc w ładowni musiał się cały czas lekko pochylać, moment upłynie zaledwie, a garba może się nabawić w tym pomieszczeniu.
Kiedy znaleźli się pod pokładem, oczom ich ukazał się syf, kurz i niewypowiedziany chaos. Najmłodszy syn lorda przetarł dłonią jeden z kufrów, po czym o spodnie otarł kurz.
- To co. Szukamy. - rzucił tylko do siostry.
Otworzył pierwszą skrzynkę z brzegu, po czym zaczął ją przeszukiwać. Pod ręce wchodziły mu dziwne przedmioty - długie, powyginane, o kształtach co do których miał nadzieję, że jego siostra na oczy jeszcze nie widziała. W końcu, pod tymi wszystkimi rzeczami znalazł podniszczoną, drewnianą maskę. Gęba była to wykrzywiona, nieludzka. Maska musiała pochodzić z jakichś dalekich stron, w których nie był, może same krańce Dorne, jakieś plemiona żyjące dziko na terenach siedmiu królestw? Nieważne. Zakrył maską twarz, po czym zaszedł Aidę od tyłu i krzyknął.
- BLAAH-- - krzyk jednak nie trwał długo, bo zaraz zaczął się biedny Argiel krztusić kurzem i śmiać jednocześnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pią Lis 15, 2013 5:01 pm

Aida co chwilę kichała od zgromadzonego przez te wszystkie lata kurzu. Było tu wilgotno i nieprzyjemnie, Zakryła się rękoma. Gdy jej starszy brat krzyknął najpierw podskoczyła jednak szybko chwilowy strach przeszedł w rozbawienie. Aida złapała się za brzuch nie mogąc wytrzymać ze śmiechu.
Tak właśnie, braciszku, kończą się próby przestraszenia mnie! - Aida wyjęła mu z rąk maskę i przyjrzała jej się. - Jest paskudna. - stwierdziła co nie było wielkim odkryciem.. - Zatrzymuję ją! - krzyknęła na wypadek gdyby przymierzanie maski przez brata sprawiało mu taką przyjemność, że chciałby ją wziąć ze sobą.
Jak myślisz co to jest?- Wskazała na nieludzką twarz.
Dziewczyna uklękła obok brata. Czas pobrudzić sobie ręce.. Jej brat nie umiał szukać dobrych prezentów. Włożyła rękę i zaczęła wyjmować kolejne przedmioty.
- W tej chyba nie znajdziemy nic ciekawego... - mruknęła pod nosem i na czworaka podeszła do kolejnej skrzynki. Gdy ją otworzyła ze środka wypełzło obrzydliwe robactwo. Aida pisnęła natychmiast odskakując od skrzyni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pią Lis 15, 2013 6:51 pm

- Wygląda trochę jak ty, kiedy wstaniesz rano niezadowolona! - rzucił beztrosko Argiel, uśmiechając się. Kiedy zobaczył uciekające robactwo, szybko je nadepnął, żeby się pozbyć niepotrzebnego towarzystwa - Tego wroga, siostrzyczko, nie zabijesz łukiem.
Podważył wieko kolejnej ze skrzynek i przyjrzał się głęboko. Cóż, nic ciekawego - trochę garnków, jakieś talerze, widelce, nic wartościowego czy wyjątkowo ładnego. Dalej. Kolejna skrzynka - szmaty. No, może nie szmaty, a ciuchy, sukienki, suknie, różnorakie.
- Aida, tutaj może coś ci się spodobać. - powiedział i kopnięciem przysunął drewniany pojemnik bliżej siostry. Wyciągnął z niego tylko długi pas materiału z herbem Dayne na bokach i zarzucił go sobie na kark. Jak wyjdą to przysłoni nim głowę, żeby słońce go nie raziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pią Lis 15, 2013 8:50 pm

- Oj braciszku - dziewczyna wzięła do ręki pierwszą lepszą sukienkę. -Ja i nowe ubrania to nie jest dobre połączenie. - Przyjrzała się wyszywanym wzorom widniejącym na delikatnej tkaninie. Nieświadomie zaczęła ją głaskać.
- Myślisz, że jest tu cokolwiek wartościowego? - westchnęła przeglądając kolejne ubrania. Nie były takie złe.. z pewnością stare ale w dobrym stanie, w odcieniach podkreślających moją urodę. A może warto ją zatrzymać? Aida westchnęła i przeszła do kolejnej skrzyni
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pią Lis 15, 2013 9:29 pm

- Gdzieś głęboko, głęboko... Tutaj są setki tych głupich skrzynek, może w którejś jest drugi Dawn? - rzucił mężczyzna, otwierając kolejną skrzynię. Zajrzał... po czym szybko się odsunął z przerażoną miną. Skrzynka była pełna kości, starych już, prawda, ale nadal kości. Szybko założył wieko i przesunął skrzynię, żeby nie wchodziła mu w drogę. Lepiej, żeby Aida tego nie widziała.
- Przepraszam za to, czego musiałaś doświadczyć podczas naszego ostatniego obiadu w Starfall. Cholera, niby mi dobrze, że się ode mnie nie wymaga, ale jednak bolało zabolało mnie to, jak zostałem kompletnie zignorowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pią Lis 15, 2013 10:12 pm

Kątek oka zobaczyła jak brat odsuwa od siebie kolejną skrzynię. Westchnęła będą tu siedzieć całe wieki. Nie można było poprosić do tego jakiejś służby? Dama nie powinna zajmować się taką brudną robotą. Pierwszy raz zapamiętała nauki matki.
Nie martw się braciszku, taka już nasza rola. Tak musiałbyś teraz siedzieć w Starfall z ojcem i Aresem i niepotrzebnie się denerwować, moje towarzystwo jest dużo ciekawsze nie sądzisz? - uśmiechnęła się do niego łobuzersko. Sięgnęła do kolejnej skrzyni.
-A może to? - spytała gdy otworzyła wieko. Niezdarnie wyciągnęła gobelin z herbem Dayneów.-Kto nie chciałby mieć w takiej komnacie sypialnej naszego herbu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pią Lis 15, 2013 10:48 pm

- Ludzie, których atakuje nasz najstarszy brat. - odpowiedział tylko cicho, po czym usiadł zrezygnowany na podłodze. Miał ochotę na wino, w ilościach dużych najlepiej, ale tego teraz nie dostanie. W oczy rzuciła mu się mały kuferek pomiędzy wszystkimi skrzyniami. Sięgnął po niego ręką, a kiedy uchylił wieko, jego oczom ukazał się piękny, złoty kielich, o bokach wysadzanych kryształami kosztownymi, pojemności niemal pół litra.
- Może to?
Tak naprawdę to nie chciał oddawać kielicha, za bardzo mu się spodobał. Ale jaki wybór? W tym syfie nie znajdą chyba niczego innego. Chociaż, widząc obecne tendencje ich rodziny, Argiel nie zdziwiłby się, gdyby jako prezent ślubny podarowali komuś sztylet. Wbity w plecy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pią Lis 15, 2013 11:07 pm

Aida delikatnie przetarła pięknie zdobiony kielich. Był naprawdę ładny... W osobnej szkatułce, a co jeśli to jakaś ważna pamiątka? Chociaż z drugiej strony nie mogł być taki ważny, skoro został schowany w ładowni i zapomniany.
- Cokolwiek bylebyśmy stąd już wyszli. To niezdrowe siedzieć tak długo w takim pomieszczeniu - Jeszcze raz ogarnęła wzrokiem scenerię, można by z tego zrobić całkiem przytulne pomieszczenie... Statki potrzebują trochę kobiecej ręki. Podniosła się i zamknęła wieko od kielicha.
- Pójdźmy spytać matki co o tym sądzi.. chociaż jej pewnie też jest wszystko jedno - Zaczęła wspinać się po schodach na pokład. Zatrzymała sie na chwilę na samej górze.
- Bracie... nie boisz się być tak daleko od domu? Zostawiając to wszystko?...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
159
Join date :
14/08/2013

PisanieTemat: Re: Port   Sob Lis 16, 2013 2:25 pm

MG

- Wytapiacie te puchary, czy co?! - Matka była już wyraźnie zdenerwowana. Siedzieli już długo w tej cholernej ładowni, a statek właśnie wypływał z portu. Czas się przygotować, lada chwila będą wszak na Północy! Tak sie przynajmniej wszystkim zdawało... po prostu chcieli już wyjść na ląd. Trzeba było szerokim łukiem ominąć Żelazne Wyspy, kto wie, co teraz syzkują ci piraci na ewnetualnych niezapowiedzianych gości. Obierając taką drogę, troszkę musiało im zejść. Statek ruszył wreszcie w dalszą podróż na Północ.

< zt -> Deepwood Motte >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Port   

Powrót do góry Go down
 

Port

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Biały Port
» Peron 9 i 3/4
» Port turystyczny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Zachód :: Casterly Rock-