a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Pałac Książęcy



 

 Pałac Książęcy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Pałac Książęcy   Nie Paź 27, 2013 5:54 pm

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Nie Paź 27, 2013 6:03 pm

Mistrz Gry

Dzień zaczął się jak zwykle - wyśmienicie. Słońce wychyliło się zza horyzontu i nie towarzyszyła temu żadna chmura, co większość mieszkańców stolicy przyjęło za przychylny znak. Za tymi solidnymi murami nie odczuwano jeszcze tak mocno wojennego nastroju, większość starała się żyć jak co dzień. Pałac książęcy miał stanowić przykład - nic nie zmieniło się w codziennych rozkładach dniach oraz obowiązkach, zaś najważniejsze persony na dworze stawiano za wzór dla zlęknionych.

O stałej porze do komnaty księżniczki weszła służka. Poruszała się bezszelestnie, nie chcąc zbyt szybko zwracać na siebie uwagę. Napełniła misę wodą, wsypała płatki róż, przygotowała świeży ręcznik oraz poprawiła bukiet kwiatów w wazonie, który wymieniła wczoraj. Kiedy upewniła się, że o niczym nie zapomniała, odsłoniła jedwabne kotary, zapraszając promienie słońca do przestronnej komnaty. Zbliżyła się do łoża, na którym spała księżniczka, witając ją swym melodyjnym głosem.
- Moja Pani! Dzień taki piękny, słoneczny. Na Twoją część. Pora wstawać. Pamięta Pani o dzisiejszym święcie?

Rzeczywiście. Od tygodni przygotowywano miasto na coroczny pochód, w którym nie mogło zabraknąć księżniczki. Chętniej i wystawniej urządzano ceremonie, aby tylko odciągnąć uwagę od tego, co za murami. Nie tak dawno, bo dwa dni temu, na dwór dostarczono satyny i jedwabie, aby wszyscy dostojnicy mogli godnie towarzyszyć swej księżniczce w jej spotkaniu z wiernymi.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Dorne
Skąd :
Dorne, Słoneczna Włócznia
Liczba postów :
2203
Join date :
23/10/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Nie Paź 27, 2013 7:55 pm

Noc Ivory pełna była snów, których intensywność barwa, realizm oraz zagmatwanie były po prostu męczące, dlatego też obudziła się wręcz wykończona, mimo iż poranek był doprawdy uroczy. Obudziło ją wejście służki, lecz leżała jedynie w ciepłej pościeli, obserwują dziewczynę spod przymrużonych powiek. Kiedy podeszła, Ivory przetarła oczy i przewróciła się na bok, wspierając się na łokciu. Jej hebanowe włosy były potargane, a wzrok nieco nieprzytomny.
-Jakim święcie? - spytała służkę, starając sobie przypomnieć o cóż mogło chodzić.
Zaraz jednak myśl o pochodzie sprawiła, iż księżniczka podniosła się z łoża. Przeciągnęła się jak kotka, po czym z wdziękiem podeszła do misy z wodą, aby opłukać twarz i szyję.
-Czy woda do kąpieli już jest gorąca? - zadała dziewczynie następne pytanie, osuszając twarz czystym płótnem.
Zeszłego wieczora rozkazała dziewczynie przygotować kąpiel, a później ją obudzić - Ivory dużą wagę przykładała do swej powierzchowności. Lud bowiem zawsze bardziej miłował damy piękne i budzące zachwyt, o których można było pisać pieśni, a Ivory pragnęła miłości ludu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Pon Paź 28, 2013 8:04 pm

Mistrz Gry

Święto to nie miało żadnego podłoża religijnego oraz obyczajowego. Po prostu kiedyś stwierdzono, iż wypada, aby był dzień, w którym księżniczka Dorne będzie mogła wyjść do ludu skąpana w słońcu i zaprosić ich do uczestnictwa w paradzie. O ile wierzyć kronikarzom, miało to odciągnąć myśli tych, których mężowie, ojcowie, bracia wyruszyli na wojnę. W związku z niezbyt dogodną sytuacją postanowiono wrócić do praktyki przodków i dwór, po otrzymaniu zgody, dopilnował aby wszystko było dopięte na ostatni guzik.

- Oczywiście, moja Pani! Upewnię się tylko, że woda nie jest zbyt gorąca.
Służka zniknęła za parawanem z misą wody. Ivory po chwili słyszała jak woda przelewa się z niej do bali. Już tam gdzie stała czuła intensywny, przyjemny dla nozdrzy zapach kwiatów. Kiedy dziewczyna pojawiła się ponownie przed księżniczką, skłoniła się.
- Wszystko gotowe. Zapraszam.
O ile Ivory sobie tego życzyła, pomogła jej pozbyć się nocnego odzienia i zaprowadziła nagą księżniczkę do bali, przy której, na specjalnym podwyższeniu, stały fiolki wypełnione olejkami i wyciągami z roślin. Dziewczyna szczebiotała dalej.
- Kazałam przygotować dla Ciebie suknie, które przysłano na dwór prosto od krawców. Masz w czym wybierać, moja Pani. Mi samej ciężko stwierdzić, która satyna bardziej podkreśla Twój blask!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Dorne
Skąd :
Dorne, Słoneczna Włócznia
Liczba postów :
2203
Join date :
23/10/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Pon Paź 28, 2013 9:56 pm

Ivory skinęła głową, pozwalając jej odejść, aby sprawdziła temperaturę wody. Sama stanęła przy okiennicy spoglądając na swą ukochaną krainę. Tak bardzo brakowało jej ojca. Smutek uderzył weń nagle, z niespodziewaną siłą, aż skurczyła się nagle, przygarbiła. Nie mogła uwierzyć w to, że już go z nimi nie ma, jednakże... Musiała być silna.
Wyprostowała się i rozłożyła ręce, aby służka zdjęła z niej jedwabną nocną szatę, po czym podążyła w stronę balii i zanurzyła się w gorącej wodzie, niemal parzącej jej skórę. Wyszorowawszy ciało, pozwoliła, aby służka umyła jej hebanowe pukle.
-Satyna? - spytała zniesmaczona - A insze materiały? Wolałabym zdecydowanie... bardziej zwiewną suknię.
Nie pozwoliła sobie jednak na długie moczenie, wzywały ją obowiązki. Wynurzyła się z gorącej wody i rozkazała opatulić ją miękkim, czystym płótnem.
-Przysłano błękitną?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Wto Paź 29, 2013 6:43 pm

Mistrz Gry

Dziewczyna zaraz po ostrożnym zdjęciu z ciała księżniczki nocnej koszuli, zanurzyła materiał w wodzie z lawendowymi olejkami. Jak Ivory będzie udawać się na spoczynek, czekała już na nią świeża, złożona przy łożu, koszula. Pałacowi w Słonecznych Włóczniach nie można było odmówić schludności, a nawet skłonności pedantycznych.
Kiedy tylko Ivory nacieszyła się ciepła, pachnącą wodą, służka przyklękła przy księżniczce. Sięgnęła po grzebyk i zajęła się rozczesywaniem włosów, dokładnie i z niezwykła delikatnością obchodziła się z każdym zaplątaniem.
- Moja Pani! Satyna to jeden z wielu, aczkolwiek dominuje w strojach - satyna zwykła, bawełniana, matowa. Kazałam wszystkie rozwiesić przy lustrach, abyś mogła uważnie przyjrzeć się materiałom. Jest jeszcze aksamit, jedwab, len.
Zaczęła wymieniać, jednocześnie myjąc włosy. Kiedy odpowiednio je namydliła, przepłukała parokrotnie wiodą z odpowiednimi, roślinnymi wyciągami. Odeszła po chwili na parę kroków i kiedy komiężnika wychodziła z bali, była już gotowa, aby otulić jej ciało miękką tkaniną.
- Nie jedną! Jest błękitna, ciemna niczym dno oceanu....
Westchnęła rozmarzona.
- Chcesz je obejrzeć, Moja Pani, czy najpierw podać śniadanie? [/i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Dorne
Skąd :
Dorne, Słoneczna Włócznia
Liczba postów :
2203
Join date :
23/10/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Wto Paź 29, 2013 7:36 pm

Ivory pozwoliła mówić dziewczynie, jednakże sama odpłynęła myślami do swych braci oraz wojny, która ich czekała. Tak bardzo pragnęła pokoju, jednakże część jej chciała jedynie powiesić wszystkich Baratheonów, którzy otruli jej ojca. Myśląc o księciu Dorne oczy Martellówny zaszkliły się, jednakże szybko otarła łzy, nie chcąc rozklejać się przy służce.
Czasami miała wrażenie, iż ta dziewczyna potrafi myśleć jedynie o pięknych szatach i wzdychać na widok sukien księżniczki.
-Najpierw je obejrzę - zdecydowała młódka, przeczesując mokre włosy palcami.
Otulona płótnem usiadła na ławie przy okiennicy, wystawiając twarz do porannego słońca.
-Czy są wieści od Edrica? - spytała jeszcze, nim dziewczyna odeszła po suknie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Pią Lis 01, 2013 1:39 pm

Mistrz Gry

Może wcale nie były to błędne wnioski? Patrząc się na to, jak służcie świeciły się oczy, kiedy mogła dotknąć drogich materiałów bądź układała pozłacane naczynia na stołach, wszystko wydawało się bardziej prawdziwsze. Nie można było odmówić młódce, że źle spełniała swoje obowiązki. Po prostu była prostą dziewczyną, nie myślącą przyszłościowo i nie bardzo interesującą się tym, co się dzieje poza pałacem.
- Zatem każe je przynieść!
Już miała wybiec z komnaty jak na skrzydłach, kiedy padło pytanie. Odwróciła się w stronę Ivory i pokręciła tylko głową.
- Niestety, Moja Pani. Żadnych wieści. W ogóle żadnych wieści spoza miasta. Nie smuć się jednak, Moja Pani. Widok materiałów poprawi Ci humor. Dziś musisz promienieć!
Skłoniła się jeszcze i tyle było ją widać.

Ivory nie musiała długo czekać. Najpierw, jak tylko ponownie otworzyły się drzwi, do środka weszła dwójka chłopców. Postawili oni lustro złożone z trzech skrzydeł, z bogato zdobioną ramą. Nie śmieli nawet spojrzeć na księżniczkę. Skłoni się tylko, odchodząc. Po ich wyjściu, komnatę zapełniały służki, które niosły materiały. Nie sposób opisać jak wielki wybór miała przed sobą Ivory - wszystkie znane jej materiały, jak i fasony, które księżniczka lubiła oraz które były po prostu modne. W komnacie pojawiły się także dwie krawcowe, gotowe poprawiać coś, jeśli taka będzie wola Ivory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Dorne
Skąd :
Dorne, Słoneczna Włócznia
Liczba postów :
2203
Join date :
23/10/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Pią Lis 01, 2013 1:48 pm

Ivory przewróciła oczyma, kiedy służka wyszła. Przepadała za nią, doprawdy, jej dobroduszność i prostolinijność były urzekające, jednakże czasami miała wrażenie, iż jej umysł jest... Bardzo ograniczony, jeśli chodzi o rzeczy wysokie i ważne. Suknie miałaby jej zrekompensować brak wieści od ukochanego brata? Ivory ze smutkiem spojrzała w okno i czekała na suknie.
Niewiele obchodzili ją w tym momencie chłopcy z lustrem, czy krawcowe. Przez chwilę była pogrążona we własnych myślach, grzejąc twarz w blasku słońca. Kiedy jednak wszystko było gotowe, Ivory wstała z ławy, wciąż przytrzymując płótno, które osłaniało jej ciało.
-Pokażcie mi tę złotą, jedwabną - rozkazała, wskazując brodą na jeden ze strojów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Pią Lis 01, 2013 10:28 pm

Mistrz Gry

Dwie służki, które trzymały suknie, podeszły pośpiesznie do księżniczki. Inna, za pozwoleniem Ivory, zsunęła z niej miękki materiał i przy pomocy jeszcze innej, pomogły się dziewczynie odziać. Ivory mogła dowolnie przeglądać się w trzech taflach lustra, widziała siebie praktycznie z każdej strony.
Suknia mieniła się w świetle, była lekka i wyraźnie dopasowana do ciała księżniczki, idealnie przy tym podkreślała jej wdzięki. Długością sięgała ziemi, zasłaniając nawet stopy, choć nie krępowała ruchów. Nie miała ramiączek. Do sukni dołączony był srebrny szal, kontrastujący i zarazem współgrający z suknią. Służki westchnęły z zachwytem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Dorne
Skąd :
Dorne, Słoneczna Włócznia
Liczba postów :
2203
Join date :
23/10/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Sob Lis 02, 2013 8:49 pm

Ivory cierpliwie stała i czekała, aż służki skończą pracę przy wkładaniu i układaniu sukni na jej osobie. Nie spoglądała w lustro, czekała jedynie na końcowy efekt. A kiedy wreszcie była gotowa - zadowolenie malowało się na jej twarzy. Barwa sukni oraz krój podkreślały jej egzotyczną urodę i światło jakie odeń biło. Nie bez przyczyny zwano ją Słońcem.
-Niech będzie ta - powiedziała kobietom.
Całe szczęście, iż idealną okazała się pierwsza. Nigdy nie miała cierpliwości do przymierzania tysiąca sukien. Ivory podeszła do toaletki i usiadła na stołku. Zwróciła się do jednej z dziewcząt:
-Ułóż mi włosy.
Sama zajęła się wybieraniem biżuterii ze szkatuły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Nie Lis 03, 2013 10:31 pm

Mistrz Gry

Ivory miała przed sobą puzderka pełne najróżniejszej biżuterii. Większość zdobiona była szlachetnymi kamieniami, choć znalazły by się i takie zawieszki, broszki bądź pierścienie, gdzie kruszec w postaci białego złota bądź zwykłego było eleganckie samo w sobie, nie wymagało dodatkowych urozmaiceń. Nie mogło zabraknąć bransolet, leciutkich i ciężkich, a także kolczyków. Na samej górze wetknięte było kilka grzebieni oraz ozdobnych szpil do włosów.
Jedna ze służek, ta o ogniścierudych włosach, wiekiem zapewne rósna księżniczce, zajęła się najpierw rozczesywaniem jej pukli a następnie układaniem ich do pewnego upięcia ku górze. Inna z kolei dopiero co podeszła.
- Pani! Doradca Imrandill prosi o zezwolenie na wejście. Chciałby omówić z Panią plan dzisiejszego pochodu.
Inni zdążyli już opuścić komnatę, zniknęły więc strojne suknie i nie mniej bogate materiały. Pozostawiono wyłącznie lustra, kusząca, aby się w nich podziwiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Dorne
Skąd :
Dorne, Słoneczna Włócznia
Liczba postów :
2203
Join date :
23/10/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Pon Lis 04, 2013 10:17 pm

Ivory wybrała kolię z cytrynów i złota, które idealnie pasowały do sukni. Służce podały zdobiony diamentami grzebień, aby wplotła jej go w finezyjne upięcie. Cierpliwe siedziała wyprsotowana, aż dziewczyna upora się z jej długimi, lśniącym i gęstymi włosami. Syknęła tylko czasem, kiedy pociągnęła za mocno. Ivory pozwoliła sobie na założenie jeszcze kolczyków z cytrynami, które pasowały do kolii.
-Wpuść go czym prędzej, niewiele mamy czasu - odezwała się księżniczka, nawet nie spoglądając na służkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Sro Lis 06, 2013 9:19 pm

Mistrz Gry]

Poczciwego Imrandilla księżniczka znała bardzo dobrze. Był tutaj odkąd pamiętała, zajęty zawsze sprawami organizacyjnymi dworu, jeden z zaufanych jej ojca, więc lojalnie służył także Ivory. Był mężczyzną już w sędziwym wieku, ale pomimo lat na karku, starość nie odznaczyła na nim wielkiego piękna a pasma siwych, miejscami przerzedzonych włosów czy też zmarszczki na czole dodawały mu powagi.
Imrandill ukłonił się księżniczce, wciskając pod pachę kilka rulonów.
- Księżniczko! Mam nadzieję, że siły Ci dopisują i będziesz tak jaśnieć przez cały dzień. Za mniej niż godzinę, dwór będzie gotowy w orszaku do wyruszenia. Zaplanowano przejście kilkoma ulicami, aż do placu, gdzie zatrzymamy się i proszona będziesz o odzew do ludu a także zaproszenie, aby wspólnie z Tobą ruszyli w drogę powrotną do pałacu. Spodziewaj się, że będą sypać płatki kwiatów pod Twe nogi. Że przygotują dla Ciebie podarek. Chcemy ich zaprosić do wspólnych tańców na dziedzińcu, rozchodzić się będą mniej więcej pod wieczór.
Jak zwykle mówił szybko i konkretnie, nie spuszczając oka z Ivory.
- O Twoje bezpieczeństwo zadba przede wszystkim sir Aristow. Masz jakieś pytania, Pani? Propozycje?

Aristow był jednym z gwardzistów, niespełna trzydziestoletni, o jasnych włosach i ciemnozielonych oczach, które zawsze zmrużone lustrowały na wylot otoczenie. Biegły w fechtunku, nie raz dowodził straży przybocznej członków dworu jeśli Ci decydowali się na podróż.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Dorne
Skąd :
Dorne, Słoneczna Włócznia
Liczba postów :
2203
Join date :
23/10/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Pią Lis 08, 2013 12:27 am

Uśmiechnęła się promiennie w stronę Imrandilla, którego dobrze znała i żywiła wobec niego sympatię. Ojciec słuchał jego rad i darzył go szacunkiem, mężczyzna zaś służył Martellom wiernie. Ponadto posiadał rozległą wiedzę i Ivory uwielbiała go słuchać.
Kiedy jego monolog dobiegł końca włosy Ivory były już ułożone w misterną fryzurę, podniosła się ze stołka, prezentując się wszystkim w całej okazałości. Złota suknia i cytryny podkreślały jej urodę. Promieniała! Niczym najprawdziwsze Słońce, którym ją zwali.
-Jestem pełna sił na dzisiejszy dzień, panie! - odparła spokojnie, acz uprzejmym i radosnym tonem.
-Nie mam pytań jeśli chodzi oń chodzi, lecz jestem ciekawa, czy rozmyślałeś nad listem, który otrzymałam od siostry króla, Naerys Targaryen. Chciałabym poznać Twe zdanie w tej kwestii.
Ivory przystanęła przy okiennicy, lecz jej wzrok spoczywał na Imrandillu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Wto Lis 12, 2013 7:35 pm

Mistrz Gry

Służki, które obecne były w komnacie, zaśmiały się wdzięcznie i zaklaskała w dowód uznania dla urody księżniczki. Było to dość szczere, Ivory nie musiała się więc obawiać, że czynią to wyłącznie z obowiązku i rzeczywiście w oczach swojego dworu po prostu błyszczy.
Imrandill chwile milczał, wydawałoby się, że potrzebuje czasu, aby odpowiednie przeanalizować sytuacje. Był oszczędny w słowach jeżeli chodziło o kwestie polityczne. Znał dobrze historie oraz specyfikę rodów Westeros, nigdy jednak nie pasjonowało go mieszanie się we wzajemne stosunki. Przeszedł się kilka kroków za księżniczką.
- Jak Ci wiadomo, moja Pani, jeden z braci obecnego władcy Siedmiu Królestw był tutaj, w Dorne, giermkiem. Relacje między Twoim rodem, a Targaryen zdecydowanie są pozytywne. Nie domyślam się jakie mają motywacje. I o ile ich obawiałbym się najmniej, tak niepokoją mnie burzliwe nastroje w samym Westeros. Konflikt rodzi konflikt, wojna ciągnie za sobą wojnę. Rody grabią sobie nawzajem ziemie. Król milczy. Bezpieczniej jest tutaj. Tam czeka Cię, Pani, wielka niewiadoma. Nie uważam, aby warta była zachodu, jednakże zrobisz tak, jak zechcesz.
Skłonił jeszcze głową, kończąc kolejną, wyczerpującą jak na niego samego wypowiedź. Pozostawiał o trzy, cztery kroki za Ivory, pokornie nie zabierając więcej głosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Dorne
Skąd :
Dorne, Słoneczna Włócznia
Liczba postów :
2203
Join date :
23/10/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Pon Lis 18, 2013 9:44 pm

Księżniczka milczała chwilę, spoglądając to w okno za którym rozpościerał się widok Letniego Morza. Zastanawiała się nad słowami Imrandilla oraz zaproszeniem, które przyniósł kruk z Królewskiej Przystani.
-Przyznaję Ci rację, panie. Moje miejsce jest tutaj, w Słonecznej Włóczni. Moi bracia wyruszyli na wojnę, Quentyn jest zaś ode mnie młodszy. Muszę zostać, aby nasi ludzie nie utracili nadziei - odpowiedziała Ivory.
Jej głos był cichy i przepełniony smutkiem, kiedy myślała o braciach i wojnie, którą wytoczyli Lordom Końca Burzy. Nie miała pojęcia jakiż powód mieli Baratheonowie, aby uciekać się do trucizny, broni tchórzy, aby zamordować księcia i księżniczkę Dorne, jednakże to nie był czyn, który można było wybaczyć. Musieli wytoczyć wojnę, po prostu musieli.
A mimo to Ivory strasznie się bała i w pewnych chwilach czuła się tak, jakby cały smutek świata spadł nań z całą swą siłą. Przywołała jednak na usta promienny uśmiech.
-Proszę przynieść śniadanie - poleciła służkom i zaprosiła zarządcę do wspólnego posiłku.
Kiedy kobiety spełniły polecenie, Ivory zasiadła przy dużym stole w jej komnacie dziennej i raczyła się pieczonym kapłonem w koperku i śmietanie; słodkim, drożdżowym ciastem z rodzynkami oraz maślanymi bułeczkami z migdałami, a do tego wybornym winem z Arbor oraz sokiem z cytrusów. Skończywszy posiłek, wstała od stołu i zwróciła się do służących:
-Gdzie mam się udać, aby spotkać się z ludem? Na dziedziniec?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
341
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   Nie Lis 24, 2013 9:14 pm

Mistrz Gru

Imrandill pozwolił sobie podejść i położyć dłoń na ramieniu księżniczki, chcąc dodać jej otuchy. Był to symboliczny gest i wcale nie nachalny, wystarczyło, aby Ivory poruszyła ręką i ten od razu cofnąłby swoją.
- Jesteś księżniczką, moja Pani. Córką swojego ojca i swojej matki. Nie bez powodu nazywają Cię Słońce - dobrze się stanie, jeśli poddani zobaczą Cię, Pani, a Twój spokój udzielić się i im rozrywanym sercom. Wojna nigdy nie niesie nic dobrego. Musisz być silna, pokazać, że pomimo wszystko dwór książęcy da radę i będzie inspirował.
Nie uważał, że musiałby pouczać dziewczynę, jak się winna zachowywać księżniczka Słonecznych Włóczni. Ivory odebrała solidne wykształcenie, miała idealny wzór swojej matki. Imrandill dosiadł się z przyjemnością, nie odmawiając zaproszenia. Służki oczywiście od razu, po otrzymaniu polecenia, wybiegły z pomieszczenia, aby po niedługim czasie wrócić z srebrami, na których podano świeże pieczywo, sery, kapłony przyrządzone tutejszym sposobem a także ryby w ziołach, chcąc trafić czymś w gusta Ivory. Do tego soki ze świeżych owoców, wyciskane dziś rano bądź lekkie wino. Nakryto stół, dziewczęta stały w stosownej odległości od swej pani, gotowe uzupełnić puchar bądź pokroić coś, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Imrandill podziękował za posiłek, po czym ukłonił się i zniknął, oddalając się do swoich spraw. Miał oczekiwać na Ivory tutaj, w pałacu. Służka, która właśnie zbierała naczynia, na moment przystanęła, odwracając się ku księżniczce.
- Wszyscy czekają na dziedzińcu, Pani. Czy życzysz sobie, aby coś poprawić w Twym stroju? Coś podać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Pałac Książęcy   

Powrót do góry Go down
 

Pałac Książęcy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Księgarnia Esy i Floresy
» Księga zaklęć
» Książę Endymion...
» Śnieżna Księżniczka
» Księgarnia Esy i Floresy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Dorne :: Słoneczna Włócznia :: Pałac rodu Martell-