a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Starfall



 

 Starfall

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość

avatar
Nie żyje
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
159
Join date :
14/08/2013

PisanieTemat: Starfall   Wto Sie 20, 2013 5:23 pm


Na dalekim południu, nieco bliżej ziem podlegających Tyrellom, a dalej od egzotycznych Martellów, przy ujściu rzeki Torentine swoje miejsce znalazła siedziba rodu Dayne - Starfall. Wygląda dość bajkowo i bardziej pasowałby do Reach niż piasczzystego Dorne. Może wlaśnie dlatego, że znajduje się na pograniczu wygląda tak, a nie inaczej?
Białe ściany spod których przebija się miejscami beż, czerwonawe pokrycie dachu, dość spore okna i wieża, która wybija się ponad inne. Palestone Sword. To właśnie tam w tej chwili mieszka młody dziedzic, Aries Dayne.
W środku zachowano również styl Reach - jasne ściany, także jasne i zimne podłogi, dużo dywanów oraz świec. Senior rodu przyjmuje interesantów w wielkiej sali, która znajduje się niedaleko Palestoen Sword. Siostry i bracia mają swoje kwatery kolejno po prawej i lewej stronie sali. Niewielki sept znajduje się w ogrodach za zamkiem - jest w tej chwili używany głównie przez lorda Lancela, matka zaszczepiła dzeiciom wiarę w Pana Światła.
Otoczone górami i znajdujące się w dolinie Torentine Starfall jest dobrym punktem obronnym. Rzeczywiście trudno się do niego dostać - droga przez góry jest dość ciężka, choć zawsze można skorzystać z transportu rzecznego. Ró Spadającej Gwiazdy jest niezwykle gościnny i z chęcią wita (prawie) każdego przybyłego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Pon Wrz 09, 2013 12:00 am

Dziewczyna właśnie przemykała się przez wielką salę, która aktualnie była pusta. W ręku trzymała swój łuk z którym wolałaby nigdy się nie rozstawać, a na plecach pusty kołczan po strzałach. Wracała właśnie ze swojego porannego treningu. Zależało jej, żeby nikt nie zobaczył jej w tym stroju, miała bowiem na sobie prostą, męską koszulę i skórzane spodnie.
- Aida! – dziewczyna zdążyła jeszcze tylko westchnąć przeciągle, wiedziała, że teraz już nie będzie łatwo. – Co ty tu robisz?! I to w tym… stroju. Twoje lekcje z maestrem Lucasem już dawno się zaczęły! – Miała racje, gdy dziewczyna wychodziła poza mury zamku całkiem traciła poczucie czasu.
-Przepraszam matko – dziewczyna spuściła głowę, Lady Hemia Vaith jak zwykle wyglądała nadzwyczaj surowo, na szczęście na wyglądzie się kończyło. Matka uśmiechnęła się do Aidy.
- Nie każ mu dłużej czekać, szybko przebieraj się i biegnij na lekcje – dziewczyna szybko wbiegła do swej komnaty i ubrała fioletową prostą suknię.
…Zdyszana wbiegła do komnaty w której maester czytał jakieś listy.
- Jak zwykle spóźniona – powiedział starszy mężczyzna nie odrywając wzroku od lektury. – Usiądź – dziewczyna posłusznie to zrobiła. Maester Lucas był starszym mężczyzną, który mieszkał tu już przed urodzeniem jej ojca. Jego kruczoczarne włosy jak i broda były teraz niemal śnieżnobiałe. Był niezwykle chudy i wysoki, z haczykowatym nosem.. krótko mówiąc trochę przerażający. Jednak był on niezwykle miłym i uczynnym staruszkiem. Aida uwielbiała słuchać jego opowieści o odległych krainach, każdą zapamiętywała z najdrobniejszymi szczegółami. Dzisiejsze lekcje, niestety nie miały nic wspólnego z ukochanym tematem dziewczyny. Spojrzała przez okno na piękny górski krajobraz myślami odpływając daleko za letnie morze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
159
Join date :
14/08/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Wto Wrz 10, 2013 9:17 pm

Wreszcie! WRESZCIE STARFALL!
Nie aż tak dawno jeszcze tu był, ale teraz czuł się sto razy lepiej. W końcu to miejsce zawsze sprawiało, że czuł się lepiej. Bramy otworzyły się przed nim i Aries wraz ze swoim kuzynem oraz dziesięcioma zbrojnymi lady Stokeworth wjechał na dziedziniec. Stacjonujący tu żołnierze pozdrawiali go zewsząd, a Aries odpowiadał im z radością. Wszedł w końcu do zamku i najpierw postanowił zobaczyć się ze swoimi rodzicami. Zastał ich w komnacie ojca, rozmawiali o czymś.
- Witajcie, matko, ojcze... - podszedł do matki i ucałował jej rękę, a przed ojcem uklęknął an jedno kolano. Lord Lancel dotknął czubka jego głowy i nakazał wstać.
- Niedługo pobędziesz w Starfall... - powiedział ojciec, a lady Hermia usiadła na krześle. Musieli poważnie porozmawiać.

***

Aries szybciutko udał się następnie do wieży, w której mieszkała jego siostra. Zapewne miałą teraz lekcje, więc mogła nie słyszeć o przybyciu swojego najstarzego brata, ale ten wdarł się z hukiem na jej lekcję, przerywając maestrowi Lucasowi w pół zdania.
- Aida! - zawołał radośnie i wszedł do sali. Maester chyba nie był zbyt zadowolony.
- Ariesie, mogłeś przyanjmniej zapukać...
Kto by się przejmował takimi drobiazgami, wszak z siostrą nie wiedzieli się kawał czasu!
- Przywożę wieści z Królewskiej Przystani.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Sro Wrz 11, 2013 5:09 pm

Nie wytrzymała, wstała z krzesła zrzucając przy tym kilka książek ze stołu i rzuciła się na szyję bratu.
Wiedziała, ze takie zachowanie nie przystoi damie, a maester Lucas patrzy na nich dość sceptycznie... jednak ważniejsze było to, że jej ukochany starszy brat nareszcie wrócił do rodzinnego domu. Tak bardzo za nim tęskniła! Gdy w końcu go puściła chłopak... ba! mężczyzna uśmiechnął się do niej. Przez rozłąkę bardzo wydoroślał. Była pewna ze teraz już nie może się z nim przekomarzać jak to robili, gdy byli dziećmi.
-W takim razie.... ja was zostawię, żebyście mogli spokojnie porozmawiać. - Co z tego, że wieści z wielkiego świata interesowały ją równie mocno jak maestra? Że chciała spędzić trochę czasu z bratem? Cały czas była jednak traktowana jak mała dziewczynka... a damie nie przystoi wtrącać się w poważne sprawy dorosłych...
- Ariesie, Maestrze Lucasie - Dygnęła lekko i wyszła z pokoju zostawiając mężczyzn samych. Miała tylko nadzieję, że brat odwiedzi ją w jej komnacie i opowie kilka ciekawych historii z wielkiego świata...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
159
Join date :
14/08/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Sro Wrz 11, 2013 10:58 pm

Aries przesiedział troszkę u maestra, choć raczej miał nadzieję spotkać się ze swoją siostrą. Kiedy tylko opowiedział mu co i jak, ruszył od siostrzanej komnaty. Zapukał i w sumie od razu wszedł, co tam będzie czekał. Zapewne samą Aidę zastał, tak, jak się zresztą spodziewał.
- Coś ty tak uciekła? - spytał, marszcząc brwi. Podszedł nieco bliżej i rozejrzał się.
- Pamiętam, jak wróciłem do domu od lady Stokeworth i po raz pierwszy zobaczyłem, że w tej komnacie żyje człowiek, a byłaś nim właśnie ty. To całkiem zabawne, że ten czas leci tak szybko. Jeszcze niedawno byłaś małą dziewczynką, a teraz... Lada chwila ojciec znajdzie ci jakiegoś "dobrego męża", z którym będzie musiała odejść...
Cholera jedna wie, co go tak wzięło na takie refleksje. Może powró do domu tak na niego zadziałała? Kto wie?
- Chciałabyś coś wiedzieć? Wróćiłem z Królewskiej Przystani, dużo się działo, musze przyznać - uśmiechnął się, jakby zapomniał w ogóle o wcześniejszej gadaninie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Sro Wrz 11, 2013 11:40 pm

Usiadła na łóżku z uśmiechem patrząc na swojego brata.
- Nie ma mowy, żeby ojciec mi kogoś znalazł, przynajmniej nie idzie mu to za dobrze. Mam swój łuk i to mi wystarczy - zaśmiała się. Aida jednak miała w sobie dziecinną stronę. Oczywiście jak każda dorastająca dziewczyna marzyła o swoim księciu z bajki, który zawładnie jej sercem jak i ciałem... Jednak do tej pory nie spotkała żadnego młodziana który spełniałby jej oczekiwania. O tak, mężczyzna musiał być jej godny. Szybko wróciła do rzeczywistości, widząc jak jej ukochany brat się jej przygląda. - To się tyczy też ciebie drogi braciszku, musisz pojąć sobie żonę i spłodzić co najmniej kilku synów. Słyszałam, że nasz pan ojciec już szuka ci odpowiedniej damy  - Widziała jak na ten pomysł na twarzy Ariesa pojawia się grymas. Chłopak do ożenku był tak samo chętny jak i ona do zamążpójścia... - Ale to są odległe sprawy! - Aida wstała i wyjrzała przez okno. - Chcę wiedzieć wszystko! O statkach, turniejach, damach i rycerzach! Czy to naprawdę jest tak jak opowiadał maester Lucas? - Owszem dziewczyna nieraz miała z tym do czynienia, ale czym było Starfall w porównaniu z Królewską Przystanią? Tam wszystko musiało być inne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
159
Join date :
14/08/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Czw Wrz 12, 2013 9:33 pm

- Szukaj sama - uśmiechnął się lekko i podszedł do okna znajdującego się w komnacie. Przez dłuższy czas wpatrywał się w przestrzeń znajdującą się za nim.
- Mam dziwne wrażenie, że już niedługo trafię na wybrankę swojego serca, o ile to już się nie stało - stwierdził spokojnie, choć jego głos wydawał się być lekko smutny. - Moja wolność nie potrwa już zbyt długo.
To chyba nie były radosne słowa, a każdym razie to nie tak, że Aries nikogo sobie nie szukał... Tu chodziło o coś całkowicie innego. Gdy Aida spytała go o te wszystkie rzeczy, najpierw odetchnął głęboko i odwrócił się twarzą do niej.
- Cóż, przede wszystkim wszyscy lubią sto razy bardziej wojować, niż by się nam zdawało. W Królewskiej Przystani trafiłem na ślub panny Tully z najmłodszym Arrynem. To były warunki pokoju narzucone przez króla. Ponadto w poznałem kilkoro naprawdę interesujących osób - dodał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Pią Wrz 13, 2013 3:30 pm

Odwróciła się w stronę brata czekając na dalsze opowieści.
-Cały czas go szukam... i kiedyś na pewno znajdę o ile tylko nasz pan ojciec na to pozwoli. Na rozmowie czas leciał jej bardzo szybko. - Śluby z obowiązku nie miłości są takie smutne - szepnęła bardziej do siebie niż do brata. Bała się, że niedługo taki obowiązek spotka i ją, tym razem nie będzie już mogła od tego uciec. Dziewczyna robiła się coraz starsza, a może już była na to wszystko za stara? Westchnęła cicho i znów skupiła swoją uwagę na starszym bracie.
-Jak bardzo interesujący byli ci ludzie? Aida naprawdę podziwiała swojego brata ale też... zazdrościła mu, za to że on mógł podróżować, że mógł opuścić to nudne Starfall, że nie był od nikogo zależny.
- Zabierzesz mnie tam kiedyś? - uśmiechnęła się do niego ufnie, jak małe dziecko. Liczyła, że skoro nie ojciec to brat spełni jej marzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
159
Join date :
14/08/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Pią Wrz 13, 2013 6:54 pm

Nic dziwnego, że mu zazdrościła, gdyby nie był sobą, też by sobie zazdrościł takich podróży. Mimo wszystko jednak wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, szczególnie, gdy się w nim rzadko bywa.
- Poznałem Annę Arryn, która chyba lubi unikać niektórych uroczystości, ale jest naprawdę urokliwa, Rethela Royce'a, Ostrze Runestone, niezwykle rozsądnego i interesującego człowieka, Daemona Targaryena, wielce życzliwego mężczyznę, Reinmara Arryna, dziedzica Orlego Gniazda, dzięki któremu mogłem dowiedzieć się nieco więcej o tej całej sytuacji, a na samym końcu kuzynostwo Tully, Artemis, która chyba koniec końcó wyszła za mąż za Arryna oraz Varysa Tully'ego, oboje niezwyke sympatyczni, ogólnie zaskakuje mnie kultura ludzi z innych części Westero, to niesamowite, że mimo wielu różnic, wszyscy odnoszą się do siebie z szacunkiem... Chyba że nie zauważyłem jakiś wewnętrznych gierek, co jest całkiem możliwe. Króla nie udało mi się niestety spotkać - odparł z westchnięciem.

- Wybacz, siostro, musze już ruszać - rzekł na koniec, przywołał do siebie kruka i wyszedł.

*nmgt*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
159
Join date :
14/08/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Nie Wrz 22, 2013 6:36 pm

Port w Starfall. Spojrzał na wszystkie statki, które były już gotowe do drogi. Zostaly jeszcze tylko pojedyncze ładunki. Wszystko musiało się zgadzać. MUSIAŁO. Aries wciąż miał wyrzuty sumienia, ale z drugiej strony rozkazy ojca były rozkazami ojca, musiał je uszanować i tak też zrobił teraz. Żałował, że jego kochana siostra nie mogła ruszyć razem z nim w tą podróż. Zobaczyłaby coś więcej niż tylko mury Starfall. Morze to świat. Na pewno niebawem im się uda, gdy tylko wrócą... Gdy tylko on wróci z tej podróży. W końcu podbiegł do niego ser Costis.
- Panie, melduję, że możemy ruszać! - rzekł rycerz. Aries pokiwał głową i ruszył w kierunku "Morskiej Gwiazdy". Kiedy już znalazł się na pokładzie, przekazał kierunek ich podróży ser Costisowi, po czym przeszedł się po pokładzie, stając koniec końców na dziobie, spoglądając w morze z jakąś dozą nostalgii. Loht krążył po niebie, aż wreszcie sfrunął i przysiadł an ramieniu swojego pana.
- Czeka nas długa droga... - westchnął Aries. Ci, którzy mieli wypłynąć, wypłynęli.

*nmgt*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Wto Wrz 24, 2013 7:38 pm

Dziewczyna nadal wspominała moment kiedy jej ukochany brat wyjechał na wojnę. Stała wtedy na dziedzińcu i machała mu na pożegnanie. Nie znała szczegółów, przecież wszyscy musieli wszystko ukrywać. Nawet Aries nie chciał powiedzieć nic więcej. Ledwo przyjechał i już musiał wybyć. Miała tylko nadzieję, że chłopak wróci cały i zdrowy z nowymi doświadczeniami, którymi będzie mógł sie z nią dzielić. Nieśpiesznie zeszła do sali aby zobaczyć się z rodzicielami, bez Ariesa wszystko wydawało się takie zwykłe... Ale od czego był drugi brat? Postanowiła jak najszybciej znaleźć Aresa, może on wiedział więcej o zbliżających się wydarzeniach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Pon Paź 28, 2013 9:58 pm

Argiel wszedł do zamku. Idąc jasnym korytarzem muskał dłonią ściany. Od powrotu do domu nie mógł się nim nacieszyć, chociaż trochę też brakowało mu ludzi z dworu Vaith. Skierował się do kuchni, w której unosił się wspaniały mięsny zapach gulaszu.
- Precz z łapami! Będziesz jadł z resztą rodziny! - krzyknęła na niego kucharka, uderzając w dłonie drewnianą łyżką, kiedy próbował w garnku zamoczyć palce. Nie przeszkadzało mu to - gdyby nie ona nie miałby co jeść, a na tym, co można dostać w karczmie, długo by nie pociągnął. Bez smaku, bez przypraw.
Skierował się więc do wina, swojego ukochanego, czerwonego wina, którego nalał cały kielich.
- Uciekam więc, by czarodziejce w jej magii nie przeszkadzać! - rzucił blondyn wychodząc, uśmiechając się do otyłej kobiety.
Skierował się na boczny taras zamku. Kiedy wyszedł na powietrze, do razu uderzył go gorąc, ale lubił to, tak samo jak gorące, ostre jedzenie. I ostre kobiety. Oparł się o balustradę i rozpoczął delektowanie zimnym winem i ciepłym blaskiem słońca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Pon Paź 28, 2013 10:23 pm

Dziewczyna chodziła po całym dworze w poszukiwaniu jednego ze starszych braci. W swoich komnatach ich nie było na dziedzińcu też nie... wszystkich jakby wyparowało. Może o czymś zapomniała? Albo raczej reszta jej rodziny zapomniała jej o czymś powiadomić jak to zwykle się działo. W końcu kto by się przejmował najmłodszym członkiem rodziny. Po dłuższym czasie poszukiwań natknęła się na swojego starszego(a jakżeby inaczej?) brata.
-Argiel! - dziewczyna pobiegła do mocno zamyślonego mężczyzny i przytuliła się do jego pleców wyrywając go z tego stanu. Aida spojrzała na krajobraz który tak zajął czas Argiela zapamiętując każdy nowy szczegół. Ta wiedza może być przydatna w czasie treningów... - Wszędzie cię szukałam - szukała brata, nieważne, że nie był tym którego spodziewała się znaleźć. - Może ty braciszku masz ochotę wytłumaczyć mi co się tu dzieje? - Odsunęła się od chłopaka czekając na wyjaśnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Pon Paź 28, 2013 10:33 pm

Kiedy Argiel poczuł uścisk siostry, obrócił się w jej ramionach i odwzajemnił go, chociaż musiał się mocno pochylić, żeby móc to zrobić. Kiedy dziewczyna się odsunęła, stwierdził bardziej niż zwykle, że ktoś powinien jej pilnować, żeby krzywda się nie stała. W końcu taka ładna dziewczyna może przyciągać w mieście typów spod ciemnej gwiazdy.
- Znowu się tułasz sama, co? - spytał, lekko kręcąc przy tym głową. - Nie wiem co się dzieje. Ale doświadczenie w życiu nauczyło mnie, że skoro jest to tak skrzętnie ukrywane, to musi być duże. Bardzo, duże, kochanieńka.
Argiel pociągnął duży łyk ze swojego kielicha, po czym głośno się roześmiał.
- Właściwie to, wybacz moją impertynencję, co cię to obchodzi? Ja czasem myślę, że bycie najmłodszym bratem to jest jakiś dar od losu, błogosławieństwo. Aries ciągle jest zalatany, wykonuje niebezpieczne misje. A my? Możemy posiedzieć. Napić się wina... Znaczy ja mogę się napić wina, ty to chyba trochę młoda na to jesteś. Jesteśmy rodzeństwem, a ile właściwie czasu spędziliśmy razem od mojego powrotu? Prawie nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Pon Paź 28, 2013 10:50 pm

Dziewczyna spojrzała na swojego brata groźnie, była młoda ale nie aż tak młoda. Ze względu na jej wygląd a może i zachowanie.. ludzie często zapominali ile tak naprawdę ma lat. Wszak była młodą panną gotową do za mąż wyjścia! Wyprostowała się dumnie.
- Masz rację braciszku, jednak myślę, że skoro coś jest aż tak duże to nie może być ukrywane. Nie przede mną, prędzej czy później i tak się dowiem - wystawiła mu język. W takich momentach przypominała małe dziecko, jednak może nie powinna się dziwić że tak ją traktowano? - Może to jest jakiś dar... ale nie wydaje ci się to nudne? Ty jeszcze możesz jeździć po dworach, krainach ja jestem tutaj uziemiona, przez całe osiemnaście lat - zrobiła gest ręką jakby to miało pomóc mężczyźnie uświadomić sobie jak wielka była to dla niej liczba. - Ale skoro tak mówisz... spędźmy trochę czasu ze sobą, co ty na to? I tak nikt nie zwróci na nas uwagi, cóż ciekawego możemy porobić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Pon Paź 28, 2013 11:11 pm

- Wszyscy się w końcu dowiedzą, zwykle tak bywa, Aido. - powiedział spokojnie, pijąc dalej swoje wino. - Ale jesteś świadoma, że twoje groźne spojrzenie nie robi na mnie wrażenia, bo musisz zadrzeć głowę tak wysoko, że wygląda to komicznie?
Argiel wybuchnął śmiechem, po czym nachylił się i pocałował Aidę w czoło. Lubił swoją siostrę, jako jedyna z całego tego towarzystwa nie była wiecznie spięta i poważna. A przy tym ciągle czuł, jakby musiał się nią opiekować, żeby nikt nie zrobił jej krzywdy. A, logicznie rzecz biorąc, powinna być w stanie sama się obronić.
- Ja mam proponować? Aida, to ty spędziłaś tu osiemnaście lat, ja może połowę tego czasu. Ty powiedz, co można tu zrobić ciekawego oprócz patrzenia w niebo i picia wina!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Wto Paź 29, 2013 7:14 pm

Brat znów się z niej wyśmiewał. Prychnęła cicho, w takich sytuacjach nigdy nie wiedziała czy ma się na niego denerwować, czy może śmiać razem z nim. Bądź co bądź potrafił poprawiać jej humor. Uśmiechnęła się do brata.
- No nie wiem, w końcu patrzenie w niebo jest takim ciekawym zajęciem - tu westchnęła teatralnie.  - Ciężko będzie mi to w jakikolwiek sposób pobić. - Zaśmiała się. Dziewczyna zaczęła gorączkowo myśleć, co ma zrobić? Co pokazać bratu, żeby nie był zbyt zawiedziony, znudzony? Szczerze mówiąc w Starfall nigdy nie było za dużo atrakcji.. czasem sama zastanawiała się, jak dała sobie radę sama w tym otoczeniu. Zawsze przecież brakowało jej towarzystwa, gdyby nie łucznictwo nie wytrzymałaby. W tym momencie oświeciło ją.  -Mam! - krzyknęła i zaczęła ciągnąć starszego brata w kierunku stajni. - To jedna z niewielu ciekawych rzeczy, które można tu robić - szepnęła mając już w myślach plany na podróż po lesie. Po drodze zarzuciła sobie na plecy łuk i kołczan - Weź też swój, albo wyjmij jakiś ze zbrojowni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Wto Paź 29, 2013 7:39 pm

Kiedy dziewczyna zaczęła go ciągnąć za rękę, dopił szybko swoje wino i zostawił kielich na balustradzie tarasu. Szokiem było jednak dla niego, gdy dziewczyna dobrała się do łuku i strzał.
- Hej, chwila, Aida! Przecież ja nie trafię sobie z łuku nawet w stopę! - krzyknął.
W jego fioletowych oczach, dużo jaśniejszych niż u reszty rodzeństwa, pojawiło się zwątpienie. Trochę bał się przyznać siostrze, że ma uraz do łuków i strzał i stara się unikać przebywania się w ich pobliżu. Cholera, Argiel! - skarcił się w myślach za swoją słabość - Kiedyś musi ci to przejść, co zrobisz w razie wojny? A, tak. Wyjdziesz z tego cały, za chudy jesteś, coby cię trafić.
Mimowolnie zachichotał z własnego dowcipu, ale kiedy jego oczy spoczęły na kołczanie siostry, uśmiech szybko spełzł z kościstej dość twarzy Dayne'a. Dawał się jednak ciągnąć młodszej siostrze bez oporu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Wto Paź 29, 2013 10:14 pm

Dziewczyna była dumna, że w końcu mogła się wykazać, pokazać bratu to w czym była najlepsza. Czule pogłaskała swój łuk i posłała szeroki uśmiech bratu.
- Nikt nie jest za stary na naukę braciszku - zaśmiała się jeszcze i weszła do stajnie, tam odnalazła swoją kasztanową klacz. Pogłaskała ją po grzywie. - Sama ją przygotuję - powiedziała do chłopca stajennego i zabrała się do roboty. Razem ze swoją towarzyszką zawsze robiły kawał dobrej roboty na treningach. - Jestem dobrą nauczycielką- dodała kończąc przygotowywać konia. - Pokażę ci co i jak, wrócisz do zamku jak nowo narodzony. - Uśmiech nie schodził dziewczynie z twarzy. Nie dość, że mogła robić to co kocha to jeszcze z członkiem swojej rodziny, jednym z niewielu który nie zabroniłby jej posługiwać się łukiem. Na ramiona zarzuciła jeszcze płaszcz i dosiadła klaczy. To był jeden z tych niewielu razy, gdy mogła spojrzeć na brata z góry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Wto Paź 29, 2013 10:34 pm

Argiel spojrzał na łuk i kołczan, które przyniósł mu jeden ze służących i westchnął ciężko. Mogło być gorzej, prawda? Ostatecznie stracił tylko pół palca.
Wsiadł na swojego jasnogniadego konia i poprawił wiszące przy bokach uzbrojenie. Łuk i strzały na plecach nie poprawiały blondynowi samopoczucia - ograniczały mobilność na nogach, a on nie umiał ich wykorzystać tak, żeby były warte noszenia - wbicie komuś strzały w szyję rękoma było nieefektywne, lepiej było użyć nieodłącznego toporka.
- Skoro tak mówisz, Aido. Ale pamiętaj, do diabła, że zostało mi tylko pół małego palca. - zaśmiał się, poprawiając pozycję w siodle. Na swoich nieproporcjonalnie długich nogach czuł się dużo bardziej komfortowo. Ale wiedział, że w ten sposób sprawi młodszej siostrze przyjemność, ale to było dla niego najważniejsze, bo była mu w rodzeństwie najbliższa. - Prowadź, mistrzyni!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Sro Paź 30, 2013 10:38 pm

Spięła wodze i ruszyła przed siebie. Klacz dumnie minęła szare zabudowania i puściła się galopem w stronę lasu. Wiatr we włosach, kolejna rzecz którą tak kochała... było tego zdecydowanie za dużo. Przyśpieszyła wiedziała, że Argiel bez problemu za nią nadąży. Zaczęli mijać pierwsze tarcze wypełnione strzałami, uśmiechnęłam się ,to musiało zrobić wrażenie na jej starszym bracie. Zatrzymała klacz dopiero na niewielkiej polance, na której znajdowało się kilkanaście niewielkich, drewnianych tarcz umieszczonych w różnych miejscach. To przywoływało wspomnienia. Dziewczyna miała wrażenie, że zaledwie wczoraj wieszała je wszystkie na drzewach zdzierając sobie przy tym kolana i dłonie.
- To moje małe królestwo - odparła z dumą, niemal czułością. Jej brat był pierwszą osobą która widziała to miejsce. Aida zeskoczyła z klaczy i wzięła do ręki łuk. - Zaczynamy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Sro Paź 30, 2013 11:08 pm

No, z jazdą konną to akurat Argiel problemów nie miał, chociaż nadal pewniej czuł się na własnych długich nogach, albo w wodzie. Bo lepszego pływaka w Starfall nie było. Kiedy jadąc za siostrą mijał tarcze pełne strzał, poczuł wewnętrzną dumę - jego mała siostrzyczka umie o siebie zadbać, nie musi się o nią martwić. Co nie znaczy, że nie będzie... Całe to, nazwijmy to po imieniu, pobojowisko, wzbudzało w nim pewne przerażenie. Tyle strzał... No cóż, jego siostra raczej nie będzie w niego celować.
- Widzę, młoda damo, że urządziłaś sobie tu poważną placówkę treningową! - zakrzyknął z udawaną powagą, patrząc na nią z większej wysokości niż zwykle - w końcu siedzi na koniu. - Ojciec wie o tym wszystkim?
Blondyn zeskoczył z konia i przywiązał go do jednego z drzew, po czym przypiął do siodła swój rapier - toporek został na stałym miejscu przy boku. Podszedł do Aidy, dalej patrząc na nią poważnym wzrokiem, a dopiero stojąc bezpośrednio przed nią zaczął się śmiać. W śmiechu można było wyczuć nieco nerwowości, jaką napawało go całe to miejsce i pewność, z jaką siostra operowała łukiem - co, jeśli już nie będzie chciała jego pomocy w niczym?
- Skoro musimy... - westchnął, chwytając swój łuk - trochę za krótki - w rękę. Nie czuł się z nim komfortowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Sob Lis 02, 2013 3:27 pm

Aida również się zaśmiała. Był to raczej nerwowy chichot. Czy ojciec wiedział o tym wszystkim? Gdyby wiedział dziewczyna miałaby raczej zakaz wychodzenia z komnaty aż do ślubu.
- Powiedzmy, że zapomniałam mu o tym wspomnieć. - Odgarnęła niesforny kosmyk włosów z twarzy. - I wcale nie śpieszno mi sobie o tym przypomnieć - Dodała już ciszej, bardziej do siebie niż do brata. - Mam nadzieję, braciszku, że ty w jego obecności również o tym zapomnisz. - - Mówiąc to napięła cięciwę, żeby lepiej móc wyczuć łuk trzymany w rękach. Drzewa szumiały cicho, od wschodu wiał lekki wiatr. Opuściła swoją broń i wzięła do ręki strzałę. Spojrzała na swojego brata, dawno nie widziała go tak zdenerwowanego jak w tym momencie. Przegryzła wargę aby schować uśmiech. - Może ty chcesz zacząć? - spytała wskazując na tarczę znajdującą się około dziesięć metrów od nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://htttp://www.moj-tartak.blogspot.com
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
151
Join date :
28/10/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Sob Lis 02, 2013 4:09 pm

- O czym zapomnę? - spytał, konspiracyjnie puszczając oko do młodszej siostry. - Może pani na mnie polegać.
Chwycił strzałę i przygotował się do oddania strzału. Wycelował w jedną z tarcz. Zamknął oczy, wypuścił powietrze z płuc i puścił cięciwę... chybiając o dobre kilka centymetrów, tak trzęsły mu się ręce. Zaklął pod nosem, spoglądając na Aidę z zakłopotaniem
- Coś nie wyszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Starfall
Liczba postów :
48
Join date :
07/09/2013

PisanieTemat: Re: Starfall   Sob Lis 02, 2013 5:46 pm

Zaśmiała się cicho.
- Nie wziąłeś pod uwagę wiatru - powiedziała mądrze udając wielkiego znawce. Czasem zastanawiało ją czy miałaby jakiekolwiek szanse w porównaniu z "prawdziwymi" łucznikami po tych ich wszystkich szkoleniach i treningach. Aida podniosła swój łuk z przygotowaną strzałą, która dotykała jej policzka i momentalnie puściła ją. Strzała powędrowała, jak zwykle prosto do celu. Zbyt dobrze znała umieszczenie wszystkich tarcz, wiedziała jakie należy wziąć poprawki. Wzruszyła ramionami. - Musisz się skupić! Jeszcze raz! - Jej brat nie będzie miał teraz łatwo..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Starfall   

Powrót do góry Go down
 

Starfall

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Dorne-