a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Wieża maestra



 

 Wieża maestra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Nie żyje
Skąd :
Dorne
Liczba postów :
25
Join date :
05/05/2013

PisanieTemat: Wieża maestra    Sro Sie 07, 2013 5:23 pm

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Dorne
Liczba postów :
25
Join date :
05/05/2013

PisanieTemat: Re: Wieża maestra    Sro Sie 07, 2013 5:24 pm

Gdy do jadalni wpadli jeździeccy Aida nie wiedziała co się dzieje. Bez względu na to jakie wieści przynosił nie mogło to być nic dobrego. Z lekkim niepokojem dziewczynka przyglądała się jak jej ciotka bierze pergamin, rozwija go i powoli czyta. Gdy położyła list przed nią chwyciła go ostrożnie jakby się bała, że ją oparzy i powoli zaczęła czytać słowa. Z początku nie wiele zrozumiała ale gdy zaczęła czytać o otruciu do oczu napłynęły jej łzy. Nie wierzyła, że ktoś mógł otruć jej ukochanego dziadka. Przyglądała się linijką tekstu nie zwracając uwagi na to co działo się wokół niej. Chciała wierzyć w poprzednie słowa ciotki które sama z resztą głosiła ale teraz nie była już niczego pewna. Odwróciła się dopiero gdy usłyszała jak ktoś głośno wypowiadała jej imię. Szybko przetarła oczy nie chcąc by łzy popłynęły jej po policzkach. Nie chciała opuszczać zamku…pierwszy raz od dawna po prostu się bała ale wiedziała, że z Lynette nic jej nie grozi a przynajmniej taką miała nadzieję. Widząc spojrzenie ciotki szybko zrozumiała, że chce by poszła wraz z nią. Szybko zeskoczyła z krzesła i ruszyła za nią w otoczeniu swoich wiernych strażników. Idąc w stronę wierzy Maestra wciąż ściskała w dłoni kawałek papieru który praktycznie zmieniał wszystko w jej życiu. Najbardziej jednak było jej żal babci. Ją musiało to najbardziej boleć. Szybko dogoniła ciotkę i chwyciła ją za rękę chcąc mieć pewność, że zaraz też gdzieś nie przepadnie. Ścisnęła mocno palce na jej dłoni mając nadzieję, że to w jakiś sposób sprawi, że przestanie płakać. Gdy dotarły do wierzy szybko wskoczyła na schody przeskakując po dwa stopnie by nadążyć za całą resztą. Gdy drzwi do wierzy się otwarły weszła do komnaty Maestra po raz kolejny przedzierając twarz rękawem sukni. Spojrzała na list który wciąż tkwił w jej rączce i poddała go starzejącemu się mężczyźnie nie wiedząc co innego może zrobić.
-Dla czego?- Spytała w końcu przez zaciśnięte zęby. Chciała być silna ale wyszło na to, że jest tylko głupim rozpłakanym dzieckiem a nie wojowniczką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Dorne
Liczba postów :
84
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Wieża maestra    Sro Sie 07, 2013 6:28 pm

Łzy były taką dziwną rzeczą. Potrafiły zdziałać cuda kiedy udając płacz błagała matkę o to czy tamto. Ale były także, a nawet przede wszystkim oznaką bólu, wtedy kiedy spadało się z drzewa i zdzierało się skórę do krwi, a także w takich momentach jak ten. Mimo to Lynette nie uroniła ani jednej łzy, a jedynie zachowała kamienny wyraz twarzy. Nie miała zamiaru płakać, łzy to oznaka słabości, a ona musi być silna. Przynajmniej dopóki nie znajdzie się sama we własnej komnacie.
Z początku księżniczka myślała, że pozostanie z tym wszystkim sama. Edric wyruszył już dawno temu i nie wiadomo gdzie był. Trystan powinien znajdować się na terenie pałacu, ale kto może wiedzieć gdzie się tak naprawdę podziewa jej brat. Pozostawały jedynie jej matka, która nie podołała temu wszystkiemu i która załamała się pod oporem tego wszystkiego, oraz Aida. Jej mała bratanica, która łapała ją za rękę jakby od tego zależało jej własne życie, z twarzą mokrą od łez. To była jej jedyna prawdziwa rodzina, która jej pozostała i na którą mogła liczyć. I na przekór losu pozostała jej tak naprawdę tylko ośmioletnia dziewczynka.
Kiedy już znalazły się w komnacie maestra, zanim Lyn zdążyła zasypać sędziwego mężczyznę dręczącymi ją pytaniami, na których większość nie będzie znał odpowiedzi, Aida odezwała się jako pierwsza. Było to jedno słowo, krótkie pytanie, ale jednocześnie zdradzało tak wiele. Z jednej strony chciała sama poznać na nie odpowiedź, wiedzieć dlaczego ktoś posunął się do tak okropnego postępku. Ale z drugiej strony była przekonana, że sam maester nie posiada takiej wiedzy i jedynym co może im dać są spekulacje. Jednak odczekała chwilę zanim zaczęła zadawać pytania.
- Gdzie znajduje się w tej chwili Edric? Gdzie się podziewa i jak się czuje moja Pani Matka?
Po zadaniu tych pytań zrobiła krótką pauzę, aby dać mężczyźnie szansę na odpowiedź.
- Czy wiesz maestrze coś więcej na temat śmierci mego ojca? Jakiej substancji użyto? Czy są jacyś podejrzani? I kto wie o jego śmierci? Jakie kroki poczyniono?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Wieża maestra    

Powrót do góry Go down
 

Wieża maestra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Komnaty Maestra Edvyna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Dorne :: Słoneczna Włócznia :: Pałac rodu Martell-