a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Stary Dąb



 

 Stary Dąb

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość

avatar

PisanieTemat: Stary Dąb   Nie Sie 04, 2013 4:26 pm

Stary Dąb jest siedzibą rodu Oakheart. Położone jest w zachodniej części Reach, nad samym Morzem Zachodzącego Słońca. Przez miasto przebiega Morski Trakt, biegnący wzdłuż wybrzeża i łączący Wysogród z Lanisportem.
Powrót do góry Go down

avatar
Nie żyje
Skąd :
Pyke
Liczba postów :
295
Join date :
28/04/2013

PisanieTemat: Re: Stary Dąb   Pią Wrz 06, 2013 7:45 am

Do portu w Starym Dębie wpłynęło pięć wielkich drakkarów, pod czarną banderą, na której mienił się złoty kraken. Droga powoli dobiegała końca. Ostatni przystanek dzielący Prue od krwawej zemsty, tak niewiele zostało.
Załoga podśpiewywała sobie pod nosem pieśń o starej portowej kurwie bez zęba na przedzie, widać było, że ci również nie mogą się doczekać następnego przystanku. Pozostaje poczekać na wszystkich. Niedługo powinny pojawić się pozostałe statki, no i przybyć Żelaźni, którzy pozostali na lądzie.
Podróż mijała im w zasadzie bez większych problemów, jadła i wina nie brakowało, dzięki czemu nikt nie narzekał, pogoda także nie należała do najgorszych.
Dziewczę przechadzało się po pokładzie.
- Jedna, druga, jedna, druga- Powtarzała do żeglarzy.
- Zaraz dobijamy do brzegu..- Rzekła do mężczyzn. Cóż, trzeba nabrać sił i zaatakować. Latająca Cholera płynęła na przedzie, za nią cztery statki, które towarzyszyły jej w podróży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
1935
Join date :
30/04/2013

PisanieTemat: Re: Stary Dąb   Pią Wrz 06, 2013 3:32 pm


MG


Ludzie Greyjoyów śpiewali o starej kurwie bez zęba na przedzie, a tymczasem Rethel Royce wraz ze swymi dzielnymi wojakami podjął przygotowania do opuszczenia statku Prudence. Podróż, choć niekorzystna dla krocza człeka z Doliny, który na morzu nijak nie mógł zrobić użytku ze swego ukrytego w spodniach miecza, upłynęła pod znakiem miłych rozmów wieczorami i planowaniem ataku za dnia. Jednakże, jak mawiają starzy górale, wszystko co dobre, musi kiedyś dobiec końca - powiedzenie to wydaje się dziwnie uniwersalne, zarówno dla Rethela opuszczającego statek Prudence, jak i całego królestwa, które lada chwila ponownie zapłonie. I to w wielu miejscach na raz.
- Opuścić mostek! - padła gdzieś komenda, ktoś inny ją wykonał, a kolejne kilka osób zaczęło wykonywać następne rozkazy. Krakeny, pod karnym spojrzeniem Żelaznej Damy nie dawały sobie na wstrzymanie, wszystko przebiegało zgodnie z planem i nawet Royce musiał przyznać, że całość robi spore wrażenie. Z pozoru nieokrzesani Wyspiarze nagle okazali się doskonale zgranymi mackami wodnego stwora, którego mają w herbie i nim ktokolwiek by się obejrzał, tenże sam stwór wciągnąłby całą flotę pod wodę. Stary Dąb dla Rethela oznaczał jednak końcowy przystanek, gdy więc zaistniała możliwość zstąpienia na ląd, odnalazł Prudence Greyjoy i podziękował jej za wspólną podróż, po czym z godnością wykonalną jedynie dla dwumetrowego olbrzyma opuścił "Latającą Cholerę". Wierni ludzie naturalnie podążyli tuż za dowódcą, nie szczędząc uznania dla Żelaznych... choć obyło się bez zbytniej wylewności. Gdy zaś Royce wkroczył na stały ląd po wielu dniach żeglugi, doskonale wiedział, co ma zrobić - i naturalnie podjął odpowiednie kroki.



    Rethel Royce wraz z towarzyszącymi mu ludźmi  oddala się od brzegu i natychmiast podejmuje wykonywanie planu,  o którym wcześniej poinformował MG.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
1935
Join date :
30/04/2013

PisanieTemat: Re: Stary Dąb   Sob Wrz 07, 2013 8:31 pm


MG


Nawet najlepszy dowódca nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego. Na drodze do chwały mogą mu stanąć wrogie wojska, niespodziewane zmiany pogody czy niedające się przewidzieć przypadki losowe... i to właśnie do grona tych ostatnich zaliczyć można to, co spotkało część wojska Greyjoyów podążających do Old Oak lądem.
Z początku wszystko zdawało się iść zgodnie z planem - do portu przybiła wyczekiwana flota Krakenów, która dzięki wybornym kapitanom i niezawodnej załodze dotarła do celu podróży bez uszczerbku. Pozostało jedynie wyczekiwać żołnierzy, którzy podążali do Starego Dębu lądem, narażając się nie tylko na dostrzeżenie przez wrogie wojska, ale i...


... ogień. Ogień, któremu obce jest pojęcie granic sztucznie wytyczanych przez ludzi, ogień, którym nie mogą zawładnąć nawet Targaryenowie. Ogień, który od kilku dni nęka Zachód, mocno uderzając w interesy Lannisterów, Reynów i innych zamieszkujących te tereny rodów. Armia Greyjoyów nie była przygotowana na taki obrót spraw - a któżby był? Pomimo iż znajdowali się w Dorzeczu skąd ruszali w dalszą drogę, granica z Zachodem znajdowała się wystarczająco blisko, by pewnej, feralnej nocy tuż przed podjęciem wędrówki Krakeny zostały niemile zaskoczone przez... łunę pożaru, który trawił tereny na zachodzie zaledwie trzy mile od obozu. Lekka panika przyprawiona rozjaśnioną ogniem nocą sprawiła, że dalsza podróż na południe niezupełnie przebiegła zgodnie z planem - po pierwsze, pożar się zbliżał. Po drugie, obóz zwijany nocą nie mógł być opuszczony dostatecznie szybko. I w końcu po trzecie - czternastu pijanych winem żołnierzy przypłaciło życiem pełen rozrywek wieczór. Podczas ewakuacji przed pożogą nikt nie myślał o wstawionych w trupa (całkiem dosłownie) towarzyszach, których w efekcie ogień strawił wraz z całym dobytkiem i kilkudziesięcioma porzuconymi namiotami. Podczas gdy wojska Greyjoyów uciekały przed pożarem na południe, ten parł na północ, zatrzymując się dopiero na podmokłym brzegu Czerwonych Wideł, tuż przy granicy z Zachodem. Ta niezapowiedziana przeszkoda sprawiła, że ludzie Krakenów spóźnili się blisko o dobę i dopiero wraz ze zmierzchem wkroczyli do Old Oak, zasilając oczekującą na nich flotę.

Kto wie, czy wydarzenia w Dorzeczu nie były zapowiedzią nadchodzącej przyszłości...?


    Flota może ruszać w dalszą drogę na Zachód - pamiętajcie jednak, że tereny te nękane są przez pożary i nawet wybrzeża mogą znajdować się w strefie zagrożenia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Stary Dąb   

Powrót do góry Go down
 

Stary Dąb

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Stary dąb
» Opuszczony domek na drzewie
» Stary Cmentarz
» Stary farmer farmę... A nie to nie ta piosenka.
» O stary, no wyrosłeś jak spod ziemi!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Reach-