a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Reach



 

 Reach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Nie żyje
Liczba postów :
124
Join date :
10/04/2013

PisanieTemat: Reach   Wto Maj 14, 2013 6:02 pm

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Casterly Rock
Liczba postów :
192
Join date :
28/05/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Sro Wrz 04, 2013 7:15 pm



Zaproszenie
Drogi Lordzie Tyrell,

Z wielką radością mamy zaszczyt na uroczystość zaślubin Panny Adrienne Frey oraz Aarta Lannistera. Odbędzie się ona za tydzień w fortecy Rodowej Lwów- Casterly Rock. Jesteśmy szczęśliwi mogąc zaprosić takie znamienitości, aby razem mogły radować się z nami w tym oto dniu. Cieszymy się także z powodu połączenia naszych dwóch rodów, które od zawsze były sobie sojusznikami. Teraz potwierdzimy tylko tę wiadomość paktem krwi, który przyniesie korzyści nie tylko naszym rodzinom, ale także całemu Królestwu Westeros. Liczymy, że przybędziecie licznie, a także, iż zabawa będzie trwała do pierwszych promieni słońca nowego dnia, który przyniesie ze sobą pokój i szczęście.

Prosimy o potwierdzenie przybycia i jednocześnie życzymy szerokiej drogi.
Z poważaniem,
Adrienne Frey oraz Aart Lannister z blogoslawienstwem Lorda Lannistera.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Reach   Pią Wrz 20, 2013 7:50 pm



Poszukiwania

Szanowny lordzie Tyrell,

Podczas swojej podróży do Casterly Rock królewska ciotka - Rhaena Targaryen zaginęła w nieznanych okolicznościach. Zwracam się do wszystkich lordów z prośbą o wszczęcie poszukiwań i czujność.
Z wyrazami szacunku,
Daemon Targaryen, Królewski Namiestnik



Powrót do góry Go down

avatar
Nie żyje
Skąd :
Wysogród
Liczba postów :
66
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Pią Lis 08, 2013 8:40 pm




W tej czarnej godzinie dla Wysogrodu i całego Reach, zwracamy się do Was, Lordowie Jasnej Wody, wierni od wielu lat chorąży o wsparcie, by bronić naszych ziem, przed naszymi odwiecznymi wrogami, którzy fałszywie nazwali nas swoimi przyjaciółmi.

Zanim udało nam się dotrzeć do Grassy Vale, umówionego miejsca spotkania sojuszniczych armii, wojska Martellów pomaszerowały w przeciwną stronę, by zaatakować wspierających nas Redwyne'ów. Dlatego wzywamy was do spełnienia swojego obowiązku i chwycenie za miecze, by wyprzeć wrogą armię z naszych ziem, zanim zapanuje tu chaos! Nasi najlepsi żołnierze śpieszą już na pomoc, by spotkać się ze wspólnym wrogiem. Do listu zamieszczam wszelkie znane mi informacje na temat przemieszczaniu się obu armii, ze wskazaniem naszego miejsca spotkania.

Z poważaniem i nadzieją na szybki odzew,
dziedzic Wysogrodu, Lorent Tyrell


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Reach
Liczba postów :
75
Join date :
29/10/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Pon Lis 18, 2013 4:12 pm




Drogi lordzie Tyrrelu z racji wynikłej w owych czasach wojny oferuję swój miecz na Twoje rozkazy. Niewielki oddział pod dowództwem mojego brata ruszył na miejsce Twego przebywania, a ja pędzę co sił ku Staremu Miastu, aby szukać wsparcia u rodu Hightowerów. Mym planem jest rozpocząć ofensywę od południa Dorne. Liczę na szybkie spotkanie naszych armii po zwycięskim pochodzie w samym sercu włości Martellów.


Twój oddany chorąży i przyjaciel  
dziedzic Jasnej Wody Ylvis Florent


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
762
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Nie Lis 24, 2013 10:14 pm




TO LORENT TYRELL




Yberapvr, cemlwnpvryh,
j Jvagresryy fmlxhwr fvr jynfavr fyho zbwrw fvbfgel, avuvy, m ervaznerz neelarz. Zbmrfm fbovr jlboenmvp, wnxvr mnzvrfmnavr jxenqyb fvr j zhel mnzxbjr, pmrtb, wnx qboemr jvrfm, avr gbyrehwr an qyhmfmn zrgr. Ynaavfgrebjvr, ebql pubenmlpu m qbyval – cemlfvrtnz an obtbj, mr avtql avr jvqmvnyrz jvrxfmrtb gyhzh an mnqalz jrfryh! V cbfebq jvryh gjneml mnqarw cenjqmvjvr cemlwnmarw. Znz jenmravr, mr bq xvrql jvqmvryvfzl fvr cb enm bfgngav j xebyrjfxvrw cemlfgnav, zvaryb gnx oneqmb jvryr qav. Avrqbemrpmavr fmloxb cylavr gra pmnf. Hsnz wrqanx, mr mbonpmlzl fvr wrfmpmr grtb yngn…
J cemrpvnth gemrpu xfvrmlpbj znz cbwnp Gjbwn fvbfger mn mbar.
Xbemlfgnwnp m bxnmwv, Pnvyrg fyr zbp cbmqebjvra v jlenml zvybfpv, xgber znfm cemrxnmnp gnxmr fmnpbjarzh Ybeqbjv Gleryy. Grfxav mn Gbon benm mn pvrcylz qbzrz cbmbfgnjvbalz qnyrxb j Ernpu. Mnebjab ban, wnx v wn, avrcbxbvzl fvr oenxvrz vasbeznpwv bq Pvrovr.
Zbw anwqebmfml oenpvr, pmnfl fn gehqar. Mvzn anqpubqmv, n cbfebq anf, an Cbyabpl, manwqhwr fvr grenm obqnw jvrprw avrcemlwnpvby avm xvrqlxbyjvrx. cvfmr gra yvfg anfmlz avrjvaalz fmlserz, xgbertb avr hmljnyvfzl jcenjqmvr bq mnzvrempuylpu pmnfbj qmvrpvafgjn, wrqanx hsnz, mr bgemlznyrf zbwn jvnqbzbfp qb enx jynfalpu v jpvnm orqmvrfm wn j fgnavr bqpmlgnp.
Freqrpmabfpv –

Winter is coming
Aidan Stark of Winterfell




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Skąd :
Dragonstone
Liczba postów :
135
Join date :
03/09/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Nie Sty 05, 2014 11:41 am




Szlachetny Lordzie Tyrell


Minęły lata, od momentu w którym widzieliśmy się po raz ostatni. Podczas Twej ostatniej wizyty w Królewskiej Przystani byłem jedynie pierworodnym synem swego ojca, następcą tronu, na którym zasiadał w tamtych dniach mój dziadek Aegon Targaryen, Piąty Tego Imienia. Do dziś mam jednak świeżo w pamięci zasługi, zarówno Twoje jak i Twego rodu rządzącego Reach z nadania Aegona Zdobywcy. Z tym cięższym sercem oraz pewną dozą zawodu piszę te słowa, odkładając na bok wszelkie sympatie i kierując się jedynie potrzebą sprawiedliwości, tak trudnej do wymierzenia w dzisiejszych czasach.

Wojna na Południu stała się najbardziej krwawym konfliktem rozgorzałym za mego panowania. Starcia dwóch tak potężnych rodów jak Martell i Baratheon nie mogły nie odbić się echem na innych częściach królestwa, budząc niepokój nawet w najdalszych zakątkach Północy. Pretekstem do rozpoczęcia wojny dla Dornijczyków stało się otrucie Księcia Dorne - wiernego sojusznika Korony, przez Baratheonów z Końca Burzy - nie tylko sojuszników, ale i krewnych rodziny królewskiej. Martellowie kierowani tak typową dlań rządzą zemsty wyruszyli na wojnę, powołując pod broń całą potęgę Słonecznej Włóczni oraz swych chorążych. Część dornijskich wojsk wkroczyła w granice Reach, gdzie też jakoby mieli napotkać wsparcie z Wysogrodu i wspólnie wyruszyć na Koniec Burzy. Me zaskoczenie było zapewne współmierne do dezorientacji Edrica Martella, gdy po przybyciu na miejsce spotkania nie tylko nie zastał wojsk Tyrellów, ale i natknął się na wiernych chorążych Wysogrodu - a mianowicie siły rodu Redwyne. Jak zapewne najlepiej wiesz, szlachetny panie, do starcia nie doszło dzięki działaniom młodego Księcia Dorne, który pozwolił złożyć Arborczykom broń i zarządzić odwrót. Nie trzeba zbyt wnikliwie analizować tych wydarzeń, by na myśl nasunęło się pytanie: dlaczego Wysogród postanowił wspomóc Dornijczyków, z którymi od wieków nie potrafił znaleźć wspólnego języka?

Podczas gdy rodu południa zmierzały na pola bitew, Maegor Targaryen, mój młodszy brat i Książę Smoczej Skały, podjął odpowiednie kroki, by rozwiązać zagadkę otrucia Księcia Dorne. Jego wysłannicy w Wodnych Ogrodach oraz Słonecznej Włóczni dość prędko natknęli się na poszlaki, całą winę za śmierć władcy zrzucającą na ród Baratheon. Prawdziwej sprawiedliwości nie wymierza się jednak wyłącznie w oparciu o plotki gawiedzi - i dopiero po tygodniach wytężonej pracy udało im się dotrzeć do osób obecnych przy śmierci Księcia. Z tego punktu zaś bez problemu trafili do bezpośrednio zamieszanych w otrucie... wyjaśniając przy okazji, co wspólnego z wojną pomiędzy Dorne a Burzą miał ród Tyrell.

Sprawa do której zmierzam, nie jest tematem, jaki powinno poruszać się w listach. Dlatego też ja, Aerys Targaryen, Drugi Tego Imienia, Król Siedmiu Królestw, Władca Andali, Rhyonarów i Pierwszych Ludzi domagam się, by do Czerwonej Twierdzy przybyła Twoja najmłodsza córka Alysanne Tyrell oskarżona o otrucie i zamordowanie Księcia Dorne. W stolicy odbędzie się pełnomocny proces, podczas którego w obecności trzech sędziów oraz powołanych świadków zostanie wymierzona sprawiedliwość. Lordzie Tyrell, jeśli posiadasz jakiekolwiek dowody niewinności swego dziecka, możesz wystąpić w roli obrońcy. Tymczasem w przeciągu kilku dni do Wysogrodu przybędzie dwóch członków Gwardii Królewskiej oraz oddział wojsk rodu Targaryen, którzy bezpiecznie odprowadzą Alysanne Tyrell do Królewskiej Przystani.

podpisano
król Aerys ii Targaryen

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Skąd :
Dragonstone
Liczba postów :
135
Join date :
03/09/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Sro Sty 29, 2014 1:39 pm




Szlachetni Lordowie Reach


Pogrążony w żałobie król Aerys Targaryen, Drugi Tego Imienia wraz z całym rodem królewskim z żalem zawiadamia o tragicznej śmierci królowej Ravath Targaryen, Pierwszej Tego Imienia, drugiej córce Jaehaerya II Targaryena. Władczyni Siedmiu Królestw po bolesnej oraz niespodziewanej utracie pierworodnego dziecka, nie potrafiła udźwignąć ciężaru, jaki na jej wątłych barkach złożyli Bogowie i postanowiła zakończyć swe męki, ku wielkiej rozpaczy bezradnego w obliczu podobnej tragedii męża.

Wieści te, choć smutne i siejące w sercu trwogę, nie mogą jednak za żadną cenę paraliżować życia w Westeros, które toczy się dalej. Śmierć królowej uświadomiła władcy, jak kruche jest ludzkie istnienie i jednocześnie - jak wielki dar stanowi. Pogrążony w żałobie król Aerys II Targaryen prosi zatem o oddanie hołdu swej zmarłej małżonce podczas pogrzebu, który odbędzie się osiemnastego dnia dziesiątego księżyca w Królewskiej Przystani. Ceremonia będzie miała miejsce w Wielkim Sepcie i zgodnie z życzeniem władcy potrwa trzy dni, by szlachetne ciało mogło prędko zostać złożone w kryptach Czerwonej Twierdzy.

Pomimo tragedii, jaka spotkała Miłościwie Nam Panującego, król Aerys przypomina, iż każdego Lorda spotka godne przyjęcie w Czerwonej Twierdzy. W obliczu śmierci swej małżonki nie będzie szczędził środków, aby poddani, których tak kochała, mogli złożyć jej ostatni hołd i godnie pożegnać z padołu łez oraz cierpienia.

podpisano
król Aerys ii Targaryen z rodzina

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Reach
Liczba postów :
75
Join date :
29/10/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Nie Cze 01, 2014 8:03 pm




Drogi lordzie Tyrell. Piszę ten list, a raczej prośbę, w imieniu skrzywdzonych przez wojnę ludzi, których spotkałem podczas swojej podróży po Dorzeczu. Zaproponowałem im miejsce gdzie mogliby osiąść. Takie sprawy nie mogą jednak obejść się bez wiedzy prawdziwego władcy tych ziem. Stąd mój list, w którym z gorącą wolą proszę o możliwość wybudowania na swoich ziemiach małego portu. Znajdował by się on kilkadziesiąt mil na północ od Jasnej Wody, przy ujściu Manderu. Ta mała wioska stałaby się domem tych ludzi, co więcej pozwoliłaby mi na rozwój swojej krainy, a co za tym idzie zwiększeniem dochodu do skarbca Wysogrodu. Jest to rozwojowy plan, na którym z pewnością nam obojgu może się opłacić. Z niecierpliwością czekam na odpowiedź i możliwość omówienia dokładnych planów inwestycji.


Twój oddany chorąży i przyjaciel  
dziedzic Jasnej Wody Ylvis Florent


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Północ
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
158
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Sro Paź 22, 2014 7:13 pm




Lady Valerie

Nie wiem dlaczego napisałam ten list. Czy powinnam Cię przeprosić na samym początku, za zawracanie głowy? Nie wiem, może i tak. Jeśli więc będzie Ci niemiły, wybacz mi. Nie wiem już co jest dobre, a co złe. Nie czuję nic, prócz zimna. Osacza mnie z każdej strony, nawet gdy otaczają mnie opiekuńcze ramiona najbliższych.

     Nie będę pisać o tym, jak bardzo mi przykro. Powiedziało to zbyt wiele osób. Mogę tylko zapewnić o tym, że wiem jak się czujesz. Dla mnie Wasza strata także jest przyczyną smutku. Winterfell szanuje Wysogród i jego mieszkańców. Oby wkrótce doszło do naszego spotkania. Byłaś mi miłą towarzyszką rozmów i pragnę kontynuować naszą znajomość, bez względu na przeciwności losu.

     Pismo, które trzymasz w swoich rękach to próba wyrażenia emocji. Chciałam z kimś porozmawiać, ale żadna z osób nie wydawała się być odpowiednia. To takie dziwne uczucie. Tylu wspaniałych ludzi i nikogo, komu można się zwierzyć. Zabrakło siostry, której można powierzyć wszystko. Zamykam się na innych, czuję to. Tak niedawno zaczęłam wierzyć w szczęście, ale to odeszło. Czasami pozornie obca osoba jest bliższa, szczególnie, jeśli wie, co nadawca czuje i chce przekazać. Wiem, że mnie zrozumiesz, droga Valerie. Od samego początku tak było, a teraz łączy nas więcej. Strata i dziura w sercu, której nic nie zapełni.
Nie wiem, czy to nie zburzyło we mnie dawno powstałego muru. Przestałam widzieć sens w walce. Czuję, że żyję tylko dla kilku osób. Dla tej małej grupki osób, które jestem w stanie policzyć na palcach u rąk. Ale jak żyć?  To takie trudne, kiedy odchodzi kolejna część ciebie. Powoli rozpadam się na setki części. Nawet złożone, nie stworzą już nigdy całości – kilka elementów przepadło na zawsze. Boję się każdej następnej godziny. Wszyscy wokół mnie umierają. Moje serce pękło po raz kolejny. Straciłam brata, matkę, męża, a teraz dwie siostry i kuzynkę. Czy wkrótce będę żegnać jeszcze braci?
       Nie płaczę, moje łzy zniknęły już dawno. Nie potrafię. Czy może ich kiedyś zabraknąć? Jeśli bogowie pozwolili na coś takiego, zaczynam wątpić w ich istnienie. Opuścili moją ukochaną Północ już dawno.

          Zima nadeszła,

Nadira Mormont
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
762
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Czw Paź 23, 2014 1:20 am

List dochodzi z dużym opóźnieniem do rąk własnych Lorda Wysogrodu.




DO LORDA WYSOGRODU







W imieniu Aidana Starka, najstarszego syna Lorda Brandona Starka, Namiestnika Północy, z przykrością zawiadamiam, że śmierć dosięgła dziś jego żonę a córkę Namiestnika Południa, Lorda Wysogrodu, Cailet Tyrell, niestety jako jedną z ostatnich ofiar zarazy szalejącej od dwóch tygodni w Braavos. Wraz z nią odeszły również trzy z czterech jej służek z wysokich rodów Reach. Osobiste pamiątki lady Cailet, których nie dosięgną płomienie, zostaną przekazane przez posłańców z wyprawionego do Westeros statku. Ten zawinie do Oldtown do końca przyszłego księżyca, bowiem sytuacja w mieście uległa już znacznej poprawie. W obawie przed dalszym szerzeniem się pomoru, jeśli to możliwe, zaleca się spalić pergamin i oczyścić dłonie naparem z czarnej rzepy.

– podpisano ręką

Winter is coming
Aidan Stark of Winterfell




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Skąd :
Dragonstone
Liczba postów :
135
Join date :
03/09/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Wto Sty 19, 2016 11:54 pm




Szlachetny Lordzie Wysogrodu


Nadchodzący, 264 rok po Lądowaniu Aegona Zdobywcy będzie jedynymi w swym rodzaju dwunastoma księżycami - w progi Siedmiu Królestw zawitała kolejna zima naszego życia, przypominając tym samym o nieubłaganie upływającym czasie. Zadziwiające, jak zwykłe zjawisko atmosferyczne potrafi skłonić człeka ku refleksji - nad sobą, nad najbliższymi, nad własnymi decyzjami... zwłaszcza w tym okresie, ledwie doby przed upłynięciem kolejnego roku, coraz częściej uciekamy się do rozmyślań nad własnym jestestwem: puste dywagacje jednak nigdy nie stanowiły urodzajnego gruntu dla pomyślnie spędzonego życia. Należy wszak pamiętać o tym, co istotne teraz, nie zaś o tym, co może przeminąć.


Niczego nie pragnę równie mocno, co dobra swych poddanych - jest to prawda powszechnie znana, którą z dumą mogę propagować i, co więcej, pragnę to robić. Mając w pamięci słowa Wielkiego Maestra, który zapowiadał ciężkie, zimowe miesiące, myślę wyłącznie o setkach tysięcy istnień ludzkich, które nadzieję na przeżycie zimy pokładają we mnie - zarówno we władcy Siedmiu Królestw... jak i w protektorze podległych mu ziem. To właśnie słowo protekcja jawi się jako określenie kluczowe: zarówno mym, jak i Twoim obowiązkiem jest zadbanie, by poddani nie musieli cierpieć dodatkowych katuszy podczas nadchodzącej, trudnej dla wszystkich pory roku.

Wiem, iż list ode mnie może być niejakim zaskoczeniem - pragnę jednak uspokoić rodzące się wątpliwości: w kreślonych przez królewską rękę słowach nie ma nawet odrobiny złego zamiaru, choćby zamysłu niecnego sprzeniewierzenia. Pragnę jedynie, by nadchodzący, 264 rok po Lądowaniu Aegona Zdobywcy, był rokiem zapamiętanym jako ten należący do Aerysa II Targaryena, władcy prawego oraz przepełnionego miłosierdziem dla bliźnich - w pierwszym księżycu nowego roku królestwo pozyska nie mniej miłosierną i sprawiedliwą królową, przez co serce me raduje się z dodatkową werwą.

Przejawem mej dobrej woli jest podarek, którym pragnę wesprzeć wszystkie te rody, które w szczególny sposób dbają o szczęście podległym sobie: nic zatem nie sprawi mi równie wielkiej przyjemności, jak podarowanie dziesięciu tysięcy złotych smoków z królewskiego skarbca na wydatki mające na celu zadbanie o dobro poddanych. Chcę, by pieniądze te - stanowiące niejako prezent od władcy Siedmiu Królestw z okazji nadchodzącego roku - przeznaczone zostały na tych ludzi, dla których jestem jedynie odległą legendą zasiadającą na Żelaznym Tronie. Wojenne sieroty, ubodzy chłopi, wdowy mające na utrzymaniu dzieci - wszyscy winni mieć okazję, aby wkroczyć w nową erę z sytymi brzuchami oraz bez obaw o jutrzejszy dzień. Wierzę, że przeznaczysz tę sumę, szlachetny Lordzie, na właśnie takie wydatki: nikt nie chciałby wszak rozczarować władcy mającego dobrą wolę. Korzystając z okazji, pragnąłbym życzyć zarówno Tobie, jak i Tym najbliższym pomyślności w 264 roku po Lądowaniu Aegona Zdobywcy, niechaj wasz dom wypełniony będzie ciepłem domowego ogniska a myśli wypełnia spokój i pewność stabilizacji.
podpisano
Aerys II Targaryen

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Skąd :
Dragonstone
Liczba postów :
135
Join date :
03/09/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Wto Sty 19, 2016 11:55 pm




Szlachetny Lordzie Starego Miasta


Nadchodzący, 264 rok po Lądowaniu Aegona Zdobywcy będzie jedynymi w swym rodzaju dwunastoma księżycami - w progi Siedmiu Królestw zawitała kolejna zima naszego życia, przypominając tym samym o nieubłaganie upływającym czasie. Zadziwiające, jak zwykłe zjawisko atmosferyczne potrafi skłonić człeka ku refleksji - nad sobą, nad najbliższymi, nad własnymi decyzjami... zwłaszcza w tym okresie, ledwie doby przed upłynięciem kolejnego roku, coraz częściej uciekamy się do rozmyślań nad własnym jestestwem: puste dywagacje jednak nigdy nie stanowiły urodzajnego gruntu dla pomyślnie spędzonego życia. Należy wszak pamiętać o tym, co istotne teraz, nie zaś o tym, co może przeminąć.


Niczego nie pragnę równie mocno, co dobra swych poddanych - jest to prawda powszechnie znana, którą z dumą mogę propagować i, co więcej, pragnę to robić. Mając w pamięci słowa Wielkiego Maestra, który zapowiadał ciężkie, zimowe miesiące, myślę wyłącznie o setkach tysięcy istnień ludzkich, które nadzieję na przeżycie zimy pokładają we mnie - zarówno we władcy Siedmiu Królestw... jak i w protektorze podległych mu ziem. To właśnie słowo protekcja jawi się jako określenie kluczowe: zarówno mym, jak i Twoim obowiązkiem jest zadbanie, by poddani nie musieli cierpieć dodatkowych katuszy podczas nadchodzącej, trudnej dla wszystkich pory roku.

Wiem, iż list ode mnie może być niejakim zaskoczeniem - pragnę jednak uspokoić rodzące się wątpliwości: w kreślonych przez królewską rękę słowach nie ma nawet odrobiny złego zamiaru, choćby zamysłu niecnego sprzeniewierzenia. Pragnę jedynie, by nadchodzący, 264 rok po Lądowaniu Aegona Zdobywcy, był rokiem zapamiętanym jako ten należący do Aerysa II Targaryena, władcy prawego oraz przepełnionego miłosierdziem dla bliźnich - w pierwszym księżycu nowego roku królestwo pozyska nie mniej miłosierną i sprawiedliwą królową, przez co serce me raduje się z dodatkową werwą.

Przejawem mej dobrej woli jest podarek, którym pragnę wesprzeć wszystkie te rody, które w szczególny sposób dbają o szczęście podległym sobie: nic zatem nie sprawi mi równie wielkiej przyjemności, jak podarowanie pięciu tysięcy złotych smoków z królewskiego skarbca na wydatki mające na celu zadbanie o dobro poddanych. Chcę, by pieniądze te - stanowiące niejako prezent od władcy Siedmiu Królestw z okazji nadchodzącego roku - przeznaczone zostały na tych ludzi, dla których jestem jedynie odległą legendą zasiadającą na Żelaznym Tronie. Wojenne sieroty, ubodzy chłopi, wdowy mające na utrzymaniu dzieci - wszyscy winni mieć okazję, aby wkroczyć w nową erę z sytymi brzuchami oraz bez obaw o jutrzejszy dzień. Wierzę, że przeznaczysz tę sumę, szlachetny Lordzie, na właśnie takie wydatki: nikt nie chciałby wszak rozczarować władcy mającego dobrą wolę. Korzystając z okazji, pragnąłbym życzyć zarówno Tobie, jak i Tym najbliższym pomyślności w 264 roku po Lądowaniu Aegona Zdobywcy, niechaj wasz dom wypełniony będzie ciepłem domowego ogniska a myśli wypełnia spokój i pewność stabilizacji.
podpisano
Aerys II Targaryen

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Skąd :
Dragonstone
Liczba postów :
135
Join date :
03/09/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Czw Lut 04, 2016 7:57 pm






Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Włości Korony
Skąd :
Dragonstone
Liczba postów :
135
Join date :
03/09/2013

PisanieTemat: Re: Reach   Czw Lut 04, 2016 7:57 pm






Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Reach
Skąd :
Wysogród
Liczba postów :
387
Join date :
12/05/2014

PisanieTemat: Re: Reach   Wto Cze 28, 2016 10:41 am




Do Rowana Hightowera, dziedzica tytułu Lorda Głosu Starego Miasta, Lorda Portu, Lorda Wysokiej Wieży oraz Obrońcy Cytadeli.

Szlachetny kuzynie,
Kreśląc te słowa wciąż przebywam w Królewskiej Przystani, gdzie zatrzymała mnie (nieomylna i łaskawa) wola Miłościwie Panującego Aerysa II Targaryena. Pomimo rzekomej bystrości mego umysłu, nie potrafię odgadnąć intencji władcy… być może nawet nie chcę? Wydłużony pobyt w stolicy odbije się nieco na mych planach i opóźni powrót do Wysogrodu – zwłaszcza z uwagi na wyjazd Allyi do Końca Burzy, gdzie, jak zgrabnie ubrała to w słowa „musi obalić roszczeniową postawę rudej lisicy, która pragnie przypisać swojego bękarta Aylwardowi”. Wolałem nie wnikać w szczegóły jej planu, żywię jednak nadzieję, że powróci do mnie bez lisiego futra zarzuconego na ramiona.
Nie o problemach z narzeczoną pragnę jednak rozmawiać – pisząc ten list, przyświeca mi zgoła inny cel, coś, o co nigdy bym Cię nie poprosił, gdybym miał wyjście… lecz chwilowo nie mam. Zwracam się do Ciebie z gorącą prośbą, byś udał się do Wysogrodu – dziś do stolicy dotarł kruk informujący o dość  niespodziewanej wizycie Lady Eleyny Lannister, która – co sam wiesz doskonale – nie należy do osób składających wizyty przypadkowo. Obawiam się, że pogrążony w żałobie Lord Randyll nie podejmie z nią właściwych rozmów bądź że to ona wykorzysta jego chwilową niedyspozycję i wymusi to, po co przybyła. Pertraktacje najpewniej prowadzić będzie jedna z mych kuzynek – Valerie bądź Celeste – i o ile druga z nich za rąk bądź dwa będzie wyborną graczką na polu pełnym pionków, o tyle braku umiejętności tej pierwszej nie usprawiedliwia nawet wiek.

Kuzynie, nie proszę Cię, byś w imieniu rodu Tyrell rozmawiał z Lady Lannister. Proszę Cię, byś w imieniu całego Reach przerwał farsę, którą podjęła ta kobieta, przybywając do Wysogrodu i najpewniej domagając się pomocy w sferze ekonomicznej  - nie jesteśmy niczego winni Casterly Rock, nie pałamy do siebie miłością i nie będziemy tego robić. Postaram się powrócić z Królewskiej Przystani jak najszybciej, wtedy też osobiście rozmówię się z Eleyną Lannister, o ile tylko zechce pozostać w Wysogrodzie na tyle długo.
Wierzę jednak, że dzięki Tobie… zechce.

Niech Ojciec Cię strzeże,
Elstan Tyrell


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Reach   

Powrót do góry Go down
 

Reach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Spis ludności :: Kobiety i Mężczyźni :: Kruki-