a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Bendard Wygnaniec



 

 Bendard Wygnaniec

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Mur
Skąd :
Raventree Hall
Liczba postów :
5
Join date :
13/09/2016

PisanieTemat: Bendard Wygnaniec   Wto Wrz 13, 2016 3:51 pm


Bendard Wygnaniec










Wiek:
27 dni imienia
Miejsce urodzenia:
Raventree Hall
Ród:
-
Stanowisko:
członek Nocnej Straży

Aparycja

Poza długimi, ciemnoblond włosami, błękitnymi oczami i wiecznie zirytowanym wyrazem twarzy, Bendard nie wyróżnia się praktycznie niczym. Jest średniego wzrostu (172 cm) i ma on w zwyczaju się lekko garbić. Włosy, które utrzymuje w wiecznym nieporządku czasem lecą mu na twarz, zasłaniając pole widzenia. Praktycznie zawsze utrzymuje kilkudniową brodę, nie zwracając nawet uwagi na estetykę, a jedynie wygodę. Przywdziewa taki sam ubiór, jak jego bracia ze Straży i choć nosi go z pogardą, to nie różni się od reszty swoich pobratymców. Jego aura nie bije szlachecką wyższością, a jedynie powiewa nutką groźby i tajemniczości, jakby nawet nie mówiąc ostrzegał, że zaraz może komuś złamać kark, nawet w trakcie snu.
Już z samej postawy Bendarda można spostrzec jakim typem człowieka jest, choć o dziwo nie stroni on od żartów, jest człowiekiem nader złośliwym i żądnym krwi. Wciąż ma żal, który można dostrzec głęboko w błękitnych tęczówkach, choć wszystkie te krzywdzące emocje i wspomnienia zasłania ironią i czynami, które wcale nie pomagają jego braciom z Nocnej Straży. Przeważnie stara się być neutralnym, dlatego najczęściej można go spotkać gdzieś na uboczu, przyglądającego i nasłuchującego, co też takiego się dzieje.


Biografia


Zrodzony w jeden, z zimowych poranków, jako syn brata Lorda Raventree, czyli brat stryjeczny Edmunda Blackwooda. Z początku chłopiec coś znaczył dla swojego ojca, mężczyzna nawet prosił brata, by pozwolił mu go zatrzymać, w końcu był jego pierworodnym, ale ten nie zgodził się. Widocznie sam jeszcze nie posiadając dziedzica nie wiedział co oznacza więź z dzieckiem, bądź bał się buntu ze strony ludu. Jeśli chodzi o prawdziwe pochodzenie Bendarda jest ono powiązane z Lannisterami, bowiem jego matką był nie kto inny, a owoc jednego z typowych związków, a raczej upojnych nocy wysoko postawionego członka rodziny szlacheckiej, a zwykłej kurtyzany. Będąc w 50% Blackwoodem, 25% Lannisterem, a 25% nie wiadomo nawet kim, Bendard nie rzucał się na pierwszy plan. Dorastał przy boku rodzicielki, która nie chcąc iść w ślady matki, zatrudniła się jako pomoc kuchenna.

Bendard nigdy nie prowadził sielskiego życia, bowiem już od dziecka zaczął robić za służącego przy konnicy. Będąc jedynie wśród koni, nauczył się z nimi obchodzić i z czasem również został zmuszony do nauczenia się jeździectwa, bowiem został podczaszym Edmunda Blackwooda. Nigdy nie wybrzydzał z powodu tejże pracy, choć z utęsknieniem spoglądał na walczących na placu młodzieńców. Marzyło mu się bycie rycerzem, ale będąc bękartem, który potwierdza swoją przegraną pozycję na samym starcie przedstawiając się, nie mógł zrobić praktycznie nic. Oczywiście kiedy przyszedł czas na dzierżenie miecza śmiano się z niego, ze względu na długie włosy, które zasłaniały praktycznie całą jego twarz, przez co przekręcano jego imię na damską wersję. Jednakże ciężka praca, którą włożył w treningi opłaciła się na tyle, by w 20 dniu swojego imienia zostać mianowanym na pocztowego wśród sił zbrojnych rodu Blackwood. Poza dzierżeniem miecza, chłopak pewnie czuł się na rumaku, którymi się zajmował praktycznie od połowy swojego życia. Wszystko to było zasługą ojca, który widocznie słyszał o tym, jak sprawuje się jego pierworodny, choć kto wie, czy przed Bendardem nie spłodził innych dzieci? Bardzo możliwym było takie założenie, choć z pewnością żadna kobieta, z którą mężczyzna spędził noc nie została w tym samym mieście, jak zrobiła to matka młodzieńca.

Lord Raventee o dziwo, przed śmiercią spełnił życzenie własne brata, nie nadając Bendardowi nazwiska, a jedynie, a może aż, pasował go na rycerza i mianował zastępcą dowódcy sił zbrojnych rodu Blackwood. W ten właśnie sposób błękitnooki stał się kimś być może nie w oczach rządzących, ale swoich własnych. Z biegiem czasu ojciec Edmunda Blackwooda, mentor rodu Blackwood został zabity przez niedźwiedzia, przy czym niestety nie było młodzieńca. Jego syn będąc dziedzicem przejął władzę i wtedy dopiero zaczęła się prawdziwa przygoda jasnookiego.

Lata mijały, a on nie będąc świadomym, że jest tylko mięsem armatnim żył z dnia na dzień, by w pewnym momencie wyruszyć na bój, jak rozkazał jego Lord. Chłopak nie miał pojęcia, że wydał na siebie wyrok, idąc wraz z resztą wojska na ród Brackenów i przeprowadzając oblężenie na Stone Hedge. Wraz ze swoim Lordem, został pojmany i zmuszony do wyrzeczenia się wszystkiego na co tak ciężko pracował. Mowa tu o rycerskich przywilejach i pozycji, o którą tak długo walczył. Dodatkowo został posłany również na Północ, choć jego wyrok był lżejszy niż jego Lorda, bowiem droga Bendarda zatrzymała się u Starków, gdzie został zmuszony do służenia najstarszej córce Namiestnika Północy. Niestety tak, jak swój Lord został wykastrowany. Ten rok, w których minął również dzień jego imienia był nader intensywny, choć najgorszym w tym wszystkim był fakt, że kobieta, której miał służyć zginęła w powodzi. Co ciekawsze, osoby, które były odpowiedzialne za bezpieczeństwo Lady zrzuciły winę na Bendarda, mówiąc Namiestnikowi, że te z premedytacją nie pomógł Aryannie Stark nad rzeką Fever, pozwalając jej umrzeć. Znów Siedmiu okazało się być dla błękitnookiego nader łaskawymi, bowiem jego głowa nie została oddzielona od reszty ciała. Został skazany na Mur, gdzie piastuje już od pełnego dnia własnego imienia.


Ekwipunek


- płaszcz Nocnej Straży, wraz z całą resztą ubioru i zbroją
- krótki miecz z garnizonu Nocnej Straży
- miecz półtoraręczny, który przypomina mu jego pierwszą broń, którą dostał będąc pasowanym na rycerza
- sakwa z krzesiwem i świecą

acidbrain



Ostatnio zmieniony przez Bendard Blackwoood dnia Sro Wrz 21, 2016 2:23 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
1935
Join date :
30/04/2013

PisanieTemat: Re: Bendard Wygnaniec   Sro Wrz 14, 2016 3:53 pm

Bendard Blackwoood napisał:
Zrodzony w jeden z letnich poranków (...)

Z łatwiutkiego odejmowania można wywnioskować, że Bendard urodził się w 237 roku, czyli - zgodnie z tematem dotyczącym pór roku - jeszcze za panowania w Westeros srogiej zimy ;)

Bendard Blackwoood napisał:
(...) ale będąc bękartem, który nie posiada nawet nazwiska nie mógł zrobić praktycznie nic.
Oj posiada! Bękarty w Dorzeczu noszą nazwisko Rivers.

Jeszcze drobna uwaga odnośnie pisowni - raz piszesz Nocna Straż, raz nocna straż, lepiej trzymać się pierwszej wersji, bo to mimo wszystko nazwa własna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Mur
Skąd :
Raventree Hall
Liczba postów :
5
Join date :
13/09/2016

PisanieTemat: Re: Bendard Wygnaniec   Sro Wrz 21, 2016 2:25 am

Już wszystko powinno się zgadzać i przepraszam za te techniczne błędy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
1935
Join date :
30/04/2013

PisanieTemat: Re: Bendard Wygnaniec   Sro Wrz 21, 2016 9:54 am

Akceptuję!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Bendard Wygnaniec   

Powrót do góry Go down
 

Bendard Wygnaniec

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Spis ludności :: Kobiety i Mężczyźni-