a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Kylen Stark



 

 Kylen Stark

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Północ
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
10
Join date :
16/06/2016

PisanieTemat: Kylen Stark   Pon Cze 20, 2016 12:19 am


Kylen Stark










Wiek:
17 dni imienia
Miejsce urodzenia:
Winterfell
Ród:
Stark
Stanowisko:
Bratanek Lorda Brandona Starka,
Brat Alisera i Lilyetthe Starków,
Kuzyn Nadiry i Edwyna Starków

Aparycja

Kylen jest mężczyzną przeciętnego wzrostu (174 cm), o solidnie rozbudowanej sylwetce - nie jest wielce umięśniony jak niejeden Dothracki wódz, lecz wystarczająco, by nie nazywać go wieszakiem na ubrania.Chłopak posiada oczy koloru piwnego, długie włosy o barwie ciemnego blond (w zależności od kaprysu lub od tego, jak długie są, Kylen pozostawia je samopas, lub spina je zaczesując do tyłu) oraz niewielki zarost, który czasami opanowuje żuchwę oraz obszar miedzy nosem a ustami.
Jeśli chodzi o strój, to tutaj przeważają ubrania z cienkich materiałów nieograniczających ruchy. Teraz jednak, gdy panuje zima, jego strój składa się z kilku warstw, takich jak cienka koszula, na którą nakładany jest z kolei brązowy, wełniany płaszcz, a na niego z kolei cienki, skórzany płaszcz bez ramion, do tego ciepłe spodnie czarne spodnie. Strój w ciemne barwy pozwala lepiej trzymać, jak i również gromadzić ciepło.
Kylen, jak na Starków przystało, jest człowiekiem ceniącym honor i sprawiedliwość, a zarazem pełnym sprytu i empatii. Obok krzywd niewinnych ludzi nie potrafi przejść obojętnie i staje w ich obronie; potrafi wczuć się w sytuacje innych ludzi, w efekcie czego utożsamia się z ich emocjami. Pomaga mu to w nawiązywaniu relacji z innymi ludźmi. Pomimo tych kwestii związanych z empatią, często lubi bywać w samotności i oddawać się zadumie. Wtenczas właśnie na jego twarzy gości kamienny wyraz spokoju. Lubi spoglądać w niebo i rozmyślać nad różnymi rzeczami, a zwłaszcza nad swoją rolą w świecie, gdyż jak twierdzi "Nikt na świecie nie żyje bez powodu (...)".


Biografia


Kylen Stark urodził się w Winterfell 17 dni imienia temu, w trakcie gorącego lata. Jest bratankiem Lorda Brandona, kuzynem Nadiry i Edwyna Starków. Posiada dwoje rodzeństwa - brata Alisera oraz siostrę Lilyetthe - z tego rodzeństwa Kylen jest najmłodszym dzieckiem swych rodziców. Jego relacje z rodzeństwem bywają dość różne. Z kuzynostwem nie łączyły ich jakieś wybitne relacje, czasem bywało tak, że bawili się razem, ale były to tak sporadyczne sytuacje, jak święta, co występują raz do roku - wynikało to głównie ze sztucznego podziału, jaki występował między dziećmi Brandona Starka, a dziećmi jego brata, gdzie Ci pierwsi byli częściej goszczeni na różnego rodzaju przyjęciach i to oni przecież byli traktowani jako główni spadkobiercy Winterfell. Jeśli chodzi już o samo rodzeństwo Kylena, to z jego bratem Aliserem łączyła go z początku ta szczególna, braterska więź, dzięki której jeden był w stanie stanąć w obronie drugiego bez większego namysłu i bez względu na to, jaka by to sytuacja nie była. Niestety, gdy Kylen dorósł do wieku 7 lat, w którym zaczyna się naukę władania mieczem, lub łukiem, relacje między braćmi zaczęły  ulegać nieznacznemu osłabieniu, stopniowo ustępując po części miejsca rywalizacji, co z kolei prowadziło do coraz częstszych spięć między nimi. Jedyną osobą, która potrafiła ich ze sobą scalić ponownie była ich siostra Lilyetthe, za którą Aliser czuł się odpowiedzialny, a która zaś była tą klasyczną starszą siostrą dla Kylena.
W 12 dniu imienia Lilyetthe, a 11 dniu imienia Kylena miał miejsce incydent, który na długi okres czasu wywrócił życie rodzeństwa do góry nogami. Porwanie Lilyetthe było czymś niespodziewanym i spadło na ich rodzinę jak grom z jasnego nieba. Kilka dni, w trakcie których o losie siostry nie było nic wiadomym były okresem w którym bracia po raz pierwszy od dłuższego czasu (bez Lilyetthe) zaczęli wspierać się nawzajem tak jak bracia powinni to robić. Można powiedzieć, że scaliły ich na nowo zarówno strach, gdyż nie wiedzieli, co dzieje się z ich siostrą, gniew z powodu tego, iż nie byli wystarczająco silni ani też zdolni, by obronić siostry jak i żal, który zagościł w ich sercach, gdy dowiedzieli się, jakim kosztem odbyło się jej odbicie. Gospodarstwo daleko na południowym zachodzie od Winterfell, w którym była przetrzymywana zostało strawione przez pożar, który rozszalał się tam w między czasie, zabijając pięcioro ludzi, którzy towarzyszyli wtenczas Lordowi Brandonowi i ich Ojcu, ale również odcisnęło swoje dożywotnie piętno na Lilyetthe. Po powrocie do domu siostra stała się cicha, niepewna, smutna i zamknięta w sobie. Jej komnaty opustoszały z luster, w których lubowała się przeglądać w nowych sukienkach kupowanych jej przez rodziców. Ludzie, a głównie małe dzieci mówiły, że została cała oszpecona przez płomienie - przezywali ją "Szkaradną Księżniczką". Tylko Kylen reagował na te drwiny stając w szranki z dziećmi, które je rozpowszechniały, w efekcie czego wracał do domu niejednokrotnie mocno poobijany. Ten okres czasu po powrocie Lilyetthe do domu a jej ponownym otwarciem się na świat był gwoździem do trumny w relacjach obu braci - kiedy Kylen starał się za wszelką cenę bronić siostry i znaleźć sposób na to, by podnieść ją na duchu, Aliser kompletnie się załamał, chowając głowę w piach i odcinał się od rodzeństwa, a przynajmniej od Kylena. Przez krótki okres czasu (mniej / więcej do 15 dni imienia Kylena) chłopak miał za złe swojemu bratu jego postawę. Dopiero gdy dojrzał do głębszego interpretowania pewnych spraw zrozumiał, iż Aliser ze względu na swój charakter przyjął krzywdę siostry jako swoją życiową porażkę. Dopiero zrozumiawszy to Kylen podjął (niestety nieskuteczne) próby odbudowy relacji z bratem...
Gdy Lilyetthe była jeszcze poszukiwana, bracia byli pod nieustanną opieką i ochroną strażników - rodzina obawiała się, by nie doszło do kolejnych porwań, lub by młodzi sami z siebie nie zrobili niczego głupiego, w efekcie często przesiadywali w swych komnatach - jeśli chcieli opuścić komnaty to tylko w obecności strażników nie odstępujących ich na krok - wyjątkiem było właśnie przesiadywanie w komnatach, do środka których strażnicy nie wchodzili, lecz pilnowali do nich wejść, co bardzo szybko okazało się błędem. Na drugi dzień od porwania Lilyetthe Kylena nawiedził dziwny sen, w którym zdawało się, iż jest szczenięciem, zrozpaczonym, które zagubiło rodzeństwo i matkę, osamotnionym, głodnym i spragnionym i pozbawionym sił, które próbując nawoływać bliskich, wydawało z siebie jedynie przeraźliwie ciche piski. Gdy zerwał się z ów koszmaru, był już poranek a w Winterfell jak zwykle zaczęło tętnić życie. Chłopak wiedząc, że nie wykradnie się w tradycyjny sposób, przesiąknięty paniką (która razem z nim wtenczas wyrwała się z koszmaru i czepiła chłopaka niczym rzep psiego ogona) wyskoczył przez okno swojej komnaty, spadając wprost na spora górę siana zwiezioną do Winterfell dla koni - komnaty Kylena i jego rodzeństwa nie znajdowała się wysoko, toteż chłopak wyszedł z tego skoku cało. Gdy wygrzebał się z siana, pomknął do stajni, gdzie odnalazł swojego konia nazwanym Burzą. Dosiadł go i na nim taranując niemalże ludzi na swej drodze wyjechał przez otwartą bramę Winterfell i pognał pod wschodnie mury miasta. Gdy po przejechaniu jakiś 400 metrów odnalazł drzewo, które widział w swoim koszmarze, zatrzymał konia i zeskoczył z niego, choć bardziej przypominało to upadek z konia. Obolały podniósł się i wtem, pod drzewem zobaczył coś, co zamiast dodać mu otuchy, to nieznacznie go przeraziło. Pod drzewem znajdowało się małe szczenię wilka, porzucone, wyziębnięte, spragnione i głodne, jak w jego śnie, które nie wydawało już z siebie pisków, choć wyraźnie próbowało. Chłopak dźwignął się i wziął szczenię w ramiona, by choć trochę je zagrzać. Wtem dojechali na miejsce strażnicy, a później matka chłopca. Ta zastała obraz, jak strażnicy chcieli odciągnąć chłopca od szczenięcia bowiem jak sądzili, szczeniak nie przeżyje dnia. Chłopiec zasłaniał małego wilka swoim ciałem, co sprawiło iż matka widząc, jak syn jest szarpany przez strażników wydarła się na nich tak głośno, iż było ją pewnie słychać w najwyższych komnatach Winterfell. Strażnicy odstąpili, zaś chłopiec ubłagał matkę, by wilka zatrzymać. Zarówno matka, jak i Aliser starali się dowiedzieć, skąd Kylen wiedział o tym szczeniaku, chłopak skłamał mówiąc, iż to los tak chciał i tak właśnie młody Kylen nazwał odnalezione szczenię - nie wyjawił prawdy, bowiem sam na tamtą chwilę w zupełności jej nie rozumiał. Jeszcze tego samego dnia Lilyetthe, w towarzystwie Brandona Starka, ich Ojca i kilku żołnierzy wróciła do Winterfell.
Historia z porzuconym szczenięciem wilka nie była wspomniana przypadkowo. Los, bowiem takie imię nadał mu Kylen okazał się być tzw. złotym kluczem do odzyskania siostry, która przez długi czas po powrocie do Winterfell przebywała w odosobnieniu. Choć początkowo dziewczyna nie chciała wilka, pocieszny "psiak", który wbrew przekonaniom strażników wydobrzał i zdrowo rósł w najlepsze, stopniowo przeforsował mury, jakie dziewczynka "rozstawiła wokół siebie". Kylen pozwolił jej zatrzymać wilka jako jej przyjaciela, tym samym ostatecznie "odzyskując" siostrę. Lilyetthe nadała mu wtenczas nowe imię, jakim było Bezimienny. Gdy zauważono, jak stan Lilyetthe się poprawił (zaczęła jeść, a po pewnym czasie śmiało opuszczać swoją komnatę), ich Ojciec postanowił uczyć ją strzelania z łuku, by poczuła, że oparcie poza matką i braćmi (tutaj w większości w Kylenie) ma również i w nim. Kylen nie chcąc pozostawać w tyle, towarzyszył siostrze w jej ćwiczeniach, sam również zaczynając wprawiać się w posługiwanie łukiem. Chłopak nie zrażał się, mimo iż szło mu gorzej niż siostrze. Liczyło się dla niego, by Lilyetthe nie była sama. Jednocześnie poprzysiągł samemu sobie, iż stanie się na tyle silny w przyszłości, by móc obronić swą siostrę następnym razem, lecz nie tylko ją, ale również matkę oraz by godnie wesprzeć ojca i brata, gdy zajdzie potrzeba.
W 17 dniu swojego imienia otrzymał od ojca miecz półtoraręczny nazwany wilczym kłem - miecz został nazwany w ten sposób bowiem ostrze swoim nieco zakrzywionym i stopniowo zwężającym się ku końcowi profilem przypominało właśnie kieł wilka - miecz ten był wyrazem podziwu i uznania dla umiejętności Kylena w posługiwaniu się bronią białą. Obecnie Kylen uważany jest za jednego z najlepszych szermierzy północy. Chłopak doskonale potrafi posługiwać się zarówno mieczami jednoręcznymi, jak i półtoraręcznymi. Jeśli chodzi o strzelanie z łuku, to pomimo tych kilku lat trenowania się w owej broni, nie uważa się za najlepszego łucznika - uważa wręcz, że gdyby Lilyetthe byłoby dane trenować łuk tak długo jak jemu, to na Północy lub nawet w całym Westeros nikt nie mógłby się z nią równać. Do tego czasu chłopak studiował i wciąż studiuje dyplomację oraz taktyki wojenne. co argumentował dość burzliwymi czasami, w jakich przystało im żyć. W rzeczywistości jednak chciał się szkolić do granic swych możliwości w walce jak i intelekcie, by zrealizować swoje postanowienie z dzieciństwa - porwanie siostry odcisnęło piętno na psychice chłopca, który czując wtenczas bezradność postanowił stać się wystarczająco silny i mądry, by obronić następnym razem siostrę, lecz nie tylko ją, ale również Ojca, Matkę, Brata, oraz całe Winterfell.


Ekwipunek


Wilczy Kieł:
Nietypowy, lekko zakrzywiony na końcu miecz długi (póltoraręczny) o jednakowej grubości klingi na całej jej długości (zwężać zaczyna się dopiero przy zaginanym końcu), o rękojeści zdobionej na podobieństwo wilka, posiadająca dwa lekko zakrzywione ramiona przypominające (podobnie jak ostrze) wilczy kieł. Klinga ma długość 138 cm, przez co można miecz dzierżyć spokojnie w jednej ręce. Miecz znajduje się w czarnej pochwie przy prawym biodrze, bogatej w metalowe zdobienia.

Łuk & strzały
Dębowy łuk z metalowymi wstawkami, zdobieniami i prowadnicą na strzały. Dzięki metalowym elementom łuk gwałtowniej wraca do pierwotnego kształtu przy zwalnianiu cięciwy. Strzały klasyczne, z lotkami wykonanymi z orlich piór. Strzały przechowywane w kołczanie na plecach, podobnie z resztą jak łuk. Łuk przewieszony jest cięciwą przez lewe ramię.

Czarny, skórzany płaszcz bez rękawów
Nakładany na wełniany płaszcz. Pełni swoistą funkcję ozdobną, wykonany jest bowiem z cienkiej skóry. Z przodu na prawej stronie klatki piersiowej znajduje się zdobienie ze skórzanych łusek w kształt herbu rodu Starków.

Sakwa z pieniędzmi
Widnieje przypięta do pasa przy lewym biodrze.

acidbrain



Ostatnio zmieniony przez Kylen Stark dnia Pią Lip 01, 2016 12:43 pm, w całości zmieniany 12 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
1935
Join date :
30/04/2013

PisanieTemat: Re: Kylen Stark   Pią Cze 24, 2016 12:59 pm

Wiek: Twoja postać musi być młodsza od Alisera z uwagi na strukturę rodu - dodatkowo różnica wieku musi zawierać również narodziny siostry, która także jest starsza od Khylena, co oznacza, że możesz liczyć maksymalnie 18 dni imienia (Aliser ma 20, siostra musiałaby mieć zatem maksymalnie 19).

Strzelanie z kuszy jedną ręką możliwe byłoby wyłącznie wtedy, gdyby nie należała ona do rodzaju tych dużych i masywnych - już pomijając fakt, że to wysoce niewygodny i średnio skuteczny sposób oddawania strzału, traci się wtedy stabilność i celność. Nie do końca przemawia do mnie również owa "nieprzeciętność walki różnego rodzaju broniami, jak i samej walki wręcz, podczas których jest zarówno szybki i zwinny,  przy tym każdy cios generowany jest z dużą siłą" - krótko mówiąc, to niezwykle uzdolniony wojownik na każdym polu, który młotem bojowym włada z równą lekkością, co włócznią? W umiejętnościach walki nie chodzi o to, żeby umieć walczyć wszystkim, bo tego nie potrafi nikt, ale by osiągnąć zadowalające efekty w jeden, dwóch, skrajnie trzech dziedzinach. Każdy cios generowany z dużą siłą - nawet taki, gdy przeciwnik blokuje zamach i jedyne, co możesz zrobić, to połaskotać go po żebrach? Ukrócam zapędy do kreacji herosa, który nie ma sobie równych już na tym etapie - to po prostu się nie sprawdza.


Khylen napisał:
spina je (włosy) zaczesując do tyłu w klasyczny, północny sposób
- północni nie mają swoich klasycznych sposobów czesania, to, że Jon i Ned nosili się w ten sposób nie oznacza, że to trend za Przesmykiem.

Khylen napisał:
Oczy, które według wielu ludzi są zwierciadłem duszy, u Kylena posiadają one spokojne lecz przenikliwe spojrzenie
- mają spokojne, lecz przenikliwe spojrzenie, nieco nielogiczna konstrukcja zdania.

Khylen napisał:
wszystkie te elementy nie są zazwyczaj noszone razem
- to które są noszone - te, które są noszone. Uważaj na formy i przecinki, bo raz za razem gubisz sens zdania.

Khylen napisał:
Dodatkową cechą ubiorów Kylena jest duża ilość kieszeni zarówno w spodniach jak i kamizelkach, a jeśli kamizelek nie ma, to pasy z z sakwami przewieszanymi na krzyż przez tułów - lubi nosić wiele drobnych rzeczy przy sobie, a przy normalnych ubraniach nie miałby wystarczająco kieszeni, by to pomieścić.
Co dokładnie nosi w tych kieszeniach? Guziki? Uściślij tę kwestię bądź zrezygnuj z podobnej ilości kieszonek - kojarzą się one raczej z targowym kuglarzem, niż szlachetnie urodzonym.

Przebiegłość i honor niekoniecznie idą w parze - ta pierwsza cecha jest asocjowana z czymś negatywnym i poniekąd wyklucza honorowe zagrywki, dlatego lepiej użyć słowa "spryt".

Khylen napisał:
Kylen Stark urodził się w Winterfell 23 dni imienia temu
- jak było mówione na początku, do zmiany wiek, a co za tym idzie mocne ograniczenie posiadanych przez postać umiejętności.


W ten sposób chłopak w wieku 12 lat stał się na tyle sprawny w posługiwaniu się mieczem i strzelaniu z łuku, że gdyby nie fakt iż dorośli gwardziści mają przewagę fizyczną nad 12 latkiem, to pewnie mógłby się z nimi śmiało sparingować przy użyciu broni białej jak równy z równym - dwunastolatek stający do równej walki z dwukrotnie większym, trzykrotnie bardziej doświadczonym i silniejszym, dorosłym mężczyzną? Albo Khylen był bardzo dużym chłopcem, w którego wstąpił duch Azora Ahai, albo mocno poniosła cię fantazja - co bardziej doświadczony woj rozłożyłby dwunastolatka na łopatki.

Khylen napisał:
W ramach uznania przez swego ojca, w porozumieniu z Lordem Brandonem oraz kapitanem Galerem otrzymał pod swoją komendę niewielki oddział składający się z 10 łuczników i 20 gwardzistów
- w Winterfell nie ma takiej formacji jak "gwardia". Jest straż, owszem, lecz okrojona na tyle, że raczej nikt nie szastałby 30 ludźmi, oddając ich pod rozkazy... właśnie, kogo? Chłopca, który ledwie starł mleko spod nosa i nie dokonał niczego poza pokonaniem dowódcy straży (który równie dobrze dla jego własnej przyjemności mógł dawać bratankowi lorda nieco "forów"?). Nie trwała wojna, nie były toczone żadne bitwy, więc oddawanie żołnierzy pod rozkazy kogoś innego, niż lorda/dziedzica w razie wyprawy poza Winterfell/dowódcy po prostu rozmija się z celem. Co za tym idzie - miecz mógł dostać, ale nie jako symbol dowództwa, lecz z okazji wkroczenia w dorosłość.

Khylen napisał:
Obecnie Kylen Stark stał się młodym, lecz niezwykle utalentowanym dowódcą znacznie większego niż na początku oddziału składającego się z nie 10 lecz 140 łuczników oraz nie 20 lecz 380 gwardzistów.
Jak wyżej - nie może być mowy o dowództwie nad jakimkolwiek niepodległym oddziałem, ponieważ nie ma takiej potrzeby. Twoja postać może fabularnie aspirować do funkcji zastępcy dowódcy strażników, jak najbardziej wskazane działanie, lecz na dzień dobry nikt nie dostaje "ot, tak" niezależnego oddziału - zwłaszcza w tak młodym wieku, na co wskazuję po raz kolejny.

Strój klasyczny dla rodu Starków - podobnie jak z fryzurą, tak i z ubiorem: Starkowie nie mają własnego stylu, a czarny strój odpowiada raczej Nocnej Straży. Może naturalnie nosić się w czerni, lecz nikt nie powie "o patrzcie, ubiera się jak typowy Stark!" bo typowy Stark ubiera się w to, w co połowa Północy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Północ
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
10
Join date :
16/06/2016

PisanieTemat: Re: Kylen Stark   Pią Lip 01, 2016 12:05 pm

Poprawiłem błędy, na które zwrócono uwagę. KP jest gotowa do oceny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
1935
Join date :
30/04/2013

PisanieTemat: Re: Kylen Stark   Pią Lip 01, 2016 1:47 pm

Do Karty nie mam już zastrzeżeń (troszkę popsułeś kod, ale tym zajmę się już ja), lecz pozostaje jeszcze kwestia avatara: regulaminowe wymiary to 200x320. Samą KP akceptuję, ale jeśli nie możesz znaleźć emblematu o wymienionych wymiarach (choć akurat z tym wizerunkiem i do tego obsadzonym w klimacie forum nie powinno być problemu), zgłoś się w tym temacie, na dniach spróbujemy Ci coś spłodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Kylen Stark   

Powrót do góry Go down
 

Kylen Stark

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Dzieje rodu Stark i kroniki żywotów potomków Winterfell
» Tyrion Stark
» Stark Industries
» Rody Chorążych
» Kayleigh Stark

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Spis ludności :: Kobiety i Mężczyźni-