a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Margot Manderly



 

 Margot Manderly

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Północ
Skąd :
Biały Port
Liczba postów :
16
Join date :
07/01/2016

PisanieTemat: Margot Manderly   Wto Sty 12, 2016 6:42 pm


Margot Manderly










Wiek:
27 DNI IMIENIA
Miejsce urodzenia:
BIAŁY PORT
Ród:
MANDERLY
Stanowisko:
CÓRKA LORDA MANDERLY

Aparycja


"Królowa Śniegu", ten tytuł idealnie pasuje do Margot. Wystarczyło spojrzeć na jej twarz, żeby docenić adekwatność tego przezwiska do jego posiadaczki. Ponoć niektóre osoby wytwarzały wokół siebie aurę, nienamacalną siłę wpływającą na otoczenie. Jeżeli to prawda, to atmosfera, jaką wnosiła ze sobą Margot, nie należała do przyjemnych tudzież swobodnych. Klasa, subtelna mowa ciała, nienachalna gestykulacja, wyważony sposób wypowiadania się, wszystkie te cechy sprawiały, że w obecności Manderly należało traktować ją poważnie, jak godnego przeciwnika. Wygląd kobiety wskazywał na pochodzenie z "wyższych sfer". Szlachetne rysy twarzy nadawały jej powagi godnej królowej. Blada cera i brak jakichkolwiek blizn uzupełniały ten efekt.
Margot jest posiadaczką brązowych tęczówek, które przez ciemną oprawę oczu, wydają się wpadać w czerń. Jej gniewne spojrzenie potrafiło zmrozić krew w żyłach niejednemu mężczyźnie, przywołując go do nienagannego zachowania. Jedynie oczy zdradzały prawdziwe emocje Manderly, reszta twarzy była jak maska- wyrażała tylko to, co Margot chciała pokazać.
Pełne usta kobiety, najczęściej wykrzywione w jadowitym uśmieszku sprawiały wrażenie wiecznego zadowolenia. Spostrzegawcze osoby mogły doszukać się w nim ukrytych intencji, które wypełniały jej umysł.
Krucza czerń pokrywająca włosy była znakiem rozpoznawczym Manderly. Kaskada loków, opadających luźno na ramiona, końcami sięgała pleców dziewczyny. Margot upodobała sobie stroje, które można określić mianem "mrocznych". Ciemne barwy wypełniały bogato zdobione suknie, które świetnie współgrały z jej surowym obliczem. Z racji niskiego wzrostu, Manderly nosi buty na wysokich obcasach, które skutecznie zakrywają ten defekt. Uzupełnieniem jej garderoby jest wyjątkowo ostentacyjna biżuteria, najczęściej wykonana ze złota. Podkreśla to wysokie pochodzenie oraz atrakcyjność Margot.
Przy pierwszym spotkaniu z młodą Manderly, sprawia ona wrażenie introwertyczki. Dbałość o etykietę i nienaganny sposób bycia czyni z niej damę w pełnym tego słowa znaczeniu. Margot nie mówi zbyt wiele, ale gdy już to robi, jej wypowiedzi są celne i przemyślane. Przez to sprawia wrażenie "zimnej", jakby patrzyła na wszystkich z góry. Kiedy widzi w tym korzyść, potrafi porzucić maskę "królowej śniegu" i stać się kimś zupełnie innym. Najszybciej przekonał się o tym Lord Manderly, którego już jako dziecko owinęła sobie wokół palca. Wśród prostych ludzi, dziewczyna budzi uczucie nieopisanego lęku, jakby ktoś, kto patrzy na nią z dystansem, potrafił odkryć jej prawdziwe oblicze...


Biografia


Historia Margot rozpoczyna się w Białym Porcie, gdzie przyszła na świat jako drugie dziecko Lorda Manderly. Od najmłodszych lat czuła, jak pada na nią bezwzględny cień starszego brata, który spychał ją na drugi plan w oczach rodziców. Za młodu dziewczyna była posiadaczką tak zwanego "charakterku", który z czasem stał się problematyczny. Krnąbrna i nieustępliwa nie wpisywała się w wymagany format "damy", przyszłej karty przetargowej, którą ktoś przehandluje w zamian za wpływy. Widząc narastający problem Lady Manderly zatrudniła w roli opiekunki znaną guwernantkę z północy- Morganę. Była to starsza kobieta, posiadająca niewątpliwą klasę, a o jej bezkompromisowości krążyły legendy wśród dziewczyn, które przygotowywała do roli przyszłych żon. Tak więc Margot dorastała pod czujnym okiem Niani, która za punkt honoru obrała sobie utemperowanie charakterku nowej podopiecznej. Była na tyle skuteczna, że nie potrzebowała wiele czasu, by przestawić światopogląd młodej Manderly, która okazała się zdolną uczennicą. Cień starszego brata okazał się świetną motywacją dla Margot, która stawała na głowie, żeby wrócić do łask rodziców. Swoje obowiązki wykonywała najlepiej, jak potrafiła. Poznała sztukę retoryki, tańca, śpiewu, słowem wszystko to, co było wymagane od damy. Jednak dla Morgany to było zdecydowanie za mało...
Guwernantka chciała stworzyć z podopiecznej kogoś, na własne podobieństwo. Niczym rzeźbiarz nadający kształt glinie, Niania kształtowała osobowość Manderly wedle własnych potrzeb.
Jak zapewne wiesz, twoja rola jako kobiety ogranicza się do małżeństwa, którym Lord Manderly scementuje sojusz z wybranym przez siebie rodem. Jako żona, wielokrotnie będziesz wystawiana na próbę przez swojego partnera. Musisz wykazywać się rozsądkiem i nieprzeciętną inteligencją, mądra kobieta potrafi w dzisiejszych czasach ustawić się lepiej od niejednego mężczyzny. Tylko trzeba mieć tu- wskazała na czoło dziewczyny- a nie gdzieś indziej. Nauczyłam Cię już podstaw, ale w sztuce przetrwania jest to kropla w morzu potrzeb. Przed Tobą długa droga, słodziutka Margot.
Lekcje Morgany z czasem zaczęły wzbudzać w dziewczynie niekłamaną ciekawość. Początkowo skupiały się wokół wszelkich nauk, wszak kobieta powinna wypowiadać się na każdej płaszczyźnie. Co prawda historia Westeros nie była zbyt pasjonująca dla dziewczyny, ale podstawy medycyny opanowała bardzo szybko. Następnie Morgana kazała jej obserwować zachowania ludzi, sprawdzać mechanizmy, jakie nimi kierują i wyciągać wnioski. Dopełnieniem tej lekcji była wycieczka na przedstawienie wędrownego lalkarza. Uwagę dziewczynki przyciągnęła nie kukła, a mężczyzna, który pociągał za sznurki.
Główną atrakcją była lalka, jednak bez kogoś, kto nią steruje, nie byłoby przedstawienia. Wyobraź sobie Margot, że Twój przyszły mąż jest taką właśnie kukłą. Skupia na siebie uwagę całej widowni, w tym wypadku wszystkich dworów Westeros. To on jest główną atrakcją, jednak nie zapominaj, że ma doczepione sznurki. Ty masz być lalkarzem, który za owe sznurki pociąga.
Sztuka manipulacji przychodziła jej wyjątkowo łatwo. Jako pierwszą kukłę wybrała Lorda Manderly, od którego zależała jej przyszłość. Szybko wróciła do łask ojca i zajęła pozycję tak zwanej "córeczki tatusia", która uczyniła Margot nietykalną. Morgana była zachwycona tak pojętną uczennicą. Wiedziała, że jej podopieczna zajdzie bardzo daleko, więc postanowiła wprowadzić ją w tajniki "Gry", czyli sztuki kłamstwa i przybierania kolejnych masek. Guwernantka pokazała Margot jak wyszukiwać ludzkich słabości, jak zachowywać kamienną twarz w niesprzyjających okolicznościach. W wieku szesnastu lat, Manderly była wymarzonym obrazkiem Morgany, takim, do jakiego dążyła. Wtedy też miał zacząć się przełomowy moment w życiu Margot- wybór męża.
Ktoś trafnie określił to mianem prawdziwego "cyrku na kółkach". Córka Lorda Manderly zażyczyła sobie rozmowy na osobności z każdym z kandydatów, podczas której wyszukiwała ich słabości. Następnie obracała je, przeciwko zalotnikom do tego stopnia, że sami rezygnowali z zaręczyn. Jeżeli trafił się ktoś wyjątkowo nachalny, kobieta wyciągała ubytki kandydata przed ojcem. Stary Lord nie mógł dopuścić, żeby jego córeczka była nieszczęśliwa... Jednak nawet on miał swoją cierpliwość. W końcu postawił sprawę jasno, w zamian za spełnienie jednej prośby córy, ona wybierze kandydata z godnego rodu i wyjdzie za mąż. Chcąc przedłużyć czas na decyzję, Margot poprosiła ojca o terminowanie u maestra z Białego Portu, w celu bliższego poznania sztuki medycyny. Wiedziała, że wymaga to dużo pracy i przede wszystkim jeszcze więcej czasu. Słowo się rzekło, przyparty do muru Lord przystał na prośbę córki.
Margot wspomina terminowanie jako najprzyjemniejszy okres w jej życiu. Pierwsze lata skupiały się wyłącznie wokół nauki anatomii i zielarstwa. Chcąc nie chcąc, dziewczyna poznała wszelkie szczegóły ludzkiego ciała, co w jej oczach stawiało ją w wyższej pozycji od innych. Jednak to praktyczne zajęcia okazały się kluczowe dla jej rozwoju. Na co dzień Margot zaczęła obcować z ludźmi cierpiącymi, przez jej ręce przepłynęły litry krwi podczas udzielania pomocy rannym wraz ze swoim mistrzem. Robiła to bez cienia strachu czy obrzydzenia, z charakterystycznym dla tego środowiska niezaangażowaniem emocjonalnym. Oczywiście taka postawa jest wymagana w tej pracy, jednak niezbyt mile widziana, w przypadku córki Lorda. Margot nigdy tego nie przyznała, ale cierpienie innych dawało jej wiele nieopisanej przyjemności. Termin, który wybrała, umożliwiał jej tego typu doznania praktycznie każdego dnia. Widziała wdzięczność w oczach ludzi, którym pomogła, a tak naprawdę czerpała przyjemność z każdego jęku czy grymasu bólu, wydanego przez pacjenta. Patrzyła na swoją pracę, jak na sztukę przedłużania agonii, co bardzo jej się spodobało. Doskonaliła swój kunszt, który mimowolnie pozbawiał ją człowieczeństwa. Ludzie przestali być dla niej żywymi organizmami, zdolnymi do uczuć. Stali się natomiast zespołami organów i tkanek, kryjących się za opakowaniem skóry. Coraz chętniej zaglądała wewnątrz...
Fach, który opanowała, nauczył ją zadawania śmierci, zarówno wyjątkowo szybkiej jak i powolnej. Wiedziała, że gdy ostre narzędzie przebije aortę, to ofiara wykrwawi się na miejscu, natomiast uszkodzenie rdzenia kręgowego spowoduje paraliż i wiele tego typu sztuczek. Z dnia na dzień stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Z czasem mądry Maester zaczął się zastanawiać, co z tą dziewczyną jest nie tak? Nie potrzebował wiele czasu, żeby wyciągnąć wnioski. Wystarczyła mu dokładniejsza obserwacja zachowań Margot podczas pracy. Przyjemność, którą sprawiał jej widok cierpiącego człowieka była tak wielka, że Maester bez problemu odczytał prawdziwe intencje dziewczyny. Wiedział, że Manderly ma zadatki na "potwora" i będzie stale dążyć do zaspokojenia swoich sadystycznych potrzeb. Liczył na to, że problem da się zdusić w zarodku, jeśli tylko odetnie się Margot od pracy, więc poinformował Lorda o ukończeniu terminu przez dziewczynę. Tego samego dnia Maester zniknął bez śladu.
Skoro ojciec wywiązał się z umowy, przyszła kolej na córkę. Żeby ułatwić jej zadanie wyboru męża, Lord Manderly zorganizował przyjęcie, na które zaprosił wszystkie znaczące rody północy. Margot obserwowała każdego opcjonalnego kandydata, wciąż dopatrując się w nich słabości. Szukała kogoś o wyjątkowej osobowości, kto będzie w stanie zrozumieć ją, a na kogo przestanie patrzeć jak na materiał do sadystycznych zabaw. Wydawało się, że nikt taki nie pojawił się w Białym Porcie... Dopóki nie ujrzała Hadriana Boltona. Bogowie mają poczucie humoru, skoro dziedzic Dreadfort zwrócił uwagę sadystki. To, co słyszała o jego rodzinie, tylko pobudziło jej zainteresowanie. Bolton był dla niej tajemnicą, człowiekiem, u którego nie mogła dopatrzyć się najdrobniejszej skazy. Zaintrygowana młodym mężczyzną postawiła sobie za punkt honoru rozwiązanie tej "zagadki" i doczepienie jej sznurków.
Cóż więc się dziwić, gdy na pytanie ojca o wybór małżonka Margot odpowiedziała:
-Hadrian Bolton.


Ekwipunek


- Kilka sukni, dopasowanych do sylwetki Margot-
- Złoty naszyjnik z zawieszką w kształcie litery "M"-
- Ostry skalpel (jedyna broń Manderly)-
- Saszetka z medykamentami i ziołami, z wyszytym złotą nicią napisem : "Po pierwsze nie szkodzić"-
- Butelka jaśminowych perfum

acidbrain

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
1935
Join date :
30/04/2013

PisanieTemat: Re: Margot Manderly   Wto Sty 12, 2016 9:47 pm

Przyznam szczerze, że przez moment niezbyt przemawiał do mnie zamysł, wedle którego lordowska córka miała parać się uzdrowicielstwem... ale jak mawia stare przysłowie: im głębiej w las, tym więcej drzew! Wraz z biegiem historii zwątpienie ustąpiło entuzjazmowi, kreacja postaci dość nietypowa, ale niezwykle konsekwentna, więc nie pozostaje mi nic innego jak zaakceptować Kartę! Życzymy miłej gry oraz... Krwawych Godów z kandydatem na małżonka? ;)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Margot Manderly

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Eldrith Manderly
» William Manderly
» Wendel Manderly

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Spis ludności :: Kobiety i Mężczyźni-