a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Kuźnia Brodericka



 

 Kuźnia Brodericka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Włości Korony
Liczba postów :
465
Join date :
23/03/2013

PisanieTemat: Kuźnia Brodericka   Sob Kwi 27, 2013 4:29 pm

Jedna z największych kuźni w mieście, tak jak inne, znajduje się przy ulicy Stali. Jest to spory, kamienny budynek. Wewnątrz jest duszno, czego w końcu można się spodziewać. Jest otwarty pełne dwanaście godzin. Oferuje wspaniałe miecze, tarcze oraz zbroje w przystępnych cenach. Właścicielem jest czterdziestoletni Broderick Gderliwy, jak lubią na niego mówić klienci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://averyhere.tumblr.com/
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
213
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Kuźnia Brodericka   Pon Cze 30, 2014 1:14 pm

| weselisko

Nadszedł wreszcie długo wyczekiwany świt, choć oglądany z zaułka przy kuźni Brodedicka nie był może tak piękny, jak gdyby był widziany z balkonów Czerwonej Twierdzy. Przyjemnie było napawać się rześkim powietrzem, nim skwar i spiekota na dobre zagoszczą w aurze dzisiejszego dnia. Ubrana po męsku Aryana zsunęła z głowy kaptur i wychyliła się nieco z zaułka, wyglądając na przewodnika, który powinien pojawić się tu lada chwila.
Cztery wierzchowce czekały gotowe do długiej drogi, którą odbyć miały trzy damy i jeden dzielny mąż z Północy. Zakończyli oni świętowanie wesela nieco wcześniej, by przed podróżą zaznać jeszcze snu i wypocząć, co było przecież wskazane - nie codziennie pokonywali konno takie odległości.
Panna Stark miała ochotę na przygodę, ale nie byłaby sobą, gdyby ta zachcianka przesłoniła jej racjonalne myślenie. Przygotowała więc odpowiedni prowiant, zwinęła w tobołek najpotrzebniejsze rzeczy i miała nadzieję, że Visenya nie jest za bardzo obładowana, by ruszyć w drogę.
Ary i Nadira zostawiły oczywiście odpowiedni liścik Diryanowi i mogły tylko mieć nadzieję, że brat nie pogniewa się na nie za ten wyskok, wróci bezpiecznie do Winterfell i uspokoi ojca, zapewniając go o tym, że córki wiedzą doskonale co robią.
Przestępując z nogi na nogę, dziewczyna niecierpliwie wyczekiwała Liama, który miał powieźć ich do Końca Burzy, prosto ku przygodzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Kuźnia Brodericka   Wto Lip 01, 2014 8:25 pm

Liam przybył na umówione miejsce na chwilę po Aryanie. W dłoni trzymał podpłomyk i plaster boczku, które to pogryzał raz po raz.
- Witam. - powiedział. Najemnik przyjrzał się ubraniu córki Północy i skinął głową.
- Kobiety są na tyle uprzywilejowane, że równie dobrze wyglądają w męskim stroju jak i w jedwabiach i koronkach. - parsknął śmiechem. - Pani, wyobrażasz sobie mnie odzianego w suknię?
Wyglądał by co najmniej groteskowo.
Podszedł do wierzchowców i najroślejszego z nich pogładził po szyi. Chciałby wyruszyć jak najprędzej by pokonać w miarę dużą odległość dopóki temperatura była w miarę znośna. O ile się nie mylił miało być ich jeszcze troje.
- Gdzie twoje towarzyszki? - odwrócił się w stronę kobiety.
Powrót do góry Go down

avatar
Północ
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
158
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Kuźnia Brodericka   Sro Lip 02, 2014 1:55 am

/z wesela

Nadira miała wrażenie, że świt przyszedł zbyt szybko. Nie dość, że połowę czasu na odpoczynek poświęciła na rozpamiętywanie scen w ogrodzie, to jeszcze potem spała zaskakująco kiepsko. Jako, że zapakowała wszystko odpowiednio wcześniej, nie musiała poświęcać dużo czasu na przygotowania do podróży. Ubrała swój strój podróżny, składający się rzecz jasna ze spodni, koszuli i odpowiedniego obuwia do jazdy konnej, a włosy upięła w luźny kok. Torbę przewiesiła przez ramię, a poza nią, miała jeszcze miecz i nóż. Wszystko ukryła pod podróżnym płaszczem i tak jak starsza siostra, nasunęła na głowę kaptur.
Nad bardzo się cieszyła na planowaną wyprawę, a ostatnie godziny tylko spotęgowały to uczucie. Musiała się oddalić od tego, od czego mogła. Nie wszystko jednak dało się zostawić za plecami. Jedna sprawa ciągle czekała na wyjaśnienie. Stawiła jej czoło po raz pierwszy, kiedy tylko wyszła z komnaty. Jasne oczy spotkały się na jeden moment z brązowymi. Potem były już tylko słowa:
- Pójdziemy osobno. Ja idę za Aryaną, ty za mną mając na oko naszą kuzynkę - ruszyła niedługo za siostrą.
W chwili kiedy przekroczyła próg kuźni, był tam już ich przewodnik. Usłyszała jego ostatnie słowa.
- Na miejscu - odpowiedziała zamiast siostry. - Reszta jest tuż za mną - wyjaśniła, po czym ściągnęła z głowy kaptur, ukazując mężczyźnie swoją twarz.
- Dołączy do nas ktoś jeszcze - nie powiedziała więcej, Kevan potrafił mówić sam za siebie. Czuła, że Liamowi nieco ulży na widok Mormonta. Faceci zwykle szybko znajdywali wspólne tematy do rozmów, a jego umiejętności w walce mogły się przydać w razie komplikacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Północ
Skąd :
Niedźwiedzia Wyspa
Liczba postów :
80
Join date :
20/04/2014

PisanieTemat: Re: Kuźnia Brodericka   Sro Lip 02, 2014 10:28 am

/wesele
Świt spadł na Kevana niemalże jakby był uderzeniem miecza, uniesionego w chwilę wcześniej w górę. Było to o tyle dziwne, że i tak od jakiegoś czasu nie spał, toteż powinien spodziewać się jego nadejścia. Świeże - ba, wczorajsze - wspomnienia skutecznie spędzały sen z jego powiek, przywołując jednak przy tym uśmiech na jego twarz. Jednak począł się też zamartwiać... Nie miał pojęcia, jak to może zostać odebrane. Jednak teraz nie był czas na takie rozmyślania.
Teraz był czas, aby czym prędzej przygotować się do długiej podróży. Na całe szczęście Mormont nie brał w podróże nie wiadomo jak dużo... Posiadał przy sobie niemal tylko to, co było mu niezbędne. Nie zwlekając, a także aby nie pozwolić pozostałym osobom czekać na siebie, w pośpiechu się ubrał. Z resztą, tak samo, jak zazwyczaj miał to w zwyczaju. Czarne, skórzane spodnie; ciemnozielona, długa tunika, skrywająca pod sobą pancerz kolczy; przy pasie półtorak. Chwyciwszy kirys w dłonie, ruszył z nim na zewnątrz pomieszczenia. Po chwili uśmiech na jego twarzy stał się jeszcze szerszy. A stało się to, gdy tylko jego wzrok spotkał się ze wzrokiem Nadiry. Przytaknął na jej słowa i ruszył w chwilę po niej.
Na zewnątrz budynku już czekał na niego jego wierzchowiec, zawczasu tutaj przyprowadzony. Przytroczywszy już kirys do siodła, złapał za lejce i, poklepawszy wcześniej konia po boku, począł go prowadzić obok siebie. Nie minęło dużo czasu, gdy znalazł się już przy kuźni. Pozostawił swego wierzchowca na zewnątrz, samemu przechodząc przez drzwi tuż za Nadirą. Znajdując się już w środku ukłonił się Aryanie, a następnie podchodząc do Liama wyciągnął doń dłoń na powitanie.
-Witaj, jestem Kevan.- przywitał się i przedstawił pokrótce, lekko skinąwszy przy tym głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nie żyje
http://averyhere.tumblr.com/
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
213
Join date :
26/04/2013

PisanieTemat: Re: Kuźnia Brodericka   Czw Lip 03, 2014 2:07 pm

Przewodnik pojawił się na czas, odpowiednio przygotowany do drogi i na dodatek w znakomitym humorze - czy trzeba było czegoś więcej? Aryana uśmiechnęła się, słysząc komplement i wskazała Liamowi miejsce, w którym znajdowali się jej towarzysze. Miała nadzieję, że obecność Kevana nie zrobi mu różnicy, bo choć nie omawiali tego wcześniej, męskie towarzystwo nie powinno być przecież problemem, a kto wie, czy nie miało się okazać wybawieniem.
- Nie wyobrażam sobie - przyznała zgodnie z prawdą, bowiem takie wizje o tej porze dnia nie były dla niej codziennością, na całe szczęście - I nie życzę ci tego, panie - zażartowała, prowadząc go w stronę zaułka.
Gdy grzeczności zostały wymienione, Aryana przedstawiła siostrę i kuzynkę i wydawało się, że nic nie stoi na przeszkodzie by wyruszyć w drogę. Panna Stark po raz kolejny sprawdziła więc, czy jej tobołki są dobrze przymocowane i zwróciła się do Liama.
- Od razu będziemy poruszać się Królewskim Traktem, czy na początek skorzystamy z leśnych skrótów? - nie znała tych terenów w praktyce, a choć studiowała mapy, nie wszystkie drogi musiały być przecież na nie naniesione.
Decyzja została podjęta względnie szybko, nie pozostawało więc nic innego, jak wskoczyć na konia i dać się ponieść przygodzie, co też wszyscy zaraz zgodnie uczynili i w towarzystwie wschodzącego słońca ruszyli w drogę do Końca Burzy.

| zt wszyscy -> las lub trakt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Kuźnia Brodericka   

Powrót do góry Go down
 

Kuźnia Brodericka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Kuźnia Brodericka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Włości Korony :: Królewska Przystań-