a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Foxport



 

 Foxport

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Reach
Liczba postów :
75
Join date :
29/10/2013

PisanieTemat: Foxport   Sro Paź 01, 2014 11:57 pm

Foxport nie jest jeszcze miejscowością, ale wkrótce już będzie. Na razie jest to rozkopany teren ogrodzony rzędem namiotów, gdzie tymczasowo mieszkają ludzie. Miejsce to należy do lorda Florenta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
153
Join date :
16/11/2013

PisanieTemat: Re: Foxport   Nie Paź 05, 2014 9:25 pm

MG

Praca nad budową już się rozpoczęła. Parobkowie codziennie przerzucali łopatami hałdy ziemi i piachu. Wozili je taczkami z miejsca na miejsce. Tuziny mężczyzn harowało w pocie czoła, aby tylko zadowolić swojego pracodawcę, otrzymać wynagrodzenie i miskę strawy.
Na pierwszy rzut oka można było odnieść wrażenie, iż wokół panował kompletny chaos. Ciągłe krzyki, nawoływania, przekleństwa rzucane w powietrze na prawo i lewo, niczym salwy eksplodujących pocisków wystrzeliwane z ogniowych balist. Tu i ówdzie stukanie młotków, tam turkot taczkowych kół i szuranie piły po drzewie.
Jeśliby jednak przyjrzeć się temu wszystkiemu dokładniej, można zauważyć, iż każdy z robotników zajmował się określonym zadaniem. Nie było tu absolutnie nikogo, kto stałby z założonymi rękoma i nic nie robił. Wszyscy mieli jakiś przydział pracy, a gdy go wykonali, dostawali kolejny i kolejny. Budowa musiała zostać jak najprędzej skończona.
Za taki stan rzeczy odpowiadał główny architekt i nadzorca budowniczych - Calion Loddsmenter. Był to  niski, przysadzisty mężczyzna. Szerokie barki i szerokie dłonie wskazywały na to, iż jemu samemu praca fizyczna nie była rzeczą obcą. Człowiek ten miał krótko ścięte, szpakowate włosy i rzadki wąs pod nosem. Przechadzał się kaczkowatym chodem po placu, kiedy wjechało nań kilku jeźdźców.
Na czele konnych mężów stał sam Ylvis Florent. Po jego prawicy jechał jego młodszy brat, Angus. Za nimi podążało czterech zbrojnych w pełnym rynsztunku. Musieli zrobić niemałe wrażenie na pracujących, gdyz wszystkie łopaty, kilofy, piły i topory zastygły w bezruchu, kiedy nadjeżdżali.
Calion zerknął w ich stronę i aż podskoczył. Poczłapał w ich kierunku, bijąc pokłony co pięć kroków.
- Ach witam! Witam szacownych paniczów! - wyszczerzył się do dziedziców spuścizny rodu Florent i obrzucił swoich podwładnych nieprzychylnym spojrzeniem. - Na co się gapicie?! Wracać do roboty! - znów pełen uniżenia uśmiech.
- Cóż to sprowadza synów tak wspaniałego rodu do miejsca takie jak to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Reach
Liczba postów :
75
Join date :
29/10/2013

PisanieTemat: Re: Foxport   Nie Paź 05, 2014 11:10 pm

Mimo niewielkiej odległości dzielącej przyszły Foxport od Jasnej Wody, droga pomiędzy obiema lokacjami nie była łatwa. Konie męczyły się stąpając po żwirowatej drodze w górę i w dół. Gdy skończy się budowa miasta, trzeba będzie się zabrać za ścieżkę, pomyślał Florent schodząc z wierzchowca by ułatwić mu wejście pod górkę. Uderzył nogami o ziemię, aż żwir posypał się na wszystkie strony. Florent znał drogę. Wiedział, że za tym wzgórzem znajdowało się już miejsce, które sam osobiście wybrał pod budowę portu. Był niezwykle dumny ze swojego przedsięwzięcia. Czuł się także odpowiedzialny, aby wszystko poszło jak należy. Jego przeczucia go nie zawiodły. Gdy tylko wszedł na wzniesienie ujrzał rozkopany teren budowy. Jeźdźcy wskoczyli na wierzchowce i pognali prosto w dół za Ylvisem, który jadąc na czele rozglądał się dookoła. Chciał dostrzec wszystko, co wkrótce może się zmienić poprzez jego inwestycję.
Drużynę przywitał krępy mężczyzna wyglądający na nadzorcę terenu pracy. Florent znał go. Nie tak dawno gościł go wraz z uczniem w Jasnej Wodzie omawiając dokładne plany architektoniczne wznoszonego portu.
- Witaj Calionie! - Lis zeskoczył z siodła i podchodząc do mężczyzny uścisnął mu jego silną dłoń - Przed podróżą na wschód chciałem doglądnąć zleconych prac.
Dziedzic Jasnej Wody rozejrzał się po placu i westchnął, trochę aż nadto wymownie.
- Mam nadzieję, że wszystko przebiega gładko i bezproblemowo? - zapytał z głęboką nadzieją w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
153
Join date :
16/11/2013

PisanieTemat: Re: Foxport   Pon Paź 06, 2014 2:16 pm

MG

Mężczyzna oblizał językiem spierzchnięte wargi i przeczesał masywną łapą szczecinowate włosy na głowie prezentując przy tym okrągłe mokre plamy, które zaznaczyły się na materiale koszuli pod jego pachami.
- Ależ tak, mości panie, ależ tak! Nasi chłopcy są naprawdę pracowitą zgrają robotników - Cailon roześmiał się tubalnie, jakby opowiedział najśmieszniejszy żart pod słońcem. Zauważywszy, iż nikt nie podziela jego stanu uniesienia, uspokoił nieco swoje emocje i ciągnął dalej:
- Jak na razie trudno jest mi cokolwiek powiedzieć na temat, kiedy skończymy pracę, ale wydaje mi się, że do końca księżyca powinny stanąć pierwsze budynki. Większym problemem może okazać się oczyszczenie brzegowego dna rzeki z mułu i glonów, aby umożliwić cumowanie w porcie - kiedy mówił o planach odnośnie budowy, jego ton stawał się niezwykle uczony i rzeczowy; nie było w nim śladu po poprzedniej dwulicowości, czy przemożnej chęci przypodobania się synowi Lorda. Niestety, prędko skończył mówić i na nowo w jego oczach błysnęła interesowność.
- A cóż szacownego panicza sprowadza w dalekie wschodnie ostępy Siedmiu Królestw?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Reach
Liczba postów :
75
Join date :
29/10/2013

PisanieTemat: Re: Foxport   Wto Paź 07, 2014 9:59 pm

Sytuacja wydawała się być spokojna. Calion był świetnym architektem, ale jak widać jeszcze lepszym organizatorem pracy. Nie były to łatwe czasy dla ludzi takich jak on. Wprawdzie zamki i twierdze już stały, a czasy wielkich wojen, szczególnie tych ze smokami minęły. Próżno mu więc było szukać zajęcia, do którego został szkolony. Zazwyczaj jedno takie zlecenie na rok potrafiło zapewnić mu dostatnie życie przez trzy następne. Ciekaw był Florent jak radziła sobie reszta pracujących w tym niełatwym zawodzie.
Ylvis z zainteresowaniem wysłuchał słów rozmówcy, z racji iż jego ton niejako nakazywał pełnię uwagi dziedzica. Jego słowa ucieszyły Lisa. Nie spodziewał się iż prace idą w aż tak zaawansowanym tempie. Jak widać mieszkańcy Dorzecza, którzy zostali sprowadzeni do tego miejsca, aby móc zbudować sobie "sponsorowane" przez Jasną Wodę mieszkanie, znali się na robocie. A może to doświadczenie w kierowaniu zespołem i sprawne zarządzanie głównego architekta pozwoliły na tak wysokie rezultaty. Nie było to dla Florenta aż tak ważne. Dla niego liczyło się tylko, to iż jego plan ma szansę powodzenia. Miał tylko nadzieję iż wspomniany przez Caliona problem z przygotowaniem brzegu pod cumę nie zaważy o wyniku całego przedsięwzięcia. Ylvis zadumał się przez chwilę, dopiero po sekundzie dotarło do niego pytanie architekta, które płynęło jednak nieco innym tonem.
- Cóż mogę powiedzieć? Ród Florentów nie może zaniedbywać stosunków z innymi rodami. - dziedzic Jasnej Wody odrzekł zwięźle - Mam nadzieję, że dostarczyłem wymagającej odpowiedzi. - dodał z przekąsem.
- A co z materiałami? Czy wszystko zostało dostarczone, czy jednak jest potrzeba planować kolejny transport? - zapytał, może trochę zbyt dobitnie zaznaczając iż jego plany, to nie sprawa poznanego w Starym Mieście architekta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Skąd :
Winterfell
Liczba postów :
153
Join date :
16/11/2013

PisanieTemat: Re: Foxport   Wto Paź 07, 2014 11:26 pm

MG

Calion nieco spasował. Nie było to jednak spowodowane jego zmieszaniem wynikającym ze świadomości, iż zbyt daleko posunął się w swej dociekliwości. O nie, nie był on tego typu osobą. Z pantałyku zbił go raczej dosadny ton Florenta. W końcu nikt nie chce stracić wygodnej, dobrze płatnej posady przez niewyparzenie własnej gęby.
- Ach tak, trzeba dbać o interesy familii poza ziemiami rodzinnymi! - zakrzyknął, jakby miał jakiekolwiek pojęcie na temat polityki. Uwagi odnośnie wyczerpania tematu jakby nie usłyszał.
Architekt podrapał się w głowę i rozejrzał po placu budowy. Mężczyźni uwijali się wręcz doskonale.
- W sumie jest, panie, pewna sprawa, której załatwienie umożliwiłoby nam zwiększenie wydajności pracy. Mamy dostateczną ilość wszelkiego budulca, przynajmniej na chwilę obecną - jego ton znów odmienił się nie do poznania. - W późniejszym czasie możemy potrzebować więcej drewna, kamienia i cegieł do wznoszenia zabudowań portowych, ale dopóki mamy do ukończenia samą osadę, wystarczy nam to, co mamy. Potrzebowalibyśmy jednak trochę więcej żywności. Chłopcy pracują od rana do nocy i, moim skromnym zdaniem - rzekł to tak lizusowsko, iż niewiele osób w Westeros potrafiłoby modulować swym głosem w takim stopniu - zasługują na nieco strawy w ciągu i pod koniec dnia.
Kierownik budowy Foxportu z pewnością nie był osobą łatwą w kontakcie. Wręcz przeciwnie - niejednego człowieka męczyła jego wymuszona służalczość, jednakże każdy z nich musiał przyznać pewien fakt - Cailon był naprawdę dobry w tym, do czego go wykształcono.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Reach
Liczba postów :
75
Join date :
29/10/2013

PisanieTemat: Re: Foxport   Wto Paź 14, 2014 11:22 pm

Ylvis Florent od początku znajomości z Calionem zachowywał dystans. Wiedział, że nie ma co liczyć na przyjaźń. Traktował go z należytym szacunkiem, takim na jaki zasługiwał każdy pracujący dla lorda człowiek. Spodziewał się iż po wykonanej robocie architekt weźmie zapłatę i wyjedzie gdzieś w świat, gdzie będą potrzebować jego talentu.
- W porządku, zajmę się tym. Wkrótce sporządzę list, by z Jasnej Wody przywieziono na miejsce trochę porządnego jadła. - Florent miał nadzieję iż to koniec zachcianek. Wprawdzie on i jego siostra, opuścili miasto, a razem z nimi ich świta. Z pewnością, więc w Strażnicy znajdzie się trochę jedzenia. Przy okazji wyśle kilku ludzi, którzy będą nadzorowali robotę. Zostaną oni z bratem, który będzie słał listy.
Lis nie miał nic więcej do roboty, przybył jedynie sprawdzić jak prezentuje się jego plan przed podróżą na wschód. Pożegnał się z ludźmi i opuścił miejsce jeszcze przed zmierzchem, rzucając ostatnie spojrzenie na budujący się Foxport.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Foxport   

Powrót do góry Go down
 

Foxport

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Reach-