a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Komnata Ottona i jego małżonki



 

 Komnata Ottona i jego małżonki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
156
Join date :
26/05/2014

PisanieTemat: Komnata Ottona i jego małżonki   Wto Lip 22, 2014 7:28 pm

Komnata ulokowana jest w wielkiej wieży będącej dumą Końca Burzy. Wchodząc do środka przed sobą widać okno wychodzące na dziedziniec. Przy ścianie jest sporych wymiarów łoże przeznaczone dla Ottona i jego żony. Obok niego znajduje się szafa z wieloma ubraniami dla obojga narzeczonych. Naprzeciw łóżka stoi średnich rozmiarów stolik, a tuż obok mały, ale w zupełności wystarczający kominek. Na podłodze znajduje się dywan sprowadzony z Wolnych Miast, który podarowano małżeństwu w prezencie ślubnym. Na ścianach wisi kilka trofeów, które Otton zdobył w swych rzadko odbywanych polowaniach.


Ostatnio zmieniony przez Otton Baratheon dnia Pią Sty 02, 2015 7:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Komnata Ottona i jego małżonki   Nie Lis 30, 2014 9:24 pm

Żona Ottona Baratehona spędziła popołudnie na pakowaniu swoich kufrów oraz przygotowywaniu wszystkiego, co było potrzebne jej do wyjazdu. Oczywiście, mogła cieszyć się pomocą swoich służek, które, o dziwo, lubiły zajmować się takimi rzeczami, jak pakowanie. Ariana starała się być dla nich miła i traktować je z szacunkiem. Nie była rozkapryszoną panną, która pomiatała swoją służbą. Matka zawsze radziła jej, aby nie robić sobie ze służby zarówno wrogów, jak i przyjaciół. Znając nieomylność swojej matki, wzięła sobie tę radę do serca. Ze swojego rodzeństwa, to właśnie ją łączyła najsilniejsza więź z matką, dlatego często za nią tęskniła. Ostatnio usłyszała, że Lady Ashford choruje i mimo, iż rodzina zapewniła, że to nic poważnego, to czuła zmartwienie. Po skończeniu pakowania, postanowiła napisać do niej list, w którym zdradziła plany swojej podróży. Plan wyjazdu do Królewskiej Przystani, zdecydowanie, poprawił jej humor, więc chciała podzielić się tym szczęściem ze swoją matką. Bowiem, świadomość szczęścia swojego dziecka lub bliskiej osoby, zawsze podnosiła na duchu.
Zanim ciemnowłosa zdążyła się zorientować, było już prawie ciemno, a to oznaczało, że jej małżonek, o ile miał na to ochotę, powinien się tutaj niedługo pojawić. Wiedziała, że ostatnio ma dużo na głowie, więc nie kładła na niego żadnego nacisku. Jak zawsze, cierpliwie czekała.
W między czasie, odświeżyła się i ubrała swoją piżamę, która była czymś w rodzaju długiego, białego kaftana sięgającego niemal do jej kostek. Zanim odesłała służkę, pozwoliła jej rozczesać swoje włosy, a gdy już została sama, zajęła miejsce na drewnianym krześle i sięgnęła po pęczek winogron, leżących na pobliskim, niewielkim stoliku.


Ostatnio zmieniony przez Ariana Baratheon dnia Wto Gru 02, 2014 5:04 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
156
Join date :
26/05/2014

PisanieTemat: Re: Komnata Ottona i jego małżonki   Wto Gru 02, 2014 12:29 am

Dzisiejszy dzień był dla Ottona męczący. Przez jego wyjazd wraz z żoną i siostrą musiał dopilnować kilku rzeczy. Poinformował on już swojego stryja o zamiarach podróży, na co ten się zgodził. W Westeros panował teraz pokój, dzięki czemu mężczyzna nie był niezbędny w Końcu Burzy. Jednakże miał obowiązek dopilnować kilku rzeczy przed wyjazdem. Upewnił się, że w straży miejskiej wszystko jest w porządku oraz czy nie ma tam żadnych problemów. Sprawdził port i dokumenty cumujących tam statków, czy aby żaden z nich nie jest podejrzanego pochodzenia. To były najważniejsze sprawy, ale pozostawały jeszcze te mniejsze, z którymi także było wiele roboty. Otton nadal nie napisał listu do namiestnika o ich przybyciu i chciał się tym zająć dzisiaj wieczorem.
Wszedł do komnaty, gdzie czekała na niego żona. Wiedział, że kobieta od jakiegoś zajmuje się przygotowaniami do podróży i miał cichą nadzieję, że zadba także o jego niezbędne rzeczy. Ariana zwierzyła się ostatnio mężczyźnie o chorobie swojej matki, co zasmuciło Ottona ze względu, że nigdy nie miał negatywnych relacji z teściową.
- Dobrze cię widzieć Ariano po tak męczącym dniu.- Żona Ottona była ubrana skromnie, ale to nie ujmowało jej urody.- Jesteś wprost osłodą dla mych oczu.- Tekst był dosyć banalny, lecz mężczyzna lubił od czasu do czasu w sarkastycznie kulturalny sposób zwrócić się do żony, co nie oznaczało, że ów banał nie był prawdą. Otton zdjął koszulę i usiadł przy małym stoliku biorąc ze sobą kartkę oraz pióro z kałamarzem. Musiał napisać list do księcia, a gdyby zrobił to szybko to wszystko byłoby gotowe do wyjazdu.- Jak ci minął dzień kochanie?- zapytał z nadzieją, że był on lepszy niż w jego przypadku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Komnata Ottona i jego małżonki   Wto Gru 02, 2014 5:37 am

Siedząc w opustoszałym pomieszczeniu i zajadając się słodkimi winogronami, patrzyła przed siebie. Zastanawiała się, kiedy zjawi się jej pan mąż i czy w ogóle się zjawi, zanim położy się spać. Całe szczęście, z zamyślenia wyrwał ją dźwięk otwierających się drzwi. Na jej twarzy wymalował się pogodny uśmiech. Bowiem, ujrzała w nich Ottona, który wyglądał na nieco zabieganego. Wcale mu się nie dziwiła. Bycie mężczyzną wiązało się z masą obowiązków i ona całkowicie to rozumiała. Z drugiej strony, cieszyła się, że jej małżonek nie jest dziedzicem oraz przyszłym lordem Ziem Burzy, inaczej miałby dla niej jeszcze mniej czasu.
Szczerze powiedziawszy, to Ariana nie zaczęła jeszcze pakować rzeczy męża, ponieważ nie była pewna, co takiego zechce on ze sobą zabrać. Zanim weźmie się do roboty, wolała go najpierw o to spytać.  
- Niezwykle miło mi to słyszeć, mężu. - wypowiedziawszy te słowa, uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
Choć była ubrana teraz z luźną piżamę, to wciąż wyglądała bardzo korzystnie. Niezwykle dbała o swój wygląd. Chciała podobać się nie tylko sobie, ale również i Ottonowi. W przeciwieństwie do wielu innych dam, nie utyła po ślubie i ogólnie, to niewiele się zmieniła od tamtego czasu.
Gdy Baratheon usiadł, ona wstała i powoli do niego podeszła, po czym pozwoliła sobie ułożyć swoją ciepłą dłoń na jego ramieniu. Brakowało jej takich gestów.
- Wyjątkowo dobrze. Nie nudziłam się. Mam nadzieję, że twój dzień minął równie dobrze, co mój. - odpowiedziała spokojnym tonem, choć powątpiewała w to, gdyż mężczyzna wyglądał na zmęczonego. - Czy powinnam przygotować twoje rzeczy do wyjazdu? Co zamierzasz ze sobą zabrać? - dodała. Chwilę po tym podsunęła jedno winogrono pod jego usta, które trzymała w palcach wolnej ręki. Uwielbiała, kiedy jadł owoce z jej dłoni, więc liczyła na to, że nie odmówi.



/Powieki mi same opadają, ale odpisałam! ^^
Powrót do góry Go down

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
156
Join date :
26/05/2014

PisanieTemat: Re: Komnata Ottona i jego małżonki   Pią Gru 05, 2014 12:12 am

- Zazdroszczę ci takich dobrych i spokojnych dni kochana.- Otton czasami żałował, że nie może pozajmować się zwykłymi głupstwami, jakimi było decydowanie o dzisiejszym ubiorze, plotkowanie z innymi damami, czy chociażby krawiectwo lub inne tego typu rzeczy. – Ja niestety nie mam tyle szczęścia.- Mężczyzna nie uważał, że tylko mężczyźni maja ciężko. Kobieta ma w końcu wiele swoich spraw na głowie, które czasami są ważniejsze nawet od męskich zadań. Damy nie są jednak brane w większości pod uwagę podczas podejmowania ważnych decyzji dla danego rodu.
- Zapewne byłoby dobrze coś ze sobą wziąć w podróż, a szczególnie taką do rodziny królewskiej.- Otton nie miał czasu wcześniej myśleć nad tym, co będzie mu potrzebne w Królewskiej Przystani. Taka myśl nawet nie przeleciała przez jego myśli w czasie zajmowanie się sprawami Końca Burzy i dopiero teraz mógł o tym pomyśleć. Z teoretycznie prostego pytania zrodziło się jednak zakłopotanie. Co mogło mu się przydać w stolicy?- Wybierz mi jakieś stosowne ubrania. Ja nawet nie wiem, co mam w szafie. Zbroję każe jutro przyszykować.- Mężczyzna nie sądził, aby owa zbroja była mu potrzebna, ale nigdy nie wiadomo czy mu się nie przyda. Konie były już naszykowane do wyjazdu, ale Otton miał prośbę do swej żony.- Ariano mogłabyś się zająć służbą, którą zabierzemy ze sobą. Zawsze lepiej mieć znajome twarze wokół siebie.- W końcu Burzy rzadko zmieniali się ludzie, którzy usługiwali lordom i rycerzom. Zazwyczaj każdy domownik miał jakąś grupkę ludzi, do których czuł większe zaufanie niż do reszty, choć nikt nigdy tego nie okazywał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Komnata Ottona i jego małżonki   Pią Gru 05, 2014 6:36 pm

- Na twoim miejscu sama bym sobie pozazdrościła. - zaśmiała się krótko. - Mężu, chyba nie chciałbyś być kobietą? - dodała, wciąż wyraźnie rozbawiona. Chciała się z nim podroczyć. W końcu był jedyną osobą w Końcu Burzy, przy której czuła się swobodnie i przy której mogła być w pełni sobą.
Ariana nie przepadała za plotkowaniem, więc ta czynność nie należała do jej codziennych zajęć. Poza tym, rzadko spędzała czas w towarzystwie kogoś innego, niż jej służba. Niektórzy nazywali ją typem samotnika, ale ona zdawała się tym nie przejmować. Wolne chwile poświęcała na szkicowanie oraz czytanie. Jeśli chodzi o rysowanie, to mogła się poszczycić niezwykłym talentem, aczkolwiek rzadko dzieliła się z tym, co stworzyła. W jej rzeczach można było znaleźć wiele szkiców przedstawiających ludzi, naturę oraz zwierzęta. Zawsze rysowała innych, ale nigdy nie siebie samej.
- Tak też uczynię. - zgodziła się, zmieniając ton na nieco poważniejszy. Jeśli spakowanie rzeczy małżonka miało go jakoś odciążyć, to z chęcią to zrobi. Poza tym, z racji tego, że sama już zdążyła się spakować, nie miała nic innego do roboty.
- Już po części się tym zajęłam. Na pewno zabiorę ze sobą Mirę. Mira służyła mi jeszcze w Ashford. To sumienna, godna zaufania kobieta. Nigdy mnie nie zawiodła. - odpowiedziała niemal natychmiastowo. Mira była służką, którą znalazła dla niej jej matka, a Lady Ashford słynęła z doskonałej umiejętności doboru służby, toteż córka ufała jej wyborom. Ludzie mówili, że jest kopią swojej matki, ale ona wiedziała, że do bycia nią jeszcze wiele jej brakowało.
- Czy widziałeś się dzisiaj z Arabelle? - zapytała po chwili, będąc ciekawa, jak idą jej przygotowania do podróży. Sama nie miała okazji jej spotkać, ponieważ była zbyt zajęła pakowaniem.
Powrót do góry Go down

avatar
Ziemie Burzy
Skąd :
Koniec Burzy
Liczba postów :
156
Join date :
26/05/2014

PisanieTemat: Re: Komnata Ottona i jego małżonki   Pon Gru 15, 2014 10:57 pm

- Ja kobietą? W sumie nie czekałby mnie zły los gdybyś ty się zamieniła ze mną.- zaśmiał się. W rzeczywistości pasowało mu to, że jest mężczyzną, ale nie mógł przecież dać się przegadać(przynajmniej bez walki). Żona Ottona zawsze zachowała się inaczej, kiedy byli tylko we dwoje natomiast, kiedy znajdowali się, w jakim ktokolwiek towarzystwie zawsze była ułożona bardziej czy mniej w zależności jak dobrze znała dodatkowe osoby. Baratheon rozumiał takie zachowanie. Bądź, co bądź rodzina kobiety była w Ashford. On nie był aż tak ułożony w stosunku do znajomych osób.
- Cieszę się, że o tym pomyślałaś.- Dobrze było wiedzieć, że ma wsparcie u żony i nie musi nawet o nie prosić. Jego żona od zawsze była przezorna i potrafiła ocenić, co jest potrzebne w danej chwili. Często zaoszczędzało to trochę czasu, ale bywały też momenty, gdy ów przezorność wydłużała pewne czynności. Ariana lepiej znała służbę Końca Burzy, pomimo iż spędziła tu ona znacznie mniej czsu od niego. Otton zawsze miał wrażenie, że pamięta ona wszystkie ich imiona, co zdawało mu się niezwykłe.
-Nie, nie widziałem jej.- Otton prawie w ogóle nie miał przyjemności zobaczyć siostry od ich wspólnego posiłku. – Zapewne pakuje się i szuka prezentu dla księżniczki.- Otton miał nadzieję, że tek było i w sumie nie miał powodów by myśleć inaczej.
Myśląc o Arabelle przypomniał sobie o leżącej przed nim pustej kartce, z której miał powstać list dla namiestnika. Wziął pióro oraz kałamarz i zaczął pisać. Wiedział, że ta czynność zajmie mu sporo czasu. Nigdy nie przepadał za porozumiewaniem się poprzez lisy. Zazwyczaj inne osoby zajmowały się ów czynnością. Zastanawiał się, co powinien umieścić w liście. Na pewno nie miał być on zbyt długi, a raczej zawierać tylko informację o zamiarze przyjazdu. Musiał się zabrać za to dzisiaj, ponieważ jutro powinien wysłać wiadomość by doszła ona z odpowiednim wyprzedzeniem do namiestnika.
/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Komnata Ottona i jego małżonki   

Powrót do góry Go down
 

Komnata Ottona i jego małżonki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Komnata Rozkosz (wieża)
» Kamieniste wybrzeże.
» Księga eliksirów
» Prywatna pracownia/Komnata Hiro [pierwsze piętro]
» Jak naprawić jego zdrowie, panie doktorze?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Ziemie Burzy :: Koniec Burzy :: Siedziba rodu Baratheon-