a
IndeksFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Karczma "Pod zjęczałym śledziem"



 

 Karczma "Pod zjęczałym śledziem"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość

avatar

PisanieTemat: Karczma "Pod zjęczałym śledziem"   Pią Lip 18, 2014 9:53 pm

Niewiele na tej wyspie uciech i zabawy, ale ta karczma z pewnością jest jedną z nich. Niezbyt pojemna, drewniana i wilgotna w środku. W zasadzie niczym nie różniła się od reszty chat na wyspie poza jedną rzeczą. Dawali tutaj świetny alkohol, światła było w środku wystarczająco, a i dziewki zachęcały, żeby przebywać tu dłużej. Nie wspominając oczywiście o doborowej kompanii, która zawsze znajdowała się w środku. Żelaźni Ludzie to nie przelewki. Tu nie było pierdzielenia jak w Reach. Albo się zachowywałeś albo płacono Ci stalą. Żadnego bicia po mordzie, a co najwyżej przebijanie brzucha mieczem.

Właśnie takie miejsca lubił najbardziej Warley. Nic więc dziwnego, że przez ten krótki okres, kiedy miał pozostac na wyspie, zdecydował się zajrzeć do tej karczmy. Całe szczęście, że Żelaźni nie byli jednymi z tych chędożonych tchórzy, którzy kazali zostawiać broń przed karczmą. Poleje się krew, to się poleje. Bogowie się ucieszą. Niemniej jednak Santos w razie czego miał nadzieję, że jucha na ziemi nie będzie jego. Właśnie dlatego usiadł sobie w spokoju w najciemniejszym kącie karczmy i zaczął sączyć swój wybitny trunek. Jego bystre oczy dokładnie jednak lustrowały spojrzenie, a prawa ręka sprawdziła jeszcze czy broń nie zatnie się kiedy będzie trzeba jej użyć. Wszystko było w porządku, więc nie pozostało nic innego, jak złapać chwilę oddechu. A później? Się zobaczy. Monety przyciągają takiego najemnika, jak Santos. Gdzie usłyszy ich brzdęk, tam właśnie zacznie zmierzać.
Powrót do góry Go down
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zjęczałym śledziem"   Pią Lip 18, 2014 11:18 pm

Yngvar jak większości wieczorów udał się do miasta aby spożyć "co nieco" alkoholu, postanowił zajrzeć do "Zjęczałego śledzia", znał tę karczmę tak samo jak każdy zakamarek tej wyspy w końcu tu się urodził. Wszyscy na wyspach znali młodego Harlawa, rzucał się w oczy z swoim wzrostem i toporem bitewnym przerzuconym przez plecy, poza tym należał do jednego z ważniejszych rodów. Po przekroczeniu progu pomieszczenia poczuł doskonale mu znany smród... szczyny, ale i ryby, trafił by tu z zawiązanymi oczami kierując się samym nosem. W pomieszczeniu było ciemnawo, co prawda paliły się świecę jednak minęła chwila zanim przyzwyczaił wzrok. Spokojnym krokiem brnął do przodu rozglądając się za miejscem z którego będzie wstanie usłyszeć jak najwięcej. Uważał tutejszych ludzi za przygłupich i łatwowiernych jednak w ich opowieściach zawsze było jakieś ziarnko prawdy, dlatego lubił słuchać tego co mają do powiedzenia. Znalazłszy odpowiednie krzesło rozłożyć się na nim wygodnie ściągając broń z pleców i opierając o udo. Przeleciał wzrokiem całe pomieszczenie w poszukiwaniu jakichś nowych ciekawych osobowości, jednak nie zauważył nic nowego, nietrzeźwiejący bywalcy i mężczyźni wypoczywający przed kolejnym rejsem. Wszystko wyglądało jak zawsze, rozejrzał się jeszcze za karczmarzem i odszukawszy go warknął:
- Dawaj ale! - po czym wysypał na stół kilka monet i niecierpliwie czekał by zaspokoić swoje pragnienie.
Powrót do góry Go down
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zjęczałym śledziem"   Sob Lip 19, 2014 2:51 pm

Tymczasem Warley zwyczajnie siedział na swoim miejscu i nie przejmował się zbytnio atmosferą panująca dookoła. W przeciwieństwie do tych wszystkich roześmianych i rozbawionych gości, on wydawał się aż nazbyt spokojny. Zupełnie tak, jakby coś planował i szczegółowo rozważał każdą opcję. Prawda była jednak taka, że mężczyzna zwyczajnie chciał mieć chwilę spokoju. Poprzedni dzień spędził na statku, dzisiejszy na objeżdżaniu wyspy Harlaw, aż wreszcie znalazł ten kawałek budynku, w którym zwyczajnie mógł sobie odpocząć. Do karczmy wszedł też nowy jegomość, ale to raczej nic dziwnego. Santos zwyczajnie go nie rozpoznawał, a zresztą do karczm co chwila wchodzi jakiś nowy osobnik. Właśnie dlatego Warley w żaden sposób nie próbował się nawet do niego zbliżać. Zamiast tego pił dalej swój trunek, który powoli, aczkolwiek systematycznie się zmniejszał. Wszystko wskazywało jednak na to, że niedługo będzie się mógł stąd wynieść i powędrować wgłąb Westeros. Zachód? A może Reach? Nieee. Tam są te chędożone kwiatki, tęcza i skrzaty skaczące pomiędzy trawami. To nie miejsce dla Żelaznego. Dorzecze! Tam się ostatnio dużo dzieje. Kto wie? Może znowu trafi na jakieś bitwy i przy okazji zarobi trochę grosza? To byłoby nawet wskazane.
Powrót do góry Go down
Gość

avatar

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zjęczałym śledziem"   Sob Lip 19, 2014 10:18 pm

Yngvar wypił swój pierwszy kufel i wrzasnął do karczmarza prosząc o kolejny. Rzucając wcześniej monety opłacił z góry kilka kolejek i teraz spokojnie mógł opróżniać naczynia jedno po drugim, nie grzebiąc się niepotrzebnie w sakwie. Pieniędzy wystarczyłoby na alkohol dla tuzina mężczyzn i Harlaw zamierzał to wykorzystać.
- Daj im po piwku! - powiedział głosem na tyle donośnym, żeby mężczyźni siedzący za nim mogli to usłyszeć, bo to właśnie o nich mu chodziło, po czym obrócił się w ich kierunku przytrzymując delikatnie topór prawą ręką - Wkrótce wybieram się na kolejne łowy im więcej ludzi zbiorę tym więcej złota przytargamy, jeśli ktoś chciałby się do nas dołączyć zgłaszajcie się, a starczy wam na alkohol jak i na kurwy! - mówiąc to patrzył wciąż na tę samą grupkę piratów, jednak swoje słowa kierował do wszystkich w tym pomieszczeniu, a szczególny nacisk kładł na alkohol i kurwy, bo to było najlepszym sposobem na zachęcenie Żelaznych Ludzi do działania. Po zakończonej przemowie wrócił do stojącego na stoliku przed nim trunku i spokojnie czekał na pierwszych ochotników.
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zjęczałym śledziem"   

Powrót do góry Go down
 

Karczma "Pod zjęczałym śledziem"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Karczma "Męty i odmęty"
» Karczma
» Karczma "Pod Niedźwiedziem"
» Karczma "Mały Pony" i Stajnie
» Karczma

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Westeros :: Żelazne Wyspy :: Harlaw-